|
Sapkowski & Bereś -
Historia i fantastyka
citizen
Sapkowski jest na naszym rynku fantasy na tyle
poczytnym autorem, że spokojnie można wydać ponad 250 stronicowy wywiad i na tym
zarobić. A, że zarobi na tym także dziennikarz, który z chęcią dołoży grosz czy
dwa do swojej skromnej pensyjki. Sam Sapkowski nie czuje też jakiegoś wstrętu do
pieniędzy. Wszystko drożeje a żyć trzeba. Zróbmy serial, komiks, wywiad i
pluszowe maskotki Geralta piszczące „ Pocałuj mnie w rzyć!”.
Dobrze siostro bez zbędnych humorów, bo siostra będzie musiała znowu sprzątać.
Tak też nakładem wydawnictwa Supernowa ukazała się w roku pańskim 2005 książka
pod jakże dumną nazwą „Historia i fantastyka”. Wywiad z Andrzejem Sapkowskim
liczący 282 strony i mały haczyk. Dorobku, którego przedstawiać nie trzeba (Sapkowskiego,
nie wywiadu). Nie żeby był zbyt duży, ale znaczący z pewnością. Wywiad popełnił
Stanisław Bereś „znany historyk literatury i dziennikarz”. Sapkowski dostanie,
więc wyrok łagodny za jedynie współudział w napadzie na portfele swoich fanów.
Fanów kupujących książkę z WIELKIM emblematem SAPKOWSKI. A, że po przecinku
jakiś Bereś? No i ten Bereś sprawił im taką małą, pocieszną siurpryzę.
Monotonia. Tak można opisać cały przebieg tej rozmowy. No czasem podnosi swoje
tępo, ale tylko po to żeby zaraz pokazać Czytelnikowi, że gorzej jednak być
może. Tytułowej historii jak i fantastyki jest tyle, co kot napłakał. Spór,
jeśli toczy się pomiędzy rozmówcami to jest on równie zażarty jak próby
stworzenia przez Microsoft przyjaznego użytkownikowi systemu. Rozmowa toczy się
wokół szeroko pojętej literatury. Nieco o polskim fandomie, biografii Andrzeja,
jego światopoglądzie. Sapkowski nie opowiada o czymś, o czym fani by nie
wiedzieli do tej pory. Problemem jest to, że to, co jest zawarte w książce fani
już znają, a tych, którzy fanami nazwać nie można, gówno to obchodzi i czegoś
innego spodziewali się po tytule mówiącym o ich hobby i nauczycielce życia
zwanej historią.
Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że Sapkowski przez większość czasu tej rozmowy
się męczy. Stara się odpowiadać na pytania, na które odpowiadać nie chce i nie
widzi sensu w udzielaniu na nie odpowiedzi. Następnym mankamentem rzucającym się
w oczy jest totalny chaos w prowadzeniu rozmowy. Spójność godna moich rozmów na
przełomie 3 i 4 piwa. Pan Bereś ma ponadto tendencje do zadawania pytań i
zawierania w nich odpowiedzi. I niestety dość często zdarza się, że pytanie jest
2-3 razy dłuższe od odpowiedzi pytanego.
|
|
|
|
|
Historia i fantastyka |
|
|
wywiad |
|
| |
|
|
 |
|
|
|
Plusy? Są. Nie pchają się zbyt nachalnie przed oczy jak wady, ale są. Rozmawia
dwoje inteligentnych ludzi i miło się oderwać od zalewu debilizmu w szkole czy w
pracy. Następnym plusem jest to, że czyta się dość szybko. Zajęło mi to raptem
3-4 godz. ale czcionka do najmniejszych nie należy. Jeżeli masz możliwość
wypożyczenia tej książki i jesteś fanem A. Sapkowskiego to można przeczytać,
zatwardziali fani mogą pokusić się o zakup. Dla reszty – nudy.
Ocena: 3/10 lub
5/10 dla fanów Sapka {W Informacji widnieje ocena 4/10
- wyśrodkowana - Shakal}
|
|