Christopher Paolini - Eragon
Rubenos
Cristopher Paolini w wieku piętnastu lat zadebiutował powieścią „Eragon”.
Książka z miejsca stała się bestsellerem dorównując popularnością samemu „Haremu
Potterowi”. Autor okrzyknięty został fenomenem a samej książce towarzyszyło
hasło „Bez wykształcenia również można osiągnąć sukces” (Ech takie rzeczy
zdarzają się tylko w Ameryce…). Czy utwór zasługiwał na taki sukces, czy był to
też czysty chwyt marketingowy? Cóż zapraszam do dalszej części recenzji
Poznajemy oto piętnastoletniego chłopca, którego imię znane jest już wam z
tytułu. Jest on wychowywany przez wuja i jego rodzinę w małej wiosce Carnwhall,
w Imperium rządzonym silną ręką przez Galbatorixa- ostatniego jeźdźca smoków,
który popadając w szaleństwo pozabijał resztę swych pobratymców, doprowadzając
jednocześnie do niemal kompletnego wyginięcia smoków. Matka Eragona po jego
poczęciu natychmiast odeszła, o ojcu nic nie wie. Polując pewnego dnia w
pobliskich górach odnajduje pewien dziwny kamień który okazuje się być smoczym
jajem, z którego po kilku dniach wykluwa się to pradawne stworzenie. Po tym
wydarzeniu życie chłopca diametralnie zmienia się, w wyniku pewnych wydarzeń
ginie jego wuj a on sam musi uciekać…
W warstwie fabularnej ujawnia się pewien brak doświadczenia Paoliniego głównie
poprzez zapożyczanie wątków tak z książek jak i z filmów przeważnie z „Władcy
Pierścieni” i „Gwiezdnych Wojen”, jest to również największa bolączka utworu.
Bardzo dobrym przykładem tego będzie podobieństwo głównego bohatera do Luka
Skywalkera, spotyka on również na swej drodze swoistego Obi-Wana. Jednakże
pomimo tego fabuła nie raz potrafi zaskoczyć i zainteresować czytelnika.
Utwór pisany jest lekkim, prostym stylem który sprawia że młodsi czytelnicy po
prostu zatapiają się w lekturze. Nie uświadczysz tu jednak pięknych
rozbudowanych opisów. Cóż chyba od razu sprecyzowałem dla kogo bardziej nadaje
się „Eragon”. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Występuje również
typowy podział na czerń i biel, dobro i zło, pod tym względem wszystko jest
klarowne i jasne, nie należy się więc spodziewać postaci mocno rozbudowanych pod
względem charakteru. Ciekawy jest także fakt że smoczyca zaledwie parę miesięcy
po wykluciu wie o otaczającym ją świecie więcej do chłopca który już piętnaście
lat przebywa na ziemskim podołku. Rozumiem, smoki- potężna rasa, ale to jest już
lekkie przegięcie.
|
|
|
|
|
Eragom |
|
| fantasy |
|
| |
|
|
 |
|
|
|
Kończąc tę recenzję chciałbym jednak zaznaczyć że pomimo licznych wad książkę
czyta się bardzo przyjemnie i te sześćset stron kurczy się w tempie
błyskawicznym. Książkę polecam przede wszystkim osobom rozpoczynającym przygodę
z książką/fantasy, jednakże i starzy miłośnicy gatunku nie będą zawiedzeni po
lekturze. A co z pytaniem zawartym we wstępie? Cóż spece od marketingu to
sprytne bestie…
|