|
Archiwum Iks
Archiwum Iks” nie jest typowym komiksem. Jest zbiorem
przeróżnych scenek, które rysownik przez ostatnie kilka lat stworzył
na potrzeby CDA. Dlatego też owa pozycja jest dodatkiem do
największego pisma o grach w Polsce i nie można jej kupić
oddzielnie..
Komiks podzielony jest
na kilka części. Znajdziemy tutaj antologię tytułowego Archiwum Iks ale nie
tylko. Drugą część książeczki zajmują komiksy zgrupowane pod nazwą „Z innej be
teczki”. I właśnie od nich zacznę.
Główną bohaterką owych rysunków jest znana i lubiana wszystkim czytelnikom CDA
Klara. Jedynym dłuższym komiksem posiadającym fabułę jest „Klara i Siekacz”.
Opowiada on o wyżej wymienionej bohaterce i mieczu niezwykłym, bo gadającym.
Zamienia go ona przez przypadek w roślinę i nie może odczarować do naturalnej
postaci. Tuła się po świecie próbując znaleźć sposób na „uratowanie” zrzędliwego
miecza. Kolejnymi komiksami są chociażby „Klara i Zygmunt”, „Klara po kaszubsku”
(faktycznie w języku kaszubskim), „Savoir vivre”(czyli jak zachować się, by nie
wzięli Cię za buraka), „Zagwozdki”, „Wiedźmiarz” i wiele innych. Nie stanowią
one spójnej całości, ba nawet jeden rysunek z drugim nie ma nic wspólnego.
Szeroko pojęty humor często balansujący na granicy dobrego smaku to główna
zaleta tej książeczki. Lenc dysponuje dużym zapasem dobrego(czasami czarnego)
humoru. Postacie są nakreślone w taki sposób, aby czytelnik od razu wiedział co
danej osobie chodzi po głowie. Przy historiach, które mają góra trzy obrazki
długości, jest to naprawdę ważne. Często zdarzało mi się tak, że dowcip docierał
do mnie chwilkę po przeczytaniu. I dopiero wtedy rozpoczynał się rechot.
Przyznam się, że czasami nie rozumiałem o co autorowi chodziło, ale to już
pewnie wina mojego móżdżka.
Pierwszą część książeczki stanowią natomiast przygody dwóch agentów (Molder i
Skali) FBI zajmujących się sprawami paranormalnymi. Przygody to jednak zbyt
wielkie określenie, ponieważ tak samo jak drugą część, tak i pierwszą stanowią
nie związane ze sobą krótkie historyjki. Tym razem tematyka głównie zahacza o
UFO i niewiarygodność jego istnienia. Rysownik nie omieszkał także skrytykować
sytuacji, jaka ma miejsce w naszym kraju. „Dostałem interesujące informacje z
Polski”- mówi Molder do Skali. „Podobno mają tam Kaczkę Dziwaczkę” – kontynuuje.
Takich nawiązań do polskich polityków jest oczywiście więcej. Częstą tematyką
przewijającą się przez rysunki jest seksualność. O ile młodsi czytelnicy nie
wychwycą żartu, gdyż jest on dobrze zakamuflowany, to starsi będą mieli z czego
się pocieszyć. Mnie parę tego typu żartów aż przeraziło, gdyż znam autora od
troszkę innej strony.
Czas na wrażenia estetyczne. Rysuneczki są wykonane prosto, ale właśnie o to w
nich chodzi. Wszystkie są czarnobiałe, wyjątek stanowi jedynie Polska flaga,
której dostało się troszkę kolorku. Lenc, jak sam stwierdził, lubuje się w
kropeczkach. Wszędzie ich na rysunku pełno. Nie wiem co oznaczają ale fajnie
wyglądają-tak twierdzi autor.
„Archiwum Iks” to dość ciekawa pozycja. Szeroko pojęty humor i wszędobylska
parodia to jej główne zalety. Polecam ją wszystkim, którzy lubią niebanalny
dowcip. A na dodatek razem z książeczką dostajemy szybką naukę rysunku Klary i
solucję do Resident Evil 4. Naprawdę warto.
|
 |
| Tytuł Oryginału |
| Archiwum Iks |
| Autor |
| Marek Lenc |
| Kategoria |
| komiks |
|
|