Nie musisz mnie ciągle witać
| Zawsze myślałem, że jesteś po mojej stronie! Nigdy się mi nie
sprzeciwiałaś, nigdy nie prowokowałaś mnie do gniewu. Ceniłem cię
za to. Gdy się urodziłaś wydawało mi się, że na nowo rozpoczyna się
także moje życie. Obserwowałem jak rośniesz, zaczynasz wydawać dźwięki.
Dobre złego początki... Wszystko co małe jest piękne...
Starałem się poświęcić tobie jak najwięcej czasu... Oddawałem siebie! Robiłem to czego żądać może jedynie miłość! Nie, przecież to nie była miłość. Jestem typem samotnika - nie umiem kochać, pisać, rysować ani skakać na główkę. Wiem, że miałaś do mnie zaufanie - zawsze wracałaś... Dlaczego teraz jesteś przeciwko mnie!? Nakreśliłem na swoim zegarku twoje potrzeby! Zmieniałem to co we mnie było złe tak, aby dać ci szczęście... Pamiętasz jak wyciągałem ci kleszcza? Nic nie bolało, prawda? Nigdy nie zważałaś na małe rzeczy... Pamiętasz jak cię uczyłem? Pamiętasz jak cieszyłaś się z nabytych umiejętności? Wszystko praktyczne! Żadnych głupot typu 'ułamki'. Małe rzeczy... Niektórzy mówią, że coś takiego jak 'bezinteresowność' nie istnieje. Ja nigdy nie oczekiwałem niczego od ciebie. Zapłatą za moje dobre uczynki była twoja radość. Przecież nigdy nie starałem się ciebie skrzywdzić! Nikt nigdy nie powiedział, że jesteś mało inteligentna. Nikt nie miałby prawa. Ja dostrzegałem w tobie najwięcej zalet. Wiesz? Ja też patrzę na świat optymistycznie. Czy można powiedzieć, że przez pryzmat twoich oczu świat stawał się naiwny? Nigdy nie wygłaszałaś mądrości, nie chciałaś zmieniać świata - wiem, że nie potrafisz... "Każda więź po pewnym czasie gaśnie" NIEPRAWDA! Ja nigdy nie uważałem, że mogłabyś cenić kogoś bardziej niż mnie! Przecież zawsze świetnie wyglądasz... Czy kiedyś starałaś się zrobić coś co sprawiałoby mi ból? Może kilka razy podczas zabawy. Nie żałuję tego. Zawsze chodziłaś swoimi drogami... To nietypowe! Twoje porażki i małe sukcesy odbierałem jak pierwszy krok na księżycu, jak wybuch II Wojny Światowej, jak odkrycie nowego lądu! Czy nadal zależy ci na mnie? Czy z twojego postępowania wynika, że nie odwracasz się ode mnie? Nie pamiętasz co dla ciebie poświęciłem? Czas, pieniądze, własne ciało! Nie możesz mnie teraz porzucić! Chyba żałujesz. Żałujesz czego? Przecież wiedziałaś, że spotkają cię konsekwencje! Ja wiem lepiej! Ja jestem mądrzejszy bo żyję dłużej od ciebie! Jestem inny... Nadal mogę myśleć o tobie jak o przyjacielu? Czy zechcesz mi to umożliwić? Popełniłaś błąd... Duży błąd. Wybaczę ci? Skoro należysz do mnie to dlaczego pogryzłaś moje kapcie, suko?
ps. po napisaniu tekstu byłem z czworonogiem na spacerze - umiem wybaczać ;) |