Jej portret
Skrzyp....
W salonie przy okrągłym stole siedzi grupa kobiet. Piją kawę z
eleganckich filiżanek i dzielą się swoimi historiami. By pod kreślić sens
swych słów gestykulują wypielęgnowanymi dłońmi, przewracają oczami lub
tajemniczo przymykają, uśmiechają się szeroko, by za chwile
ironicznie wygiąć usta. W
pokoju unosi się zapach kawy i perfum, drogich perfum.
Usiądź kotku tutaj, pod ścianą, przy mnie i spójrz na tę wysoką,
atrakcyjną blondynkę. Tak tę o krótkich włosach. Uwierzysz, że ma
43 lata? Wygląda znacznie młodziej. Do twarzy jej w tym czarnym golfie,
podkreśla jej szczupłą sylwetkę i okrągłe piersi. Ciemno czerwona szminka
może nie pasuje do jej wieku, ale do pełnych ust na pewno. Właśnie coś
opowiada, posłuchaj:
"...
Więc dojechaliśmy do Moskwy, a tam wiadomo jak to w komunie, nic nie było.
Miałam jeszcze sporo pieniędzy i chciałam kupić coś sobie i rodzinie, ale
nie mogłam niczego sensownego znaleźć. W końcu wsiadłam do pierwszej
lepszej taksówki i mówię tak do kierowcy: Jestem z Polski i chciałabym coś
sensownego przywieź z Rosji. Niech pan zawiezie mnie
w takie miejsce, gdzie za rozsądne pieniądze będę mogła kupić porządną
rzecz.
Co
Panią interesuje?
Biżuteria,
a cóż innego może interesować kobietę
Zawiózł
mnie do małego niepozornego sklepu znajdującego się na przedmieściach
Moskwy. Wchodzę do środka, a tam pełno biżuterii, mebli, ikon, obrazów. Skąd
się to wzięło - nie wiem, ale były to naprawdę piękne rzeczy.(...)
Wsiąść do pierwszej lepszej taksówki w Moskwie, przyznać się,
kierowcy, że ma się pieniądze i pozwolić wywieźć się nie wiadomo gdzie,
nie wiadomo przez kogo - tak postępują kobiety, które nie boją się życia,
pewne siebie, odważne. Spójrz, z jaką radością opowiada, posłuchaj, jaki
ma ładny głos:
"Wiedziałam,
że będą nas sprawdzać w pociągu, więc tuż przed powrotem poszłam na
bazar i nakupowałam takich tanich pierścionków i zwykłą wódkę. Kiedy do
naszego przedziału weszła celniczka i zapytała się mnie co ze sobą wiozę,
pokazałam jej te tanie pierścionki, wódkę i telewizor. Chyba uwierzyła, że
nic więcej ze sobą nie mam, bo przejrzała mi tylko walizkę, a telewizora, do
którego upchnęłam wszystko, co się dało, nawet nie ruszyła.(...)
Cwana bestyjka, umie sobie poradzić. Fakt, miała więcej szczęścia niż
rozumu, ale z drugiej strony umiała temu szczęściu pomóc. Przyjrzyj się jej
jeszcze dokładnie, jej twarzy, radosnej i spokojnej, spójrz na jej błyszczące
duże niebieskie oczy, podziwiaj jej pełne usta, które gotowe są śmiać się
życiu prosto w twarz. Całowałeś się kiedyś z dziewczyną o pełnych
wargach? Ona ma właśnie takie. Doceń to, że jest po 40, a wygląda na 30
kilka. Poczuj zapach jej perfum, które kupiła na zakupach z córką. Wiesz, że
zawsze chodzą razem na zakupy, choć jej córka ma już 18 lat. Wszystkie jej
koleżanki chodzą razem po sklepach, a ona z matką. Po takim wypadzie idą na
obiad do restauracji i rozmawiają, jak najlepsze przyjaciółki.
A
teraz przysuń się do mnie jeszcze bliżej i posłuchaj: To wszystko kłamstwo
kotku.
Wygląda na 35, w dowodzie ma 43, a dusze w najlepszym razie 60-letniej
rozgoryczonej kobiety. Radosna twarz i błyszczące spojrzenie-owszem, ale
dlatego, że jest w centrum uwagi. Popatrz jak cały czas zerka w stronę tej
starszej kobiety, ona również ma niebieskie oczy i blond włosy, tylko usta
skurczyły się ze starości. To jej matka. To nie jest spojrzenie dorosłej,
pewnej siebie, niezależnej kobiety, a małego dziecka rozpaczliwie pragnącego
akceptacji. Bo widzisz dla niej jej matka jest całym światem. Tylko na nią
mogła liczyć, gdy jej ojciec alkoholik pił. Dodaj do tego jeszcze fakt, że
jej matka była i jest kobietą surową i wymagającą. Zaczynasz już rozumieć,
ale to nie koniec słonko. Wyobraź sobie, że ta kobieta, którą masz przed
sobą, która była na tyle odważna by pozwolić Rosyjskiemu taksówkarzowi
wywieźć się w siną dal stchórzyła przed miłością. Dziwne... i nawet nie
dlatego, że on pił, a ona, jako dziecko alkoholika bała się mężczyzn, którzy
piją, nie chodziło o jakąś różnice społeczną, nie był to też żonaty mężczyzna.
W sumie był to całkiem zwyczajny facet, młody, wolny, nawet przystojny, choć
trochę niższy od niej, trochę zarozumiały i nie podobał się mamie naszej
bohaterki. Co ciekawsze nasza atrakcyjna blondynka nie spodobała się jego
mamie. Ostatecznie obie matrony postawiły sprawę ostro i brutalnie: "albo
one, albo małżeństwo". Młodzi się spotkali on był gotowy zaryzykować
stosunki z matką w imię miłości, a ona nie. To spotkanie było ich ostatnim,
na koniec poczęstowała go tekstem w stylu: "wiesz nasze matki za bardzo
się w to wmieszały, wszystko zepsuły i zatruły co było między nami".
Prawda była oczywiście taka, z czego oboje zdawali sobie sprawę, że to nie
ich matki mają wpływ na to co jest między nimi i tylko oni mogą to zniszczyć.
Ona to zrobiła.
Czy jest szczęśliwa? Tak, gdy opowiada historie z młodości, ale
zapytaj ją, co ciekawego, niezwykłego wydarzyło się w jej życiu przez
ostatnie 15 lat, a zobaczysz jak się rumieni. Ma męża, ale go nie kocha,
chyba go nawet nie lubi. Nie śpią ze sobą od dawna. Z córką też się jej
nie najlepiej układa. Dlaczego? Może kiedyś ci o tym opowiem, ale teraz chodźmy
już.
Blanka