Kwiecień 2007      


|:  RECENZJA  :|

Joanna Knaflewska  - Encyklopedia szkolna. Literatura polska
dan_daki

"Encyklopedia szkolna. Literatura polska", stanowi syntetyczną prezentację dziejów piśmiennictwa polskiego. Istotną rolę odgrywa w niej starannie dobrany materiał ilustracyjny. Ścisłe powiązanie słowa z obrazem ma nie tylko uatrakcyjnić lekturę, lecz przede wszystkim ułatwić głębsze i pełniejsze zrozumienie przemian, jakie dokonały się w naszej kulturze od chwili przyjęcia chrześcijaństwa po dzień dzisiejszy. Nawet powszechnie znane, reprodukowane tutaj obrazy, mogą zostać odczytane na nowo, dzięki zaskakującemu zestawieniu z tekstami literackimi. Z drugiej strony utwory te, skonfrontowane z malarstwem, zyskują nowy kontekst interpretacyjny. Fotografie, w większości wykonane specjalnie do tej książki, pozwalają zapoznać się z trudno dostępnymi pamiątkami po wielkich pisarzach. Aby osiągnąć zwięzłość opisu, skrótowo potraktowano bogate i różnorodne związki naszej literatury z kulturą innych krajów. Ukazują je jednak liczne dzieła malarstwa obcego - od Botticellego i Breughla po Marca Chagalla- podkreślając równocześnie jedność sztuki europejskiej.”
Wydawca

Gdy pierwszy raz wzięłam ową książkę do ręki, pomyślałam: ciężka sprawa. W przenośni i dosłownie – tom swoje waży i nijak nie idzie go zabrać np. do szkoły. No, ale to nie jest zwykły podręcznik, tylko encyklopedia.

Nazwa jednak myli, bo niniejsza pozycja niewiele ma z encyklopedią wspólnego. Nie napotkamy tu alfabetycznie poukładanych haseł z obrębu literatury polskiej, wypisanych czcionką-maczkiem, z czarno-białymi ilustracjami na co trzeciej stronie. Wręcz przeciwnie, tak, jak obiecał wydawca, w książce znajdziemy pełno kolorowych fotografii, reprodukcji obrazów i schematów. Momentami ma się nawet wrażenie, że ciut za dużo – zdecydowanie więcej obrazków, niż treści, stąd „Encyklopedię” należy traktować raczej jako rzecz do oglądania, a nie tyle do czytania

Bo i w treści nie znajdziemy niczego nadzwyczajnego - zawartość zbliżona do zagadnień, które możemy znaleźć w pierwszym lepszym podręczniku z języka polskiego. Nawet zaryzykuję stwierdzenie, że okrojona. Jak można upakować szczegółowe informacje odnośnie naszej rodzimej twórczości na 160 stronach – od „Bogurodzicy” do Nobla Szymborskiej, jak głosi hasło reklamowe na odwrocie? Nie jest to fizycznie wykonalne. A już na pewno nie przy tylu ilustracjach – bywa, że niektóre zajmują całe strony...

Tak więc tematy są potraktowane bardzo powierzchownie i to boli najbardziej. We wstępie autor napisał, że „rezygnacja z nadmiaru nazwisk, terminów i dat oraz przejrzysty układ graficzny sprawiają, że ‘Encyklopedia szkolna. Literatura polska’ to książka jasna i przystępna. Dążenie do zwięzłości nie oznacza jednak pominięcia ciekawostek i anegdot, które stanowią naturalne uzupełnienie głównego wątku.” Obawiam się jednak, że chęć zamieszczenia jak największej ilości dodatków przesłoniła twórcom główne zadania, jakie miała spełniać ich książka – informacyjne i analityczne.
 

 Encyklopedia Szkolna. Literatura polska
Encyklopedie
 

 

 
Reasumując – „Encyklopedia” to w rzeczywistości barwny leksykon, wydany na kredowym papierze. Graficznie – piękny; merytorycznie – ubogi. Właściwie nic nowego się z niego maturzyści nie dowiedzą. Co najwyżej mogą wykorzystać duże ilustracje przy tworzeniu prezentacji na egzamin ustny. Z kolei dla uczniów szkół podstawowych czy gimnazjalnych rozdziały poświęcone awangardzie krakowskiej czy futurystom mogą się okazać płotem nie do przeskoczenia i czarną magią. Pytanie nasuwa się samo: do kogo w takim razie skierowana jest ta książka? Odpowiedź zna chyba tylko wydawca.

Wydawnictwo: Publicat
Rok wydania: 2003
Oprawa:
Twarda
Format:
19x27cm
Liczba stron: 160
Cena: 45zł

© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!