Luty 2007      


|:  RECENZJA  :|

Christopher Paolini - Eragon
Rubenos

Cristopher Paolini w wieku piętnastu lat zadebiutował powieścią „Eragon”. Książka z miejsca stała się bestsellerem dorównując popularnością samemu „Haremu Potterowi”. Autor okrzyknięty został fenomenem a samej książce towarzyszyło hasło „Bez wykształcenia również można osiągnąć sukces” (Ech takie rzeczy zdarzają się tylko w Ameryce…). Czy utwór zasługiwał na taki sukces, czy był to też czysty chwyt marketingowy? Cóż zapraszam do dalszej części recenzji

Poznajemy oto piętnastoletniego chłopca, którego imię znane jest już wam z tytułu. Jest on wychowywany przez wuja i jego rodzinę w małej wiosce Carnwhall, w Imperium rządzonym silną ręką przez Galbatorixa- ostatniego jeźdźca smoków, który popadając w szaleństwo pozabijał resztę swych pobratymców, doprowadzając jednocześnie do niemal kompletnego wyginięcia smoków. Matka Eragona po jego poczęciu natychmiast odeszła, o ojcu nic nie wie. Polując pewnego dnia w pobliskich górach odnajduje pewien dziwny kamień który okazuje się być smoczym jajem, z którego po kilku dniach wykluwa się to pradawne stworzenie. Po tym wydarzeniu życie chłopca diametralnie zmienia się, w wyniku pewnych wydarzeń ginie jego wuj a on sam musi uciekać…

W warstwie fabularnej ujawnia się pewien brak doświadczenia Paoliniego głównie poprzez zapożyczanie wątków tak z książek jak i z filmów przeważnie z „Władcy Pierścieni” i „Gwiezdnych Wojen”, jest to również największa bolączka utworu. Bardzo dobrym przykładem tego będzie podobieństwo głównego bohatera do Luka Skywalkera, spotyka on również na swej drodze swoistego Obi-Wana. Jednakże pomimo tego fabuła nie raz potrafi zaskoczyć i zainteresować czytelnika.

Utwór pisany jest lekkim, prostym stylem który sprawia że młodsi czytelnicy po prostu zatapiają się w lekturze. Nie uświadczysz tu jednak pięknych rozbudowanych opisów. Cóż chyba od razu sprecyzowałem dla kogo bardziej nadaje się „Eragon”. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Występuje również typowy podział na czerń i biel, dobro i zło, pod tym względem wszystko jest klarowne i jasne, nie należy się więc spodziewać postaci mocno rozbudowanych pod względem charakteru. Ciekawy jest także fakt że smoczyca zaledwie parę miesięcy po wykluciu wie o otaczającym ją świecie więcej do chłopca który już piętnaście lat przebywa na ziemskim podołku. Rozumiem, smoki- potężna rasa, ale to jest już lekkie przegięcie.

 

 Eragom
 fantasy
 

 

Kończąc tę recenzję chciałbym jednak zaznaczyć że pomimo licznych wad książkę czyta się bardzo przyjemnie i te sześćset stron kurczy się w tempie błyskawicznym. Książkę polecam przede wszystkim osobom rozpoczynającym przygodę z książką/fantasy, jednakże i starzy miłośnicy gatunku nie będą zawiedzeni po lekturze. A co z pytaniem zawartym we wstępie? Cóż spece od marketingu to sprytne bestie…

© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!