AM#87 - komentarze

M.K.: 87 numer Action Maga doczekał się na forum całkiem wielu komentarzy. Poza piszącym bez polskich funtów Tuxedo (wrrr :P), sporo komentowała asztaka oraz Magda Zorka. Najbardziej rozpieściliśmy w tym miesiącu Gregoriusa, rozpieszczony został KaJeTan, trochę popieszczono i mnie. Zaś cały numer, trzeba to przyznać, był, jak ładnie to podsumowała Julka: niezły, naprawdę niezły.

Orkiestra tusz, rąbiemy okładką. Dla naszego Grzesia siedem komentarzy: 


--- Nocny do Wrocławia (Gregorius) ---

Tuxedo: Bardzo dobry język opisu. Klimat przychodzi sam. Trochę sztuka dla sztuki, ale ładne. 8+ 

Zorka:
Forma i treść współgrają pięknie. Grześ już nie od dziś nam udowadnia, że ma talent i pisać potrafi. Szkoda tylko, że ciągle o takich szarych i smutnych sprawach. Okładka wielce zasłużona.:) 

Sato:
Tekst poznałem już dawno temu na blogu. Podoba mi się zarówno pod względem treści jak i stylu. Gratuluję.  

Phantasmagor:
No, po przeczytaniu poczułem chwilowy wstręt do pociągów. Serio! Serio. 4-5zł. za puchę piwa? Rozbój!!!! 

Publo: Numer 87 przejrzałem, przeczytałem kilka tekstów z których spodobał mi się "Nocny do Wrocławia" Gregoriusa (za klimat, momentami w wyobraźni słyszałem stukot kół pociągu).

UnionJack: Udana impresja. To jest właśnie to, co ktoś dobrze władający piórem może zrobić z pozornie nieinteresującym tematem: opowiedzieć coś tylko dla samej opowieści, nie wciskać przesłania, pointy, po prostu ciekawie o czymś napisać. Styl świetny, tylko echolalia w "świetlistej smudze nieśmiałego światła" śtraśnie świścionce ;))) A tak naprawdę i w ogólności świetnie. Ty byś, cholera, dobre wiersze pisał :) 

asztaka: Lubię czytać Grześka. Okładka jak najbardziej zasłużona.


Skręcamy w stronę KaJeTana: 

--- Za`Krzy?Wi*onE Zwie!rCI@dŁ.O (KaJeTan) ---

Vith: Noo, zręczne. Takie trochę w dziwne rejony, ale umiejętnie.

UnionJack: Tekst, myślę, naprawdę udany. Co się tutaj naprawdę udało, a co jest rzadkością, to to, że autor bardzo umiejętnie buduje nastrój na przekleństwach. I nie jest to proste, i nie jest to tanie - to bardzo umiejętnie oddaje opowieść o schizofrenii. Się należą, rzec muszę, oklaski : ) Autor, drugi raz stwierdzam, umie pisać dobrze : ) Na marginesie dodam, że choć drugi tekst podobał się mniej, to i on ukazuje ciekawe ujęcie.

asztaka: Zmyślne i jakoś tak w stylu, który mi się kojarzy z AMagiem. Podobało się.  


And now something completely different. Three buttocks, three words:

--- Zabawa w opowiadania - 3 słowa (Kulturny) ---

Hazardius: Zdecydowanym laureatem [że numeru - M.K.] jest "Zabawa w opowiadanie - 3 słowa" :D A dlatego, że wystąpiłem tam. A co do opowiadania - OMG! Jak pisaliśmy, było bardziej przyswajalne. Teraz wygląda inaczej. ^^ Ale ogólnie - fajne przedstawienie tematu dla tych, co nie pisali opowiadania trójsłownego.

Zorka: Aaaa! Nasz megaziptekst:) Byłby całkiem sjuper i grejt gdyby nie co poniektórzy, co nie chcieli rymować. :P Miło Sławek, żeś to sklecił do kupy. :)

Vith: Świetne Wnoszę o stworzenie podobnego opowiadania z dialogów i tekstów sb... Znaczy, shoutbox'a, nie tego innego sb...

asztaka: Jak się bawiliście na forum, to patrzyłam na to sceptycznie. Ale efekt i owszem - uśmiałam się konkretnie. :)


No to sobie pogruchali :) Chciałem już o moich - ale jeszcze wpuścimy Tuxa:

--- Bezsensowny art o zabarwieniu psychologicznym (Tuxedo) ---

Phantasmagor: Może być, fajnie się czyta, ale mnie nie chwycił. 

UnionJack: Kilka fajnych fragmentów: o Dziadku Mrozie, o wytramwajeniu się, o pani pod ciężarówką. Ale i kilka straszliwych, dręczących czytelnika: początek, coś o mamie i ta nieszczęśna przypłaszczka. No i całość właściwie bez celu: ja rozumiem, że czasem się pisze, by coś po prostu opowiedzieć - ale nie opowiedziałeś właściwie niczego. Jednak jakieś ręce i nogi to powinno mieć - a tu ma może trzustkę i kawałek wątroby :) 

asztaka: Tekst o niczym, czyta się tylko fajnie. Jak dla mnie mógłby się skończyć ze dwa/trzy akapity wcześniej.

Martika: Fajna forma, treść również. I wcale nie do końca bez sensu ;p 

Publo: Tuxedo, zaczynasz strasznie nudzić w swoich tekstach. Coraz wyraźniej dostrzegam w nich to coś, czego jako czytelnik nie powinienem widzieć: nudę i narzekanie. Jesteś zbyt powtarzalny w malkontenctwie.

Tuxedo: Wiesz, jeśli czytasz AM średnio raz na rok, to istnieje prawdopodobieństwo trafienia na teksty podobne. Szkoda, ze nie zajrzałeś do poprzedniego numeru/nie zajrzysz do następnego. A tak to co ja mogę powiedzieć... Przyszedł, rzucił okiem, wydał wyrok. Również się kajam:)

Publo: Tuxiu kochany, a skąd Ty wiesz jak często ja czytam AM? Na pewno nie raz na rok :) Częściej, częściej.. Ale nie w tym rzecz. Nie oceniam przecież Twoich tekstów (ogółem) na podstawie tylko tych, które ukazały się w AM#87

Zorka (wracając do tekstu): Tux, nie wykazałeś się akurat tu.:) Za to "Kompilacja" o wiele wiele lepiej. 


No skoro wołali...

--- Kompilacja (Tuxedo) ---

Sypee: Dlaczego to nie jest wyróżnione? Dlaczego tego nie ma na okładce? 

UnionJack: Aleś namarudził, ło matko :) (...) W sumie to nic się w tym tekście nie dzieje: bardzo takie sobie.  

Martika: Zastanowiła mnie "Kompilacja". A dokładniej podejście autora "wszystko jest bez sensu". Nieee zgadzam się i będę w negacji tej tezy konsekwentnie trwać. 


Teraz, k, my :)

--- Tekst z trąbą (UnionJack) ---

Tuxedo:
No, ktoś wreszcie pokazał Kotuz Chesire i Tuxedo jak się powinno takie teksty pisać. Brawo :-) 8+

Zorka: Wszyscy uczyć się od Michała, ale już.

Vith: Ujmujące. Bardzo mile, Unionie. Potrafi zauroczyć. 

asztaka: Jak dla mnie tekst numeru. Chociaż nie przeczytałam jeszcze wszystkiego, ale raczej to już się nie zmieni.


--- Dzienniczek (UnionJack) ---

Zorka:
Bardzo dobry pomysł i jeszcze lepsze wykonanie. Napisane z werwą, stylem genialnym. Smaczek numeru.:) 

Vith: Zręczne. Ot, ciekawostka. Pragnę zauważyć, że Union coraz częściej używa słowa "pierd***ć". Taka maleńka refleksja nad jego osobą. [Wszystkiemu zaprzeczam - M. K.] 

asztaka: Tak jak pisali inni: bardzo przyjemne, fajne, ładnie napisane.... Nic tylko błagać o więcej. :)


--- -- --- - - --- (UnionJack) ---

Zorka:
Zuch chłopak!:) Zorka dziękuje, roztrzaskała w mig.;) 

Sypee:
-._.-__-._; 

asztaka: Ojej, harcerstwo się przypomniało. Z alfabetu Morse'a pamiętam tylko kilka liter, więc jednak przeczytanie artu wymagało wysiłku odszyfrowywania. Fajne. 

Martika: Ciekawy pomysł. I owo motto również daje do myślenia.


No i:

--- Zwierzenie (UnionJack) ---

Sato: Ten tekst przypomniał mi moją starą Lodówe Center. Kurcze nawet nie wiecie jak za nią tęsknię. Co do tego piktogramu to powiem że pomysł przedni. Gratuluje i wielkie dzięki. 


No to teraz będzie Sypee:

--- Prawo ciążenia i epifity (Sypee) ---

Tuxedo: Momentami fajne, momentami za bardzo metafory(?)czne. 6- 

Sato:
Tekst mnie poruszył. Szczerze mówiąc każdy tekst tego człowieka mnie porusza i chociażby dlatego apel do wszystkich: piszcie trochę łagodniej. Oczywiście gratuluję. 

aNomaLy: "Na samym początku życia patrzymy na rzeczywistość dziwiąc się, ale nie jest to pełne mądrości zdziwienie mistyków, jest to bezkształtne zdziwienie dziecka. Następnie zdziwienie to obumiera i zostaje zastąpione przez znudzenie - w miarę rozwoju pojęć i słów. Później jeszcze, przy odrobinie szczęścia, zaczynamy się dziwić ponownie." 

asztaka: Uhm. :) Sypee na tak. Pisz jeszcze więcej!


--- Fordonizacja i Ziemia przy-obiecana (Mark Kewlar) ---

asztaka: O, te teksty mi się bardzo widzą. Zwłaszcza "Ziemia..." (wyróżnienia jak zwykle nie odzwierciedlają moich odczuć). Często jak widzę, że tekst jest długi to w duchu wzdycham. Te przeczytało mi się niemal na jednym wdechu. Mają to coś.


A teraz oddajemy głos yakanace:

--- Głos yakanaki ---

Ostatnio mi się nie chciało komentować i teraz, mili państwo, podsumuję autorów, których mam wszystkie teksty przeczytane. 

UnionJack
: Bardzo fajne, pomysłowe, dobrze (rewelacyjnie) napisane teksty, takie na wiosnę Faust mnie urzekł, spis świąt takoż, dwa pozostałe trudno nazwać tekstami, ale baardzo na plus. 

Phantasmagor
: Gratuluję debiutu, dobrze piszesz i wiesz o czym. 

Tuxedo
: "I tak, kurwa, w kółko.", "Ostatnio to się tak uogólniłem, że wydawało mi się, że jestem fajny" - bardzo mi się podobają te dwa zdania. Dóóół i grafomania, ale nawet miło mi się czytało. Bardzo miło. 

Citizen
- O rany, co za kolor! Najdłuższego tekstu nie doczytałam i nie zamierzam - oczy strasznie bolą od takiej kolorystyki. Tu już się nie czuję tak usatysfakcjonowana, możliwe, że mnie szczególnie negatywnie nastawił tekst "Ciemno" w którym zarzucasz brak treści, a sam kończysz na niezbyt odkrywczej konkluzji "Kurwa mać". 

Kot z Cheshire
: (poza szkicem, bo to trochę osobna kategoria) tak się trochę gubię i chwilami muszę się przymuszać żeby czytać dalej, a są takie, kiedy czuję się poruszona. Nierówne.


--- Czy Bóg to emeryt? (Sato) ---

Hazardius:
Świetny tekst. Jedyna wada - troszkę krótki. :P Ale ogólnie zgadzam się z ostatnim argumentem! ^^

Zorka: Jaśnie Oświecony Sato ma konszachty po drugiej stronie.;) Najbardziej podobała mi się metafora a'la DOOM.:) 

asztaka: Fajne. :)


--- Wielki tort do podziału (Sato) ---

Tuxedo:
Tu mam problem z oceną, bo dla mnie większość tekstów Sato to mniejszy albo większy bełkot. Styl autora jest w mojej opinii jednym z najgorszych/najnudniejszych w AM. Arty sprawiają wrażenie, jak gdyby Sato przeczytał siakiś-tam artykuł, książkę może i postanowił opisać poruszany w nim/niej problem. To może nie jest do końca takie złe, bo brakuje w magu dyskusji na konkretne tematy, ale pisząc w tak nudny sposób raczej się owej dyskusji nie wywoła... 


--- ... (chciałbym wydrzeć tę kartkę...) (Kot z Chesire) ---


Tuxedo:
Jeśli tekst jest o kartce, to fajnie się go czyta. Jeśli nie - to nie zrozumiałem:) 5

Sato: Od pewnego czasu unikałem tego autora. Teraz po przeczytaniu tego tekstu zaskoczyłem że to był błąd. Od teraz nadrobię te zaniedbanie. Co do tekstu to powiem że niezwykle plastyczny:). Dzięki. 

asztaka: Natchnienie. Tekst ok. 


--- Szkice (Kot z Chesire) ---

Zorka: Biedny AMagu! 

Vith: Jest mi autentycznie przykro, skoro uważasz go za zły i niepotrzebny. Don't bother. 

Zorka: Uważam, że nie stoi na za wysokim poziomie tekstowym i merytorycznym. To moje zdanie.:) 


Kontrowersyjny Phantasmagor:

--- Wy wszyscy jesteście......! (Phantasmagor) ---

Tuxedo:
Ojojoj. Przeze mnie AM traci klimat. To ci dopiero... Dotknięty jestem do żywego ;p A tak poważnie: Jak się miał klimat nie zmienić, skoro wymiany kadrowe odbywały się na przestrzeni kilku lat, mnóóóóstwo autorów się wykruszyło, a ci, co zostali, postanowili dojrzeć (albo zdziecinnieć)? Można narzekać na poziom obecnych "twarzy AM". Jasne. Ale bez ludzi zapychających (wiem, jaki wydźwięk ma to słowo) co miesiąc swoimi (wy)tworami czegoś, do czego zdążyli się już nieźle przywiązać AM by nie było. Rzekłem ;p 

Poza tym - fajnie, ze ktoś napisał, naprawdę. Brakuje takich głosów. A "nasz styl w kontekście pijanego poety, o blasku księżyca nad rzeką, uzbrojonego w ołówek" rozbawił mnie i trzymał w rozbawieniu dobrych kilka minut :) Tekst bez oceny, bo fajny, ale równocześnie bez oceny, bo przeciwko mnie ;p

Vith: Ekhm. Takie to trochę przykre... ale co tam - nigdy nie opisywałem, taki mi się przynajmniej wydaje, wykoślawionych stanów mojego umysłu. Chwilami starałem się być nawet, hm, konkretny - a że metaforyka jest, czasem oszczędna, czasem mniej... Tekst jest prosty. Oceny, samej w sobie, nie zamierzam się podjąć. 

Phantasmagor:
Wybacz Tux, ty Kocie też zresztą. Aha - już wysłałem Qn'ikowi Veto do tego tekstu. I to napisane przeze mnie! Zresztą - kocham was i nie ma szans, żeby mi ktoś was obrażał. Tym bardziej, że to o mnie chodzi.

aNomaLy: A czy musi być jakiś powód, żeby pisać? Czy jedynym powodem może być tylko i wyłącznie chęć zabłyśnięcia? Czy powiedzenie wszystkim: "Te teksty, które rozumiecie tylko wy, te teksty z których nikt, nic dla siebie nie weźmie są – ale tylko i wyłącznie moim zdaniem - wybaczcie, GŁUPIE." także nie jest zwróceniem na siebie uwagi?

UnionJack: No cóż, z jednym się nie zgodzę: pastelowe pisaniny (niezłe określenie) wcale nie niszczą klimatu AM. To jest właśnie esencja tego, czym AM zawsze był: miejscem, gdzie się takie teksty zbierały. bo tylko tam ludzie mogli je publikować. A mało to ja takich rzeczy pisałem? A Ghallerian? Zorka? Łkaliśmy wszyscy ile wlezie, a to było dawno temu, jakoś w liceum jeszcze, a więc z dobre cztery-pięć lat temu. A od tego czasu nic się nie zmieniło :) Nad formą wypadałoby popracować. 


--- Bo nie mam co robić (Phantasmagor) ---

Tuxedo:
Greg, Doniu (:P) - wyróżniacie na odwrót? Ja rozumiem, ze nowym szanse, ze zachętę, ze cukierki. Ale może nie od razu takie kolorowe. Slazowe proponuje na początek ;-) Inteligentni się nie nudzą. "Co robić" to było moje ulubione zdanie w czasach podstawówki. A teraz mam taki zapieprz, ze już się głupio nie pytam. 2

Zorka: Z jednej strony autor tekstu ma rację, że miasta i mieściny nie oferują młodzieży dostatecznej ilości przeróżnej maści możliwości do spędzenia wolnego czasu. Z tym się zgodzę. Niemniej z drugiej strony... gdy się chce, to zawsze można coś ze sobą zrobić, wziąć się w garść i zaplanować jakoś ten wolny czas. Tyle merytorycznie. sam tekst napisany poprawnie, niemniej denerwują potocyzmy i zapożyczenia. 

Vith: Tekst czytałem PRZED "Wy wszyscy jesteście....!" i był taki sobie. Kapitaliki? Łaj? Bleech. 

UnionJack: Szczerze mówiąc to nie za bardzo wiem jakie granice dobrego smaku można przekroczyć w PGR-ze :) Musielibyście tam nago biegać albo męczyć koty. Ogólnie to rzecz szczera, ale mnie się osobiście wydaje niemądra. Ja też jestem z miejscowości, gdzie nic się nie dzieje: a przecież zawsze było co robić, były jakieś książki, jakieś filmy, gry, można było pojeździć na rowerze, na deskorolce, pograć w szachy. Pewnie, czasem każdy się nudzi: ale każdy ma też jakiś talent czy zainteresowanie. Nie wiem, może ja mam inną psychikę - ale tak nic nie robić, albo robić coś nie dlatego, że się chce, ale dlatego, że się człowiek nudzi - to mi się wydaje jakieś chore. Nie potępiam, ale nie rozumiem. 

asztaka: Tekst mówi o czymś i bezboleśnie się czyta. To na plus. Mógłby zawierać jeszcze jakieś refleksje autora na poruszany temat, wtedy mógłby być lepszy.


--- Dres (Phantasmagor) ---

Tuxedo:
Ech... widocznie za dużo pustego było na okładce, się nie komponowało. Dla mnie "dresiarstwo" to nie ubiór. To stan umysłu. Buractwo mentalne. Autora za to nie rozumiem. Jak mu tak źle ze stereotypami i nie może ich zmienić - po kiego się męczyć? Życie nie jest od tego, by swoim męczennictwem cos światu udowodnić, tylko od tego, by je jak najlepiej wykorzystać. Zmiana sposobu ubierania aż tak bardzo boli? Bardziej od stereotypowego traktowania? To powodzenia w życiu. 4

Zorka:
Masz rację, nie szata zdobi człowieka. Poza tym masz miłą dla oka składnię, tekst się dobrze czyta.

UnionJack: Ot, tekścior. Przesłanie pozytywne. 


A teraz Citizien , dawniej Paul:

--- Ciemno, ciemno wszędzie (Citizien) ---

Zorka:
Kompletnie nie rozumiem, czego ten tekst szuka w AM. Nie dość, że treść marna, to jeszcze notoryczne powtórzenia: pisać, pisać. Jak to miała być stylizacja, to niestety nie wyszło. Wrednam, ale szczeram. :)

Sato:
To, co pisze autor to prawda ale tylko do pewnego momentu:). Bardzo trudno jest gdzieś powrócić po długiej przerwie lecz człowiek nie jest w stanie się wypisać gdyż jest on tylko " filtrem danych" które non stop do niego docierają.

UnionJack: No, pamiętamy kolegę ze Zjazdu. Najlepszy z całości był w sumie tytuł: poza nim to Citizien trochę pomarudził nad sobą, trochę nad nami - i kropka. Taki Syndrom Tuxa ;) I tam :/ 

asztaka: Hm? Banał. Dobrze, że chociaż krótki.
 

--- Kanadyjski Klon (Citizen) ---

Hazardius: Krótkie i zjadliwe. Wydaje mi się, iż jest to opis uczuć związanych z deską. :P

Sypee: Decha to jest masochizm i powinni tego zabronić. Ryzykować utratę tkanki dla jakiegoś tam filipa? No, debilstwo. [Sypee, wyjaśnijmy, jeździ i ironizuje ;) - M.K.] 

UnionJack: No, to ma, powiedziałbym, trucki i z dwa kółka. Też jeździłem dość długo, parę tych flipów w życiu złapałem, był nawet jakiś nosebluntslide - czyli wiem o co chodzi. Ale nie wiem czy ktoś prócz mnie (i Sypeego): wydaje mi się, że raczej nie. Dla mnie na taki mały pozytyw. 

asztaka: Też nie trafiło.

--- O sobie słów kilka (Citizen) ---

Tuxedo: Łomatko. Jakbym czytał siebie. Bez obrazy dla autora, oczywiście. I to tylko... Parę zwrotów, "wtrynięc" było fajnych, reszta słaba, czyli tez jak u wujka Tux'a :-) Dzięki "wtrynięciom" właśnie tekst na plus. Ale ile plus? No, powiedzmy, ze 5+ :)

Sypee: Autorze, AMag istnieje jedynie w twoim komputerze. Proste – gdy jesteś przekonany, że wysyłasz tekst, on zapisuje się na dysku. Przez miesiąc specjalny program generuje podobne utwory i tak powstaje AM.

UnionJack: Jest tak: ogólnie to coś tu nawet jest, choć nie mogę powiedzieć, żebym się super bawił. Ale jest kilka fajnych momentów: "Jesteś wyjątkowa. Potwierdzasz regułę." no i to "i ogólnie nie zgadzam się z autorem - autor". Ten fragment super - i za to brawa. 

asztaka: Z tych trzech najfajnieszy. Chociaż chciałoby się czegoś więcej. Może następnym razem.


No i Quasimodo:

--- Teoria względności wartości życia (Quasimodo) ---


Hazardius: Bardzo ciekawy tekst. Podzielam zdanie autora odnośnie oddawania życia za... Bardzo mi się podobał.

Ceeebula: Fajne. Tyle, że czasem wisi też człowiekowi życie przyjaciół, rodziców etc. Nie uwzględniono w tekście stanów przejściowych, w których ma się za nic swoje życie. Tych chwil, w których rzucamy się pod samochód, albo zatrzymujemy na pasach, bo jesteśmy sobą zmęczeni. "Życie jest bezcenne. Moje życie i życie moich najbliższych." - to oczywiste uproszczenie, wynik sączenia herbatki i bezstresowego dumania. Rażące uogólnienie. Równie dobrze można zacząć od strony: "jedzie se na mnie samochód, a mnie się nie chce już uniknąć z nim zderzenia", i też się dojdzie do życia wartości względności. 

"Jednak każdy z nas ma wokół siebie ludzi, którzy są warci tyle samo co my: przyjaciele, rodzice, ukochani. Nasze życie za ich życie - to sprawiedliwe." - hehe, akurat :) Ogólnie tekst fajnie napisany, ale dogmatyczny. Zamiast skakać za ofiarami tsunami czy topielcami, autor mógłby namówić kilka osób do rzucenia palenia. Więcej w tym sensu i myślenia o innych, niż w jego szczerym? płytkim ? fajnym? tekście.

- I nie trzeba wtedy oddawać swojego (!?) życia za kogoś, kto kiedyś padnie, ew. kto ten ktoś odda dane mu życie za setkę wódki. Ojjj, słabo temat rozwinięty :/ Poza tym weźcie zostawcie w spokoju słowo: "teoria". niedługo szczekanie Azora nazwiemy "teoriami" :] Ciut stąpania po ziemi! 

Ocena: dwadzieścia tuxów :D

asztaka: Mmm, bardzo AMagowo. Czyli: amatorsko ale przyjemnie. :P


--- Ostatni raz o przeszłości (Quasimodo) ---

Tuxedo:
Początek: patos. Paaaatoooosssss... Niedobrze. Z myślą o komentatorach się zgodzę, nie z wrodzonej złośliwości, ale ci panowie rzeczywiście często zachowują się tak, jakby nigdy w życiu nie grali w piłkę. A może rzeczywiście nie grali? Chciałbym wątpić. Zoltar/Jacen napisał kiedyś podobnie o koszu. Tyle ze tam, zdaje się, był happyend. A tu... Cóż, można to było napisać dużo gorzej. 7

Vith: Chwytliwe. Czytałem z nastawieniem "będzie, co będzie", jednak było to miłe czytadło. Zadziwiająco miłe.


--- Nowe życie starym życiem (Curvus) ---

Tuxedo:
Ależ słabe i oklepane. Poza tym... jak nie dublujesz jak dublujesz? ;p Cztery przypisy zdradzają, ze czasami nawet fajnie może i autorowi wychodzi, niestety nie tym razem. 2

Zorka: Wielkie nie, wielkie nic. Przykro mi. 

Sypee: „Nie żebym chciał kogoś urazić, ale wszyscy wiemy jak ludzie reagują na tego typu zaczepki.” – a więc: „Mam własną religię”, „Chce się wam tak chodzić?”, „Ile wam płacą?”, „U was jest kiepsko bo nie można się porządnie napić”, „I&&)*%+ (*&&^% ^%”, „Że co?” Ech... smęcenie o reinkarnacji? Nie widzisz takiego zielonego kryształu lewitującego nad twoją głową? Życie to gra.

UnionJack: Dzieci, jak się rodzą, mają włosy: te włoski im potem wypadają i na ich miejsce rosną nowe. To raz. Dwa: zdajesz sobie sprawę, że Twoja teoria przeczy istnieniu czasu? Jeśli przeżywamy swoje życie w nieskończoność, to znaczy, że w nieskończoność przeżywają je równocześnie ludzie z Wcześniej i Potem. Co więcej, skoro przezywamy deja vu, to znak, że żyjemy tak samo jak w poprzednich wcieleniach - inaczej byśmy nie dochodzili do tych samych momentów. A to oznacza, że nie mamy co naprawiać. Skoro tak, to by znaczyło, że od zawsze i na zawsze przeznaczone jest nam takie same życie bez jakiegokolwiek wolnego wyboru, bez jakiegokolwiek celu - śmierć, jako przewinięcie tej metaforycznej kasety nie może nim być. A coś takiego, jak na mnie, sensu już nie ma za grosz, bo to nie byłby Wielki Plan, a raczej Nudny Algorytm. Mnie to nie przekonuję, pozostaję przy teorii człowieka jako maszyny do replikacji DNA. 


--- Adam (Kokos) ---

Vith:
Mogłoby być ZNACZNIE krótsze. Znacznie, znacznie, znacznie, znacznie - krótsze. Puenta może i całkiem, choć efekt osiagnąłem czytając akapit pierwszy i... ostatni. 

UnionJack: Historyjka o świrze. Napisana raczej bez polotu, ale dało się przeczytać. Głowny mój zarzut w stosunku do niej: całkowicie niewiarygodna. Ja wiem, że różne rzeczy się na świecie dzieją: ale co innego słyszeć w TV, a co innego czytać i jednak czuć, że to mocno udawane. Średniość. 

asztaka: Eee? Dziwny ten tekst, nie trafił do mnie. 


--- Chłam (Derbie) ---

Tuxedo:
Aaaaa, tekst o pisaniu! Albo o nie-pisaniu. Bardziej o niczym, tytuł adekwatny. 1+

Sypee: Pisać dla sławy? Zabijcie mnie... Przez całe życie rozwijamy swoje umiejętności. Popularność nie może być miarą postępów. Ten kawałek jest nawet fajny: "Chcę błyszczeć. Ale czy drewno może błyszczeć? Dopiero po obróbce". Efekty bez praktyki?? Najgorzej jeśli ktoś potrafi a pisze kiepsko :P

UnionJack: Zręcznie, ale o niczym. O niczym, ale zręcznie. Takie sobie. 

asztaka: To chyba czyjeś początki. Po co takie teksty?


--- Róża w granacie (Lamentia) ---

Zorka:
Nie znoszę takiej pisaniny.:) 

asztaka: Ojej. To w imię jakiejś ponurej tradycji zwykle pojawia się takiego rodzaju tekst? :) Przyznaję, że nie przebrnęłam przez całość. Do tego co przeczytałam, starałam siępodchodzić z humorem.


Tyle o tekstach :) Teraz jeszcze chwilę Sato:

Sato: I na koniec muszę pochwalić WRIMA za AM Komputery. Na prawdę Twój kącik coraz bardziej mi się podoba. Pamiętam Cię jeszcze z LC i wiem, że jesteś bardzo sumienny. Wielkie brawa. 

I - uwaga uwaga - mówią o nas :)


--- Prasówki ---

Tuxedo:
Prasówki z forum - Michal:) Nie bardzo wiem, jakich słow szukać, by nie zawstydzić, by posądzonym o lizodupstwo nie zostać:) Po prostu bardzo fajnie. Doceniam wkład pracy, wyszło świetnie. A błoto... ;-)
(WMO*: jeśli coś może być zachętą do pisania, to właśnie takie prasówki. Spora cześć piszących nie zagłada na forum, to jest naprawdę nieoceniona pomoc/motywacja i nie pisze tak tylko dlatego, żeby Unionowi się chciało to powtarzać :P) [Tere-fere - M.K. :P:P:P]
* W Mojej Opinii, walczmy o polskie skróty ;p

asztaka:
Prasówka z forum - bardzo na plus. :)


I tym optymistycznym - napisy końcowe :) 


---------------------------------

Za udział wzięli: aNomaLY, asztaka, Ceeebula, Hazadius, Martika, Phantasmagor, Publo, Sato, Sypee, Tuxedo, UnionJack, Vith, yakanaka, Zorka

wypowiedzi ciął i zniekształcał

Michał "UnionJack" Krotoszyński


Ty też możesz się dopisać! Zapraszamy, forum.actionmag.pl !