Chciałbym w tym arcie wam podziękować. Wam, osobom, z którymi chodziłem najpierw do podstawówki, a potem do gimnazjum. Wam, którzy całkiem błędnie nazywaliście się moimi kolegami.
Dziękuję
Dziękuję wam, moi koledzy, że mogłem się poczuć odrzucony, odtrącony i gorszy. Nie udało wam się mnie zabić, a co nie zabije...
Dziękuję
Jestem chudy, słaby, cichy i nieśmiały. Dziękuję, że za te cechy mogłem poczuć się jak prawdziwy niedorozwój genetyczny.
Dziękuję
Podczas gry na wuefie zawsze znalazłem miejsce (samotne dodajmy) na ławce rezerwowych, a gdy nie było miejsca na niej, spychaliście mnie do roli bramkarza. Dziękuję wam za to.
Dziękuję
Mam lejkowatą klatkę piersiową - genetyczne zniekształcenie. Dzięki, że zawsze wyśmiewaliście mnie za tę ułomność. Dziękuję też w imieniu mojego kolegi za to, że zawsze mieliście czas na wyśmianie jego nazwiska.
Dziękuję
Dzięki Jakubie, że zawsze motywowałeś mnie kopiąc mnie w dupę lub waląc w twarz. Dzięki za te "strzały w ryj", dzięki którym mogłem poczuć się jak prawdziwy śmieć. Dzięki za ten agresywny krzyk, którym opatrywałeś wszystkie moje starania.
Dziękuję
Dziękuję, że Gdy starałem się wypaść jak najlepiej, nigdy tego nie dostrzegaliście. Dzięki temu wiem, że zawsze pozostanę nieudacznikiem. Widzieliście tylko błędy, które popełniałem. Dzięki też, że nie zauważacie tego, że nie jestem dobrym piłkarzem i nie zawsze potrafiłem zagrać tak, jakbyście tego chcieli. Dziękuję, że gdy spieprzyłem jakąś akcję, dostałem po mordzie, a gdy ktoś z was spieprzył gorzej, dostał jedynie krzywe spojrzenie.
Nie dziwcie się, dlaczego teraz nie lubię w-f'u, na którym uczniowie dzielą się na dwie grupy: ludzi i... odpadki. A nikogo to nie obchodzi, że często te odpadki są górą we wszystkich innych przedmiotach.
I co z tego, że jestem najlepszy z matmy, skoro inni mogą decydować, czy wolą mnie widywać w szkole czy w szpitalu.
A ja te wszystkie upokorzenia przyjmowałem i będę przyjmował nadal, bo nie mam siły, żeby się odegrać (co taki chudzielec ma do gadania). Mam tylko nadzieję, że w innym środowisku będę postrzegany nie tylko jako: "ten chudzielec z wklęsłą klatą".
Silny nie jestem, więc pozostaje mi nadstawianie drugiego policzka. Tylko powiedzcie mi, gdy już dostałem w oba, to co teraz mam nadstawić? Ale oczywiście czekam, aż ktoś mi przyłoży, za to, że szczerze mu podziękowałem.
Niech jednak złe wspomnienia znikną, tak jak bity zawarte w pamięci operacyjnej podczas wyłączania komputera.
Dziękuję za spierdolone dzieciństwo
KONIEC
*Mówiąc wam czy wy - mówię do ogółu, a nie do wszystkich z osobna.
**jako kolegów w tym tekście nazywam tych, którzy chodzili razem ze mną do szkół niższych niż szkoła średnia.
Tomasz Rabczewski
(tomasz.rabczewski@wp.pl)
http://tomasz.rabczewski.w.interia.pl
PS: Chciałbym podziękować szczerze kretowi.
Jako jedyny z całej bandy był najbardziej normalny.
Wszelkie podobieństwo do osób prawdziwych jak najbardziej niezamierzone, aczkolwiek nieprzypadkowe.