Kwiecień 2007      


|:  RECENZJA  :|

Fred Saberhagen - Pierwsza Księga Mieczy
Adam "Iselor" Wojciechowski

"W grocie, pod jedną ze ścian leżał ogromny kawał niebiańskiego żelaza. Był tak ciężki że Kowal aż wymamrotał coś ze zdziwienia, gdy wziął go w ręce i uniósł, żeby mu się dokładnie przyjrzeć. Czuł energię, która drzemała wewnątrz metalu, ukryta w krystalicznych warstwach, gotowa poddać się uderzeniom młota. Biła jakaś nieziemska, tajemnicza siła z tej bryły żelaza, chropowatej i poznaczonej licznymi skazami powstałymi w czasie przechodzenia przez warej niż dość nieziemskiego pierwiastka potrzebnego do wykonania całego zadania.

Ludzki pot i ból wydawały się nieodzowne. Magię uszlachetni także strach właściwy naturze człowieka. Nawet ludzka radość może być wykorzystana - jeśli Kowal zdoła wymyślić coś, co pomoże mu zaczerpnąć z tego niewyczerpanego źródła.

Gdy wykuje dwanaście ostrzy, gdy uniesie je błyszczące nad kowadłem - ludzka krew najlepiej zaspokoi ich pragnienie..."

Ludzie osiągnęli moralne dno. Stali się nieczuli i źli. Technika zostaje wykorzystana tylko w złych celach. Bogowie nie mogą patrzeć na zepsucie szerzące się na planecie. Niszczą więc świat i tworzą go na nowo. Do świata powraca magia. Poziom techniczny wraca do poziomu średniowiecza.

Jak już pisałem światem rządzą bogowie. Dobrze nam znani: władca Olimpu - Zeus, bogini piękności Afrodyta, Kowal zwany Wulkanem, Ares, bóg wojny i inni znani nam z greckiego panteonu. Stworzyli dwanaście mieczy. Dwanaście potężnych, magicznych mieczy. Każdy z nich posiada jakąś specyficzną właściwość: jeden bardzo skutecznie zabija smoki, drugi kontroluje umysły, następny uzdrawia itd. Każdy z mieczy został "podarowany" losowo wybranemu śmiertelnikowi. Bogowie rozpoczynają między sobą grę - w jaki sposób śmiertelnicy wykorzystają owe dary? Jak wpłyną one na los świata? Kto wyjdzie z nich zwycięsko a przynajmniej z życiem?

Głównym bohaterem książki jest Mark, syn Jorda, kowala, który pomagał Wulkanowi wykuwać miecze - Jord zaś stał się właścicielem jednego z mieczy. Mark zmuszony został do opuszczenia wioski w której mieszkał wraz z mieczem, albowiem przybyli do niej rabusie, którzy zapragnęli miecza dla siebie. Później jest już tylko coraz ciekawiej:)

 The First Book of Swords
 Fantasy
 

 

 

Sir Andrew, posiadający małe księstwo, zostaje zaatakowany przez armie królowej Yambu i Lorda Fraktina. Jedyną nadzieją dla Sir Andrew są posiadacze magicznych mieczy, którzy zechcą mu pomóc. Insektopodobne stwory atakują ziemię. Ślepiec Vilkata z armią fanatyków i demonów planuje podbój świata. W ogromnym zamczysku rezyduje Imperator, tajemnicza postać owiana legendą, moźe bóg , może czarnoksiężnik, może szaleniec a może tylko wytwór legend. W to wszystko zostaje wplątany Mark i jego późniejsi przyjaciele. W dodatku bogowie zaczęli się nudzić i ingerują w ziemskie sprawy. Sytuacja nie jest ciekawa.
Polecam książkę miłośnikom typowego heroic fantasy, zwłaszcza tym którzy lubią mity greckie. Klasyka gatunku.

© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!