|
|
|||
|
Jakshemash! Przechodzę okres buntu. A co — mnie też wolno. W związku z tym wstępniaka dziś prawie nie będzie. "Prawie" dlatego, że w końcu coś w tym miejscu znaleźć się musi, nie może dojść do sytuacji, w której tak ważnej części magazynu byłaby tylko zwykła, prozaiczna pustka. Oczywiście, mógłbym uciec się do jakiegoś sprytnego wybiegu, powiększając czcionkę, pisząc ambitnym białym Wierszem, ale jakoś nie chciałbym się zni- żać do aż tak prostych chwytów. Nie, wszak to nie byłoby godne naczelnego największego, najstarszego i bez wątpienia najlepszego kącika w największym, najstarszym oraz — o czym jestem absolutnie i głęboko przekonany — najlepszym piśmie o grach w Polsce. Koniec wstępniaka. Udowodniłem, że nie ma takiego braku weny, którego nie można by zapełnić bezsensownym pustosłowiem. Wybaczcie — jest późna godzina, a ja pracowałem dziś kilka godzin za długo. Dobranoc, trzymajcie się i oczywiście... Miłej lektury! |
||
|
|||