Wy wszyscy jesteście...... !

Ilekroć wkraczałem do tej krainy pourywanych ludzkich myśli, ilekroć zgłębiałem czyjeś strzępki przemyśleń, ilekroć przeglądałem najnowszego AM, chciało mi się śmiać.

Tak. Nie zastanawiać się nad tym, co chciał mi powiedzieć autor, nie rozwodzić się nad puentą jego wypowiedzi, ale śmiać się, śmiać do rozpuku.

Bo czy nie wydaje wam się śmieszne, że ktoś siada do klawiatury i pisze. Ale pisze jakby był na haju, po dwóch setkach, a tekst tworzył o czwartej nad ranem.

Te wszystkie pogubione wątki, dziwne układy tekstu, wcielanie się przy pisaniu w jakąś postać, wcale nie skłaniały mnie do stwierdzenia, iż autor jest poważnym, mądrym i ciekawym osobnikiem. Przeciwnie- mruczałem pod nosem swoje przemyślenia co do was- genialnych pisarzy AM i śmiałem się. Jak już się rzekło, do rozpuku. Aby jednak nie awansować do miana tępego debila, potrafiącego jedynie krytykować sam stworzyłem kilka tekstów, które już od dawna we mnie siedziały. Zobaczymy czy się przedrą na łamy.

Ale wracając do meritum. Piszę do was wszystkich razem i do każdego z osobna. Ty Tuxedo, ty Kocie z Cheshire, i wy wszyscy, których z różnych powodów nie wymienię. Wybaczcie, że krytykuję, ale wasz styl w kontekście „pijanego poety, o blasku księżyca nad rzeką, uzbrojonego w ołówek” zupełnie do mnie nie trafia. Te teksty, które rozumiecie tylko wy, te teksty z których nikt, nic dla siebie nie weźmie są –ale tylko i wyłącznie moim zdaniem- wybaczcie, GŁUPIE. W żadnym wypadku, nie mam zamiaru was obrazić. Wręcz przeciwnie, posiadam do was wielki szacunek. Byłby on jeszcze większy, gdyby nie jedno ale. Właśnie te wasze stany półświadomości, kiedy to odpływacie, a jakaś siła wyższa każe wam pisać teksty. Jeżeli ktoś poczuł się dotknięty (w co szczerze wątpię) przepraszam, ale ja naprawdę myślę, że takimi zdaniami wyrwanymi z kontekstu, wpół urwanymi myślami, pobieżnie przedstawionymi sytuacjami nie traficie do przeciętnego zjadacza chleba. I zdaję sobie również sprawę, że AM czytają ponadprzeciętni ludzie, jednak sądzę, że zmniejszając ilość produkowanych tego typu tekstów, na rzecz tych „zwykłych”, z pozoru prozaicznych zaowocowałoby jedynie na plus. A co do Michała Chmielewskiego i Durshlaq`a w pełnie podzielam wasze zdanie- Action Mag traci klimat. Z bardzo wielu powodów. Dla mnie jednak owe „pastelowe” wypociny są jednym z poważniejszych. Do póki więc, ktoś nie wysłucha mego skromnego apelu, albo ja się nie odmienię pozostaje mi jedynie przeglądać pobieżnie każdą nową porcję AM i mruczeć pod nosem moje zdanie, które to wyraziłem w tytule. Jeżeli ktoś chce mnie przekonać- proszę bardzo. I –o co również bardzo proszę- nie miejcie mi tej krytyki za złe. Ktoś po prostu musiał podnieść głowę z szeregu.

Z całym szacunkiem i chęcią do polemiki

 

PHANTASMAGOR  

phantasmagor@vp.pl