:: Słowem wstępu


Bunt nie przemija, bunt się ustatecznia;
Jest teraz w locie: dojrzałym, dokolnym,
Jakim kołują doświadczone orły.


Tak jest, oto znów ja we wstępniaku, oczy was nie mylą. Mogę sobie nie być, a i tak jestem, mogę sobie być, a i tak mnie nie ma. "Do S.", jeden z moich ulubionych wierszy Grochowiaka, który pozwalam sobie bezczelnie tutaj zacytować, bo przecież cytat to tylko i wyłącznie. Podoba mi się ta filozofia transformacji buntu. Czasami to by się chciało, żeby większość wierszy nadsyłanych do PP miało choć ten poziom... ;) Lubię frazę - "Bunt się uskrzydla tak jak udorzecznia". Nieokreśloność tej postawy, to jest coś.

Bo wpierw to było jakby piaskiem w oczy,
Turniejem chłopców na słonecznej plaży;
A teraz ciężki; teraz więcej waży.


Ewolucja buntu? "Bunt się uskrzydla tak jak w kamień toczy"? Fajnie, że Grochowiak jednak z buntu nie zrezygnował, że jednak się trzymał. A ja mam dziwne refleksje, zawsze, kiedy zamyka się numer PP. A dzieje się to wyjątkowo wcześnie w tym miesiącu, godzina jeszcze młoda a my tu mamy prawie wszystko zrobione... aż dziwne. Chłoszcze mnie moje miasto do bólu, dzień miałem zryty, ale zawsze pozostają wstępniaki! Zawsze mogę udawać, że mam coś bardzo ważnego do przekazania... Przekazy są jak tunele zgroooozyyy!!!

I pomyśl: czułość, ta świetlista kula,
Teraz dopiero w mym pobliżu płonie,
Luzując szczęki, łagodząc me dłonie.


Brakuje mi tu jeszcze tylko "łonie", co by było dopełnieniem. Ale bez przesady, może niepotrzebne.
Czasem człowiek myśli sobie - opadnę kiedyś z sił, wszystko ze mnie zejdzie, będę wypruty, zgniję leniwy, nakarmię osty... eee, znów Stasiek. Ale kiedyś to się może tak skończyć że bunt się nie tyle uwzniośli, co zwyczajnie zapragmatoli. Zapragmatolenie może być jak zapłodnienie... eee, za dużo tego grania słowami.

Pomyśleć, że chciałem niby coś przekazać? Nieprawda, nic nie chciałem, chciałem znaleźć usprawiedliwienie dla umieszczenia tutaj całego wiersza i wycwanić się cytowaniem selektywnym bez oglądania się na prawa autorskie. Ile można czytac Lenatrowicza i Kasprowicza? A propos - w tym odcinku Norwid jest przeze mnie sponsorowany, na pohybel tym, co go nie lubią. Ech. ;) Ja jestem cwany, czasami to aż za bardzo i wiem doskonale że to, co gadam tutaj powinno być zignorowane, bo stanowi tylko eleganckie tło dla wiersza.

Bunt się uskrzydla tak jak się uczula.

- Obywatel

To byli Stanisław Grochowiak i Obywatel. ;) A teraz ja jeszcze na chwilę, z szybkim przekrojem przez czerwcowe wydanie AMagowego kącika poetyckiego. :)

Co słychać - przede wszystkim odżywa dział 'Wasze wiersze'. Tu zwraca uwagę stary krab, który prezentuje aż pięć swoich utworów. I nie są to utwory byle jakie - są, można rzec, starokrabowe. ;) Charakterystyczne, malownicze, spokojne. Warto zajrzeć - również do pozostałych autorów. :) Powraca 'Teatrum Mundi' - gdzie Obywatel przedstawia teatr renesansowy. Dalej już bez zmian: jak zwykle spora porcja humoru przygotowana przez UnionJacka, od pszczóły dwie pełne garści wiadomości ze świata poezji, a i wieszczowie w dobrej formie. :) Zadowolonym. I nie przedłużam już: przedstawienie czas zacząć. :)

- Metis


PS: Okładka przedstawia. ;)