,, Eutanazja, a etyka lekarska ''
Dawid Wesołowski
Samobójstwo było niegdyś jedynym przestępstwem, za które karano, gdy się nie powiodło. Obecnie jednak postawiona powyżej kwestia nigdzie nie jest bardziej wyrazista niż w przypadku dobrowolnej eutanazji. I tutaj właśnie nasuwa nam się pytanie: czy każdy z nas ma prawo położyć kres swemu życiu? Niekiedy jest tak, że ludzie - najczęściej starzy - czują się niedołężni i doznają nieustających bólów, co może być przyczyną podjęcia decyzji o eutanazji. Czy ludzie znajdujący się w takim stanie nie mogą poprosić lekarza, aby zakończył ich życie, albo przynajmniej o pigułki, dzięki którym zapadliby w wybranym przez siebie momencie w sen bez przebudzenia?
W 1980 r. Kościół rzymskokatolicki wydał dekret w sprawie eutanazji. Została ona zdefiniowana jako czyn, którego zamierzonym efektem jest śmierć. Zatem jakie czyny powodują śmierć? Wyobraźmy sobie dwie sytuacje: pierwszą, w której lekarz podaje pacjentowi narkotyk w celu uśmierzenia dotkliwego bólu, jednakże środki takie przyspieszają śmierć oraz drugą, kiedy pacjent sam prosi o środki narkotyczne, by wyzwolić się od cierpienia i umrzeć. W pierwszym przypadku mamy do czynienia ze śmiercią, która nie jest zamierzonym celem, dlatego też Kościół zezwala na taką ewentualność, twierdząc, iż jest ona moralnie dopuszczalna. W drugiej sytuacji jest wręcz przeciwnie. Głównym celem jest tutaj śmierć. Z ogólnego punktu widzenia wydaje się, że argumentacja za dobrowolną eutanazją jest silna oraz przekonująca. Czy jednak każdy z nas powinien mieć pełne prawo do wyboru chwili, w której chce odejść z tego świata? Myślę, że zanim sprecyzuję odpowiedź na to pytanie, powinienem przybliżyć Wam pewne pojęcia.
Śmiercią nazywamy stan organizmu, w którym zatrzymana zostaje akcja serca oraz płuc, ale w przypadku sztucznego podtrzymywania ów organów, zgon następuje w momencie wygaśnięcia funkcji mózgu. Stan trwałej wegetacji, czyli mówiąc najprościej - śpiączka, w której zostały zakłócone ważniejsze czynności mózgu.
W Stanach Zjednoczonych w roku 1991 zostało przeprowadzone referendum, według którego lekarze mają pozwolenie na dopomożenie w śmierci, jeśli prosi o to nieuleczalnie chory pacjent. Holandia jest jednym z państw, gdzie eutanazja jest całkowicie zabroniona i nielegalna.[Y tego co wiem w Holandii eutanazja jest legalna – Gregorius]. Tutaj znów możemy postawić sobie kolejne pytania: czy lekarze powinni za wszelką cenę trzymać przy życiu pacjentów, którzy nie mają szans na godną egzystencję i czy wolno lekarzom skracać życie, które stało się dla pacjenta tak uciążliwe, że sam świadomie prosi o śmierć?
Osoby wierzące w istnienie Boga i uważające, że życie jest Jego darem, nie godzą się z eutanazją, gdyż tylko Bóg ma prawo odebrać człowiekowi życie. Ale czyż nie jest to totalną bzdurą? Życie człowieka pełne jest cierpień, zatem po co cierpieć i przejmować się otaczającymi nas problemami i smutkami, skoro łatwiej jest po prostu umrzeć. Problem eutanazji jest tylko jedną z wielu kwestii stojących przed lekarzami. Spośród innych można wymienić m. in. manipulację kodem genetycznym czy też hodowlę zwierząt celem dostarczania organów do transplantacji.
dawid_20_pl@yahoo.de
tel: +48/ 781 039 085.