Tomasz Leśniak & Rafał Skarżycki - Tymek
& Mistrz: Uczeń czarnoksiężnika
Solar
Duet Leśniak i Skarżycki są
zapewne znani wszystkim fanom (polskiego) komiksu, za sprawą "Jerza Jerzego"
jednego z najlepszych rodzimych komiksów** jaki kiedykolwiek się ukazał. Jak
widać twórcy postanowili nie ograniczać się jedynie do sympatycznego zwierzaka
na deskorolce i postanowili rozpocząć kolejną serię komiksową (teraz ukazuje się
bodaj szósty tom). Tak oto w 2003 roku ukazał się pierwszy Tymek & Mistrz
posiadający tytuł "Uczeń czarnoksiężnika"
Cała historia rozpoczyna się od tego, że do domostwa wielkiego czarnoksiężnika,
mistrza magii każdego rodzaju, zwanego Mistrzem przybywa chłopiec o imieniu
Tymoteusz (na którego wszyscy mówią Tymek). Tymek chcę zostać uczniem Mistrza,
co by zgłębić tzw. arkana wiedzy tajemnej. Czarnoksiężnik po zasięgnięciu porady
u gwiazd (czyt. przeczytaniu horoskopu w gazecie) zgadza się na przyjęcie pod
swój dach ucznia. Tak zaczyna się ich przygoda.
Od razy widać, że nowa seria Leśniaka i Skarżyckiego jest skierowana raczej do
młodszych czytelników, nie ma tutaj tyle pikanterii co w "Jerzu Jerzym". Nie
znaczy to oczywiście, że komiks nie jest zabawny, po prostu spotykamy tutaj inny
typ humoru. Bardzo rozbawiły mnie przypisy w stylu Pratchetta, oraz naprawdę
dobre żarty słowne. Nie było jednak takiego momentu, żebym dosłownie rżał ze
śmiechu, co zdarzało mi się przy historyjkach o niejakim Jerzu.
Komiks składa się z kilkunastu nie związanych ze sobą fabularnie historyjek z
których każda zajmuje ok. 2-3 stron. Zwykle historie opierają się na prostym
pomyśle, Skarżycki (autor scenariusza) nie zaryzykował ani razu skoczyć na
głęboka wodę tworząc coś bardziej rozbudowanego. Mimo prostoty historyjki mają
swój urok, są bardzo przyjemne w odbiorze i nie wiedzieć czemu zawsze wprawiają
mnie w dobry humor. Mają swój urok, często nawiązują do motywów baśniowych (np.
królewna przemieniona w żabę), bądź mitologicznych. Są naprawdę przyjemne w
odbiorze ;)
Co do postaci to poza tymi epizodycznymi (Król, Rycerz bez trwogi, Cykor) i
głównymi pojawiają się jeszcze zły czarnoksiężnik Psuj i jego plugawy uczeń
Popsuj. Są to typowe czarne charaktery porażające głupie i niegodziwe chcące
zaszkodzić Tymkowi i Mistrzowi jednak (co jest raczej oczywiste) nigdy im się
nie udaje. Historyjki z ich występami (których w tym tomie mamy trzy) są właśnie
najzabawniejszymi elementami komiksu (wątek z ogonami mnie rozwalił :D).
|
|
|
|
|
Tymek & Mistrz: Uczeń
czarnoksiężnika |
|
| Komiks |
|
| |
|
|
 |
|
|
|
Przejdźmy jednak do obrazków autorstwa Tomasza Leśniaka. Są one bardzo kolorowe,
zastosowano dużo pastelowych kolorów, dzięki czemu są także przyjazne dla oka.
Postacie narysowano bardzo dobrze, proporcje zostały zachowane (chociaż
oczywiście komiksowi daleko od realizmu :)), jedyne co mnie mierziło to układ
oczu, tj. często postacie nie patrzą tam gdzie powinny. Nie jest to jednak co,
co może się dać we znaki przeciętnemu czytelnikowi, przeszkadza to tylko takim
upierdliwcom jak ja ;)
"Uczeń czarnoksiężnika" kosztuje 12,90 zł. Czy warto go kupić? Myślę, że tak,
ale pod warunkiem, że nie liczymy na coś w stylu "Jerza Jerzego" czy innego "Wilqa".
Jest to komiks z pewnością lżejszy i nawet jeżeli sami nie mamy ochotę na tego
typu rozrywkę to z całą pewnością możemy to kupić młodszemu
rodzeństwu/kuzynostwu. Rzekłem.
|