Kwiecień 2007      


|:  RECENZJA  :|

Guy Gibson - Dywizjon X. Asy aliantów nad Niemcami.
nukleon

Guy Gibson dla większości osób jest postacią nieznaną. Jednak dla entuzjastów lotnictwa jest postacią wobec której nie można przejść obojętnie. Tak samo jest z jego książką. Każdy kto pragnie przybliżyć sobie historie zmagań w powietrzu w trakcie II wojny światowej powinien ją przeczytać.

Powieść opowiada o losach autora w trakcie wojny. Poznajemy go w przededniu wybuchu wojny jako pilota bombowca. W trakcie kolejnych dni wykonuje coraz więcej lotów, które wyczerpują go zarówno fizycznie jak i psychicznie. Największą nagrodą za kolejne wykonane zadanie jest wypad do baru z kolegami i picie, które ma służyć odreagowaniu i zapomnieniu o koszmarze wojny. Inną formą nagrodzenia za wysiłek są awanse. Autor zostaje najpierw dowódcą eskadry ,a następnie dywizjonu. Jego umiejętności w dowodzeniu zostają zauważone przez co otrzymuje On zadanie polegające na sformowaniu i wyszkoleniu nowego dywizjonu, który ma wykonać ważne zadanie. Nowy dywizjon nazywany również dywizjonem X ma zbombardować tamy na kilku rzekach w Niemczech przez co zostaną zalane obszary przemysłowe. Po wielu próbach samoloty wylatują w końcu na zadanie, które zostaje uwieńczone sukcesem.

Tak w skrócie wygląda treść powieści. Autor jak pilot uczestniczący w lotach, które opisuje pisze o nich barwnie. Emocje i uczucia ogrywają znaczącą role, najważniejszymi z nich są odwaga i strach. Każdy kto znalazł się w jednym z wielu samolotów wykonujących nalot na Niemcy doświadczał tych uczuć z ogromną siłą. Równie ważne w powieści jest to co przezywają rodziny lotników. To one czekając na powrót przeżywają nie mniejszy dramat.

Ważnym elementem książki jest strategia. To czego nie znajdziemy u innych autorów tego okresu takich jak B. Arct czy W. Urbanowicz jest opisane tutaj bardzo dokładnie. Możemy przez to prześledzić jak zmieniała się koncepcja użycia lotnictwa w trakcie wojny. Jak na przełomie kilku lat stworzono jedno z najsilniejszych lotnictw bombowych. Jak pokonywano trudności pojawiające się z kolejnymi lotami. Jak na to wszystko wpływały nowe okrycia techniczne, które w końcu umożliwiły wykonanie najważniejszego zadania.  Strategia w powieści to nie tylko lotnictwo, to również dyskusje domorosłych strategów za jakich uważał Gibson swoich kolegów rozmawiających o ówczesnej sytuacji na świecie. Dyskusje te prowadzone na bieżąco ukazują jak myśleli wtedy ludzie i jak ich poglądy różnią się od naszych obecnych. Element strategii dla wielu może być  nieciekawy jednak bez niego powieść byłaby niepełna. 

 Enemy Coast Ahead – Uncensored. The Real Guy Gibson
 pamiętniki
 

 

Wojna to nie tylko śmierć, strach, wojna to również sytuacje zabawne. Może nie ma ich tu tylu co chodź by w „Powietrze pełne śmiechu” Arcta jest jednak kilka. Związane są one głównie codziennym życiem lotników gdy nie musza oni myśleć o kolejnym locie. Przykładami takich scen są na przykład wywoływanie duchów przez pewna starsza panią u której mieszkał Guy czy wojna myśliwców z bombowcami. Mimo tych kilku humorystycznych fragmentów ogólna wymowa powieści jest jednak tragiczna. Wystarczy tylko spojrzeć na dedykacje zamieszczoną na początku książki. Zostały w niej wypisane imiona i nazwiska osób z którymi autor latał a którzy polegli, zaginęli bądź dostali się do niewoli. Lista ta robi duże wrażenie na czytelniku. Guya Gibsona spotkał podobny los jak tych lotników. On również poległ w jednym z lotów, miał to być jego ostatni, pożegnalny lot.

Wydanie książki które czytałem nie zostało ocenzurowane w przeciwieństwie do wydań wcześniejszych, które ukazały się w Anglii i w Polsce. Książka gdy się ukazała w Anglii w trakcie wojny wzbudziła pewne kontrowersje związane ze scenami pijaństwa opisanymi w powieści. Samą książkę można dosyć tanio nabyć przez Internet. Próba kupienia w sklepie może stwarzać sporo kłopotów podobnie jak wypożyczenie w bibliotece. Minusem jest tłumaczenie tytułu. Sama nazwa dywizjon X pojawia się w powieść zaledwie kilka razy ponieważ później dywizjon otrzymał numer. Trochę niezrozumiałe jest wymyślanie polskiego tytułu gdy wystarczyło dokładnie przetłumaczyć tytuł angielski. Nie wpływa to jednak znacząco na ogólną ocenę. „Dywizjon X” mogę polecić każdemu kto chciałby zapoznać się z literaturą lotniczą.

© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!