| ||||||
Strona - 07 - Billie Hiliday...
Billie Hiliday, "Love For Sale"W tym miesiącu postanowiłem sięgnąć również do jazzu tradycyjnego, a jakby tego było mało do klasyki tego gatunku. Pierwsza wpadła w moje ręce płyta Billie Holiday, o której już prawie całkiem zapomniałem. Stała na półce w towarzystwie Elli Fitzgerald oraz Franka Sinatry i zapewne czuła się zaniedbana, więc teraz nadarza się okazja, aby spróbować naprawić moje przewinienia. Kim jest Billie Holiday chyba nikomu nie muszę przypominać, a jeśli jest ktoś taki, to niech spali się teraz ze wstydu i przemyśli swoje postępowanie. Ewentualnie niech skorzysta z wiedzy zawartej w internecie(tak, jestem leniwy i nie napiszę teraz o niej nic więcej; może za jakiś czas pojawi się jakaś mała biografia tej artystki). Przejdźmy zatem do meritum tego tekstu, czyli płyty. Znalazło się tutaj 12 cudownych kawałków w wykonaniu, o którym marzy każda piosenka. Mam wrażenie, że nawet niewątpliwe ‘przeboje’ różnych owoców cytrusowych i im podobnych, nabrałyby nowego oblicza w wykonaniu Billie. Ha, mogę się nawet pokusić o stwierdzenie, że brzmiałyby wyśmienicie, ale takie insynuacje zakrawają na profanację, więc pozwólcie, że skończę z nimi w tym miejscu. Billie ma cudowny głos, o czym chyba nikogo nie muszę przekonywać.
|
Aranżacje utworów są… powtórzę raz jeszcze: wyśmienite. Sekcja rytmiczna kołysze słuchacza w swoich dźwiękach, a wielką pomocą służy jej saksofon oraz fortepian grający w tle. Jedyną ‘wadą’, jaką zauważam na tym albumie, jest czas jego trwania. Niestety jest to tylko ok. 38 minut muzyki. Po przesłuchaniu całości człowiek czuje jakiś dziwny, nieokreślony niedosyt, który zmusza go do ponownego włączenia płyty, a później jeszcze raz i jeszcze, i znowu… Ta muzyka uzależnia, nie mówcie potem, że Was nie ostrzegłem.
Cóż mogę napisać na koniec? Wydaje mi się, że wystarczy podać tylko imię i nazwisko wokalistki. Osoby zainteresowane jazzem od razu zrozumieją, dlaczego tak się zachwycałem w tej recenzji, z kolei pozostali… pozostali, jeśli słówko 'jazz' nie odrzuca ich od głośników, niech po prostu spróbują nieco twórczości tej artystki, a zapewniam, że się nie rozczarują.
Autor: Iskendarian | |||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej
formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | ||||||