Garść Informacji
Nie bedzie Narodowego Instytutu Wychowania źródło: Gazeta Wyborcza źli uczniowie przez 5h przetrzymywani w sali, bo dyrektorka bała się "trójek" Giertycha źródło: Metropol Uczniowie przeciw "godzinie bezpieczeństwa" źródło:www.cia.bzzz.net Policja zabiera się za manifestację źrodło:Echo dnia
Na konferencji prasowej, która odbyła się 20 grudnia minister Giertych stwierdził: "Wychowaniem nie powinni zajmować się urzędnicy. To kwestia zmiany mentalności. Z tym sobie poradzimy dzięki zajęciom pozalekcyjnym, na które przeznaczymy 700 mln euro z funduszy strukturalnych." Między innymi dlatego Giertych postanowił zrezygnować z powołania Narodowego Instytutu Wychowania.
Przypomnijmy NIW był sztandarowym hasłem edukacyjnym Prawa i Sprawiedliwości. Miał ruszyć najpierw we wrześniu, potem w styczniu 2007 r. Ostatnio sejmowa podkomisja, która zajmuje się tym projektem, wyznaczyła kolejny termin - lipiec 2007 r. NIW od początku budził kontrowersje. Jego cele były niekonkretne: "nauka" patriotyzmu, opracowywanie programów wychowawczych, szkolenie nauczycieli, kontrolowanie mediów, czy nie pojawiają się w nich szkodliwe dla dzieci i młodzieży treści. Miał też mieć prezesa i trzech wiceprezesów i około stu pracowników. I na to 11 mln zł.
Giertych ma jednak inne pomysły wychowawcze, przede wszystkim program "Zero tolerancji dla przemocy w szkole", na który w budżecie posłowie dali aż 50 mln zł. W środę promował ten program w Grecji, podczas wizyty u minister oświaty Marietty Jannaku. Giertych tłumaczył, że wybrał się do Grecji, bo tam mają podobny problem z agresją w szkołach.
- Po tej wizycie dopiszę do programu "Zero tolerancji" zakaz rozpowszechnianie pornografii i brutalnych gier komputerowych - mówi Giertych. Podobny projekt już mają posłowie z PiS - ustawa o ochronie małoletnich przed szkodliwymi treściami czeka na akceptację Sejmu
Dyrektorka ukryła uczniów przed wizytatorami, bo bała się, że jej szkoła źle wypadnie podczas kontroli.
Według nauczycieli z Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Główczycach w Pomorskiem, dyrektorka szkoły Henryka Fugiel zamknęła ponad 40 gimnazjalistów w pracowni komputerowej, by ukryć ich przed "trójką Giertycha". Uczniowie byli odseparowani przez pięć godzin, pilnowali ich pedagodzy.
- Dyrektor dokonała selekcji na podstawie opinii zapisanych w dziennikach - powiedziała "Metropolowi" nauczycielka z zespołu szkół w Główczycach prosząca o anonimowość. - W ten sposób chciała zapobiec ewentualnemu kontaktowi "złych" uczniów z wizytatorami. Chodziło też o to, by nie napisali nic kompromitującego w anonimowych ankietach, dotyczących szkolnych problemów. Żeby uczniom się nie nudziło, pozwolono im grać na komputerach. Do toalety mogli wychodzić jedynie z opiekunem - dodaje nauczycielka. Te informacje potwierdzają również uczniowie.
W gdańskim kuratorium oświaty "Metropol" dowiedział się, że sprawę wyjaśniają wizytatorzy. - Nie rozumiem, dlaczego dyrektor szkoły miałaby tak postępować - mówi dr Anna Lis, pomorska wicekurator oświaty.
Dziewiątego grudnia kilkunastu młodych ludzi protestowało w śródmieściu Warszawy przeciwko pomysłowi wicepremiera, ministra edukacji Romana Giertycha wprowadzenia tzw. godziny bezpieczeństwa. Protest zorganizowała Inicjatywa Uczniowska - nieformalna grupa młodzieży. Uważamy, że pomysł ministra edukacji jest pomysłem rodem z PRL-u, pierwszym bowiem, który wpadł na wprowadzenie godziny policyjnej w Polsce był gen. Wojciech Jaruzelski - powiedział Aleksander Pawłowski z Inicjatywy Uczniowskiej.
Spod Pałacu Kultury i Nauki na ulice miasta wyruszył samochód, na którym umieszczono transparenty informujące o proteście. Z megafonu wystawionego przez okno usłyszeć było można: Uczniu od godziny 23 do 5 rano nie wychodź z domu - obowiązuje godzina policyjna. Słowo ministra edukacji prawem oraz Uwaga, uwaga, obywatele i obywatelki, ludzie, którzy nie mają 18 lat nie mogą wychodzić z domu od 23 do 5 rano - pomysł ministra edukacji. Za utrudnienia przepraszamy, Inicjatywa Uczniowska.
Przed stacją metra Centrum członkowie IU rozrzucili ulotki
Nauczyciele będą strajkować?
Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiada, że przeprowadzi referendum strajkowe z pytaniem: "Czy wobec szkodliwej polityki rządu niszczącej system oświaty, a także wobec odstąpienia od zapowiadanych 7% podwyżek płac dla nauczycieli jesteś za przystąpieniem do jednodniowego ogólnopolskiego strajku ostrzegawczego pracowników oświaty?".
Ostatecznie Sejm przyjął 15 grudnia w poprawce do projektu ustawy budżetowej zwiększenie kwoty bazowej służącej do wyliczania średniego wynagrodzenia nauczycieli do poziomu 1835,31 zł, czyli o 2,2%. Oznacza to, że realny wzrost pensji nauczycielskich wyniesie w przyszłym roku tylko 0,3%,
KIELCE. Kielecka policja prowadzi postępowanie w sprawie nawoływania do nielegalnej manifestacji. Chodzi o protest uczniów przeciwko poczynaniom ministra edukacji Romana Giertycha.
Uczniowie z kieleckich szkół średnich protestowali 27 listopada. Demonstrowali przeciwko - jak sami mówili - "zakazom przytulania się w szkole, zamiarowi tworzenia klas męskich i żeńskich oraz projektowi wprowadzenia mundurków". Na placu Artystów w Kielcach zebrało się ich około stu.
Oprócz tego przyszli też policjanci, którzy legitymowali nastolatków. Wszystkiemu przyglądali się pracownicy kuratorium, pojawił się sam świętokrzyski kurator oświaty.
Od momentu, gdy "Echo Dnia" kilka dni wcześniej ujawniło, że młodzież planuje protest, kuratorium podkreślało, że manifestacja jest nielegalna. Uczniowie twierdzili, że nauczyciele i dyrektorzy szkół zniechęcali ich do wyjścia na ulice, grożąc ostrymi karami. Informacja o proteście pojawiła się m.in. na specjalnej stronie internetowej.
To właśnie stało się obiektem postępowania policyjnego. Policjanci sprawdzają, czy autorzy strony nie popełnili wykroczenia, namawiając innych do nielegalnej manifestacji. A za to może grozić grzywna lub nawet dwa tygodnie aresztu.