:: Słowem wstępu
Witajcie w maju! :)
I na tym chciałbym niniejszy wstępniak zakończyć. Nie po to on jednak jest, żeby go ot tak urwać. W tym miejscu zwykliśmy Was, drodzy Czytelnicy, informować o zawartości numeru. Tym razem nie będzie inaczej, będzie jednak dużo szybciej. ;) Co wprawniejsze oko zauważyło już zapewne brak Teatrum Mundi - i to jest pierwsza ze wspominanych na okładce dziur. Jak ser szwajcarski wyglądają 'Wasze wiersze': tym razem dział poważnie osłabł, myślę jednak że utwory nadrabiają swoją nędzną liczbę poziomem; trafił się też jeden debiut - mianowicie Sweeter i jego wiersz pod tytułem "Arytmia", więc ostatecznie może nie wychodzi to tak źle. I cóż, chyba tyle dziur na ten numer, dalej będzie już tylko lepiej. :) W 'Wierszach wieszczów' następna odsłona "Boskiej komedii", wspierana dzielnie przez wcale liczną reprezentację poetów tak z kraju, jak i spoza jego granic. Mnogość wierszy także w 'Na wesoło', a w ramach wisienki na szczycie naszego nieco nadgryzionego w tym miesiącu tortu, którą to znowu co wprawniejsze oko na pewno już zauważyło: K. I. Gałczyński i jego "Pieśń V" ubrana w dźwięki za sprawą znanego już Czytelnikom głosu. ;)
A że mamy maj, to wypada wszystkim tegorocznym maturzystom życzyć powodzenia, połamania piór i długopisów. Co też czynię. :) Pomyślności.
- Metis
To jest wstępniak, wiecie??? ;)
Tych, co dopiero włączyli odbiorniki, informujemy raz jeszcze: to jest wstępniak!
Ale fajny kącik mamy, wszystko fajne, podłoga na glanc wypastowana, żyć nie umierać wśród zapachu Pronto, zamiotłem sznurem na wskroś i okazuje się, że jest nieźle. Kurczę, może ja faktycznie poetą zostanę? Takim z prawdziwego zdarzenia, nie takim co sezonowo wiersze pisze i pije w bramach, albo takim co lubi płatki mleczne i Dostojewskiego, tylko takim true, grim & necro! Zacznę liryzować, zakwitać na wiosnę i rodzić wiersze jak pąki?
A propos! Wiersz Metisa w tym numerze oficjalnie uznaję za Wiersz Miesiąca i niech nikt mnie nie skłania do zmiany zdania, ja wiem lepiej. "Na Wiosnę" jest PRZECUDOWNE i możecie mi mówić co chcecie, ja wiem swoje i chyba aż analizę tego napiszę. :)
A tegomiesięczny numer jest ubogi, bo mnie bolą nogi. Teatrum nie ma, czuję się winny i skory do wytłumaczeń, przepraszam, ale zwyczajnie się nie wyrobiło (za miesiąc - teatr renesansowy, polecam bardzo!!!). Zresztą, majówka wielka w tym miesiącu, matura za pasem, kiedy to czytacie, przwdopodobnie jest już po wszystkim. I to jest doskonały wentyl - napisać jeszcze przed, tak, żeby przeczytali to już po. Super sprawa. Metis też zdaje, niech mu papier lekkim będzie [i Tobie, Obywatelu ;) - dop. Metis].
Dupa jedna wielka, nie zabieram już miejsca we wstępniaku... powiem tylko tyle: posłuchajcie naszej majówkowej płyty, jest rekomendowana również przeze mnie, a co przeze mnie rekomendowane, to zawsze dobre. Na forum AMaga premierę będzie to mieć nie wiadomo kiedy, a u nas już teraz, zaraz. Bierzcie i słuchajcie z tego wszyscy, ja się oddalam "between concept and creation"... out.
-Obywatel
PS: Okładka przedstawia biednego Stachurę, zamkniętego w metaforze drzewa. ;)