|
Jak dziś wygląda nasz Układ Słoneczny? Jest to na dziś osiem planet: cztery małe, bliższe Słońcu, niewielkie i skaliste. Cztery duże, gazowe olbrzymy. A co stało się z Plutonem? Chyba wszyscy wiemy. Międzynarodowa Unia Astronomiczna w sierpniu tego roku w Pradze skreśliła Plutona z listy tzw. "planet klasycznych". Zgodnie z ustaleniami planeta klasyczna to ciało okrążające Słońce o masie wystarczającej by pod wpływem własnej grawitacji przybrało kształt podobny do kuli. W przypadku ciał o typowej dla planet gęstości oznacza to masę 5 x 10^24 kg i średnicę większą niż 800 km. Wprowadzony w ostatniej chwili warunek wymaga, by planeta była w stanie wyczyścić okolicę swej orbity ze wszystkich ciał. O ile pierwszą część warunków spełniają zarówno znane dotąd planety (wraz z Plutonem), oraz Ceres, 2003 UB313 (Xena) i kilka innych obiektów, to do drugiej części klasyfikują się tylko obiekty, które dzisiaj nazywamy Układem Słonecznym. Międzynarodowa Unia Astronomiczna wprowadziła definicję "planety karłowatej", która spełnia tylko pierwsze dwa warunki definicji planety. Do takich obiektów obecnie zaliczają się: Pluton, Ceres, Xena... Takich planet będzie z pewnością więcej: w kolejce czekają największe planetoidy: Westa, Pallas i Hygieja, także Sedna, Quaoar i inne obiekty z pasa Kuipera. Choć lista planet wg. nowej definicji może się powiększyć, degradacja Plutona spowodowała tylko chaos w encyklopediach i podręcznikach. Spowodowała także wiele polemik, zwłaszcza w USA, kraju odkrywców Plutona. Przeciwko są także zawodowi astronomowie. Uważają, że nowe ustalenia nie są wystarczająco precyzyjne. Nowa definicja odnosi się tylko do planet w naszym Układzie, więc dla układów w innych systemach gwiezdnych trzeba ją będzie bardziej zmodyfikować. Przed astronomami stoi kilka ważnych zadań. Międzynarodowa Unia Astronomiczna powinna sprecyzować kryteria, za pomocą których będzie się rozróżniało planety karłowate od planetoid. Kiedy już dowiemy się, ile mamy planet karłowatych w naszym Układzie, przyjdzie pora na ustalenie definicji "planety pozasłonecznej". Jej najtrudniejszą częścią będzie wytyczenie granicy pomiędzy "prawdziwymi" planetami a brązowymi karłami. Dla przypomnienia, krótka, liczbowa charakterystyka nowego Układu Słonecznego.
Oraz znanych dziś planet karłowatych.
PS. Tekst na podstawie artykułu z "Wiedzy i Życia" numer 10/2006 PS2. Słuchałem Enter Chaos "Aura Sense" - cały album
|