14
maj 2007


kontakt

Strona - 07 - Diana Krall...

Diana Krall, "Live In Paris"

Kolejną płytą, którą chciałbym Wam zaprezentować w tym miesiącu, jest album Diana Krall. Artystki, która zajmuje wysokie miejsce w mojej hierarchii ulubionych wykonawców.


Na albumie znalazło się dwanaście utworów, a wśród ich kompozytorów możemy dostrzec takie nazwiska jak Cole Porter, Ira Gershwin, George Gershwin, Harold Arlen Ted Koehler, Bart Howard czy Joni Mitchel. Sami na pewno zauważycie, że zebrało się tu doborowe towarzystwo, a wykonywanie takich utwór na koncertach świadczy o wielkich umiejętnościach artystów. Już na samym początku artyści pokazują nam, na co ich stać, a w kolejnych utworach tylko nas w tym przekonaniu utwierdzają.


Jak przystało na płytę, która zarejestrowana została podczas koncertu znajdziemy tu mnóstwo partii solowych, które zostały zagrane w genialny sposób. Zarówno solówki grane przez Diana Krall na fortepianie, jak i te grane na gitarze przez pana nazwiskiem Anthony Wilson, nie wspominając już o partiach solowych zagranych na kontrabasie(John Clayton). Są one szybkie, dynamiczne, być może niedługie, ale ładunek emocjonalny, jaki ze sobą niosą wystarcza, aby nas sobą zafascynowały i zmuszają nas do kolejnego ich odsłuchania i kolejnego, i kolejnego...

Nie będę niepotrzebnie przedłużał tej recenzji. Jest to najlepszy album, jaki chciałem przedstawić Wam w tym miesiącu - mam nadzieję, że Billie Holiday wybaczy mi to stwierdzenie, ale mam słabość do nagrań koncertowych. Świetne wykonanie, piękny głos wokalistki oraz wyśmienite partie solowe czynią tę płytę tą, która bez problemów wybija się ponad dwa pozostałe albumy przeze mnie recenzowane. Polecam, ponieważ naprawdę warto.

Autor: Iskendarian  

   
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)