DLACZEGO TAK NIEWIELE NOWYCH OSÓB PISZE DO ACTION MAGA
Dlaczego tak niewiele nowych osób pisze do Action Maga? Zapewne to pytanie dręczy nie tylko mnie, ale być może i Ciebie drogi czytelniku. Pisząc ten tekst spróbuję wyjaśnić przyczynę tego jakże złego stanu rzeczy i być może moje słowa sprawią, że wszystko się zmieni, bo na to nigdy nie jest za późno… Nieprawdaż?
Otóż, zacznę od początku. W Polsce jest wielu bardzo zdolnych ludzi, którzy bez trudu mogliby w przeciągu zaledwie piętnastu minut napisać ciekawy tekst i wysłać go na magowego maila. Tylko dlaczego ich twory trafiają na F:\Dokumenty\Moje teksty lub cokolwiek innego? A no odpowiedź jest bardzo prosta i być może dla niektórych nawet śmieszna. Po co dzielić się swoim bardzo dobrym, wiele znaczącym dla siebie tekstem i wystawiać go na pastwę osób z zawyżonym ego, którzy mają się za pępek świata lub cholera wie co jeszcze? Nie chodzi o sam fakt, ale o to, że tacy ludzie nie potrafią sami niczego napisać i zamiast uszanować czyjeś zdanie i słowa, chamią autora, mieszają z błotem i wyśmiewają. A dlaczego? Dlatego, że nie stać ich nawet na jeden fajny twór, albo są tak leniwi, że nie chce im się stukać w klawiaturę ( w co nie wierzę, bo jakoś ich nie bolą palce od wypisywania złośliwych uwag). Nie wiem skąd się rodzi taka złośliwa nienawiść do osób, których się nie zna, ale jest ona tak samo potrzebna jak efekt cieplarniany lub inne badziewie. No bo w sumie rozumowanie jest proste, na poziomie szkoły kształcącej dresów: czytam à przestaję analizować po pierwszych trzech minutach, bo myślenie boli à krytykuję (nawet jeśli nawet mi się podobało – w końcu trzeba trzymać poziom) à wracam i powtarzam od początku.
Ja tak nie robię i jestem pewna, że Ty też nie, a razem z nami większość osób, którzy potrafią zrobić coś naprawdę dobrego, co niszczy ten schemat. Na szczęście jest nas jeszcze wielu i mam nadzieję, że wkrótce znikną ludzie, którzy nie rozumieją całego sensu pisania. Tworzenie to pasja i warto się nią dzielić. Nie ma sensu się przejmować złymi opiniami tych, których stać jedynie na bluzgi czy tekst typu: „Ale to już było”. Moim zdaniem, jeśli coś Was boli i chcecie o tym napisać – śmiało. W końcu dzięki temu wiemy, że dany problem dotyczy nie tylko jednego writera, a wielu i jest aktualny. Bo być może po przeczytaniu czyjegoś tekstu, macie ochotę wypowiedzieć się na podobny temat, tylko z własnego punktu widzenia? Przecież to ma sens…
I tak w ogóle, punkt dla tych, których możemy czytać już od dawna, bo nie przejmują się przesadną krytyką i dalej robią to, co sprawia, że Action Mag jest lepszy i przyciąga szersze grono czytelników. Mam na myśli np. Lorda Axisa, bo nie wiem dlaczego, ale to jego tekstów zawsze szukam jako pierwszych… A przecież też mógł się kiedyś zrazić i znaleźć sobie inne zajęcie. Mimo wszystko nadal świetnie pisze i być może skłania do tworzenia innych.
Kolejną personą wartą wspomnienia jest Tuxedo. Nie wiem kiedy zadebiutowałeś (oj chyba dawno to było), ale Twoje„Między wierszami” z lipca 2005 było całkiem fajne.
Nie piszę tego, bo chcę się komuś przypodobać lub coś, ale robię to dlatego, żeby pokazać, że są ludzie, którzy robią coś naprawdę dobrego bez względu na idiotyzm społeczeństwa…
No właśnie, jeśli mój tekst się ukaże, na 100% znajdzie się ktoś, kto mnie zbluzga (ale oczywiście tylko na Forum, bo na maila jakoś brakuje odwagi). Ale w sumie, to nie obchodzi mnie to. Piszę dla siebie i dla tych, którym to potrzebne i wierzcie mi – nie warto słuchać czyichś idiotyzmów.
Tak więc, Drogi Czytelniku jeśli przeczytałeś to i chcesz się wypowiedzieć na ten sam temat, nie pozostaje mi nic innego jak powiedzieć ŚMIAŁO I POWODZENIA!
Lamentia
lena190@wp.pl