| ||||||
Strona - 07 - Therion...
Therion - Gothic kabbalahNowy album Theriona. Właściwie można skończyć recenzję. Czemu? Bo Szwedzi nie wydali jeszcze kiepskiego albumu. I ten także kiepski nie jest, natomiast z całą pewnością można powiedzieć, że jest inny od poprzednich. Jak zwykle. Ale po kolei. Najpierw sobie trochę popsioczę na to w jak pokręconym kraju żyjemy. Z myślą o zakupie albumu udałem się w dniu premiery najpierw do Empiku. I co? Nic. Pusto. Nie ma. Nie chciałem siedzieć tam ani minuty dłużej, ale z tego co wiem inni fani wypytywali ekspedientów, a oni nie wiedzieli nic o żadnym Therionie. Potem w Saturnie - pomyślałem przyzwoity sklep, ma nawet osobny dział z muzyką metalową. Nie ma. Pytam się ekspedienta - "Therion? Taaa dzisiaj jest premiera. No będzie będzie, pewnie w Piątek." Szlag. Wychodziło na to, że nie będę miał płyty w dniu premiery. Tymczasem kumpel (pozdrawiam Bartek!) powiedział, że może znajdę w pewnym małym sklepie. I było, pomimo, że nie pre-orderowałem ani nic takiego. Tyle psioczenia. Jaka jest płyta? Jak już powiedziałem inna. Chórków praktycznie nie ma, orkiestr zresztą też nie. Podniesie się głos - jak to, Therion bez chórków i orkiestry?! Spokojnie, to nie oznacza, że płyta jest nie na poziomie. Baa, co ja mówię - nie płyta, ale dwie płyty, choć materiału jest mniej niż w wypadku Lemuria/Sirius-B. Album jest bardzo progresywny, ale w Therionowym stylu. Pojawił się sesyjny wokalista - Snowy Shaw (kojarzyć można z Mercyful Fate, King Diamond i innych). Ma świetny wokal, bardzo pasujący do utworów. W ogóle wydaje mi się, że album jest dziełem całego zespołu a nie samego Christophera jak bywało wcześniej. Muzyka jest łagodniejsza, mistyczna, ale też chwytliwa jak się okazuje po pewnym czasie. O tym, że jest bardzo klimatyczna chyba mówić nie trzeba - w końcu to Therion.
|
Proszę tylko mnie źle nie zrozumieć - to, że jest łagodniejsza nie znaczy, że Therion zbliża się do jakiegoś Rhapsody (tfu tfu odpukać) czy innego power metalowego tralala o smokach. Kompozycja jest łagodniejsza od ostatniego dzieła - tu już growlu stety lub niestety nigdzie nie usłyszymy, ale nie jest to też power metal. Kwestie liryczne - jak sam Christopher stwierdził raz na forum Theriona - 95% ludzi je olewa. Nie chcę się zagłębiać, w końcu każdy kto kupi ma książeczkę z tekstami (o wydaniu zaraz). Tym razem teksty krążą wokół Bureusa - szwedzkiego mistyka, między innymi o którym autor większości tekstów Thomas Karlsson ma wydać książki. Oczywiście ów mistyk zajmuje tylko część "liryków" - resztę przeczytacie już w książeczce. Naturalnie jak zwykle wszystko jest zawiłe i pokręcone - pomoże oficjalne forum Theriona jak i jedna z polskich stron na której znajduje się świetny słownik terminów. Nie będę robił kryptoreklamy i nie powiem która:). I rzecz ostatnia - wydanie. Jest wspaniałe. Lśniący, mieniący się złotymi kolorami digipack, w którym znajdziemy dwie płyty, ulotkę Nuclear Blast i stylową książeczkę z tekstami. Wow! I niech to będzie argument stojący za kupowaniem oryginalnych wydań. Naprawdę warto, każdy kto pokręci się chwilę po pokoju zwróci w końcu uwagę na pięknie wydany album. Muszę powiedzieć mam dylemat - czy dać go do podpisania (i zniszczyć jednak jego piękno), czy może któryś starszy :) A koncert w Warszawie już 14 lutego - ponoć ma być rejestrowany na oficjalne dvd... Ale mniejsza o nim, może skrobnę jakąś relację po koncercie. Przed podsumowaniem ciekawa rzecz, której uświadczyłem. Mianowicie większość fanów po zakupie, najpierw odczuwa zdziwienie, potem wściekłość a po pewnym krótszym, bądź też dłuższym w zależności od osoby czasie zachwyt nad albumem. I u mnie też tak było. Po kupnie należy dać mu szansę, a po jakimś czasie zrewanżuje się z nawiązką :)
Podsumujmy - kompozycja bardzo porządna, potwierdzająca mistrzostwo zespołu, progresywna, w której każdy na pewno
znajdzie coś dla siebie. Jak to zwykłem zwać - instant classic. Przynajmniej dla mnie.
Autor: Konrad "elzabbul" Żaba | |||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej
formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | ||||||