Perspektywicznie cię kocham



Ciąża urojona

Nudności, bóle brzucha, bezsenność, huśtawki nastrojów. Fajnie, że to kobiety rodzą. Niefajnie, że my (w sensie faceci, w sensie buraki) nawet, gdy powyższe objawy mamy, to dziecka się z tego nijak spodziewać nie możemy. Chyba że ktoś głupi i się spodziewa, a potem rozczarowanie. Ale nie, to bez sensu. Bo jakby sobie nawet ktoś dziecko wmówił, to i tak w końcówkach neuronów będzie mu siedziała myśl, że jednak nie. Cóż, macierzyństwo tylko dla kobiet to jedna z wielu niesprawiedliwości tego świata, niech mi się jeszcze która upomni o równouprawnienie!



Księżniczki

Księżniczki, mówiąc kolokwialnie, są jak rękawiczki – każdy powinien mieć swoje, ale niekoniecznie musi je często zmieniać. Najlepsze zimową porą, kiedy można się przy nich ogrzać i usłyszeć kilka ciepłych słów. A jak ma się szczęście, to jeszcze kakao zrobią. Niestety, wciąż wielu osobników płci męskiej (w sensie nadal buraków) narzeka na księżniczkowy deficyt. Wynika on często zwyczajnie z braku dookreślenia swoich potrzeb albo z ich wydumania, bo Księżniczki z tzw. górnej półki niekoniecznie chcą zapraszać do swojego królestwa chudopachołków z półki dolnej (w sensie buraków pomniejszych).



Tramwaje

Nie mylić z: autobusy i tramwaje. Komunikacja miejska woła o pomstę do nieba, nerwy podróżnych mają zapewne ukoić garnitury panów motorniczych. Zgniła zieleń ich krawatów pomaga w kontemplacji kilku stopni mrozu, przenikliwego wiatru i zapachu spalin przebijającego się przez zatłoczone miasto. Niezmotoryzowany pieszy (widzieliście kiedyś zmotoryzowanego?) czuje się królem świata jedynie do pierwszej kałuży, w którą wpadnie (w sensie kałuża zrobiła się na głębokiej dziurze i sprawiała wrażenie płytkiej. Mam – miałem dość wytrzymałe buty).



Kret (nie mylić z Kret Jarosław)

Opary niektórych środków czyszczących są zabójcze. Zwłaszcza tych stosowanych w kilka razy większej dawce niż napisano na opakowaniu. Zwłaszcza tych wpuszczanych do umywalki na sekundy przed tym, jak zjawia się w łazience niewyspany student. Zwłaszcza wtedy, gdy nikt studenta nie poinformuje, że właśnie rozpylił śmiertelne chemikalia. (Na szczęście wzrok odzyskałem po dwóch, a węch po pięciu minutach, tylko głowa bolała dłużej).



Bździong

Bździong to dźwięk, jaki wydają otwierane automatycznie drzwi od klatki schodowej. Ich automatyzm polega na tym, że jeden z mieszkańców podchodzi do domofonu, naciska przycisk i kiedy stwierdza, że nic się nie dzieje, schodzi na dół i otwiera ręcznie. Czyni to z dosyć dużą siłą, co powoduje właśnie owe „Bździong”.

Drzwi otwierają się na zewnątrz.

Efekty uboczne „bździongu” występują, gdy druga osoba w porę od drzwi nie odskoczy. Albo sobie pójdzie, a na jej miejscu zjawi się staruszka wygrzebująca klucze z portmonetki (trzeba było widzieć jej minę gdy pieprznęły ją owe drzwi. Ja nie widziałem, stałem po właściwej stronie. Bździong!)



TOK FM

Skądinąd dobre radio, dopóki oczywiście nie jesteśmy zmuszani do słuchania go całą dobę na zmianę z telewizorem grającym za ścianą cały najnowszy repertuar telenowelowy. Zawsze zastanawiało mnie, co ludzie zyskują przy oglądaniu tasiemców. Myślę, że eksterminacja ludzi po pięćdziesiątce znacząco przyczyniłaby się do wzrostu PKB.



Księżniczki – słowo końcowe

Prawdziwe Księżniczki piją kakao i językoznawstwują. Moja (chciałbyś) chyba nie jest prawdziwa. Zamiast kakao woli soki z Tarczynu. Nie ma swojego królestwa, kręci się wokół niej tylko jeden chudopachołek. Czy na taką Księżniczkę w ogóle warto czekać? Czy siedmiu krasnoludków miało dobry gust? Czy jabłko musiało być zatrute? Czy nie uważacie, że powinienem już skończyć ten tekst?



Bazuka

Bazuka jest idealnym unicestwiaczem ludzi, którzy pieprzą podobne głupoty jak ja.



Tuxedo

www.suchegnaty.prv.pl

 

(Bazuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuukiiiii!!!!!!!!!!! :)) - D.)