ciemno, ciemno wszędzie...
Strasznie głupio się pisze po roku przerwy. Kiedy wpadnie się już w rytm i
zacznie pisać czy to do puli głównej czy do kącika, wszystko przychodzi o wiele
łatwiej. Kiedyś żeby napisać tekst wystarczyła dobra herbata i chwila
zastanowienia. Nigdy nie napisałem czegoś szczególnie wartościowego ale zawsze
sprawiało mi to radość. Teraz? Teraz te znaczki na ekranie za nic nie chcą się
skleić w spójna, logiczną całość. Cholera, w puli głównej taka bieda, że też nie
nastraja to optymistycznie. Przynajmniej teksty stylistycznie trzymają poziom.
Bo co do treści to...
Treści, treści! Och co ja bym dal za nowe twórcze treści. za takiego mentalnego
kopa w mój zmurszały mózg. Mówiącego - nie śpij - tyle jest jeszcze rzeczy do
napisania! Za dożylny zastrzyk kofeiny, za myśli nie pozwalające zasnąć w nocy,
póki nie zostaną przelane na ekran monitora. Trzeba chłopie spojrzeć prawdzie w
oczy. Wypaliłeś się. Nie paląc przy tym.
Kurwa mać.
citizen