| |||||||
Strona - 01 - Wstępniak...
Wstępniak:O czym tu pisać na rzeszowskim bruku, zaraz po wstaniu z łóżka? Gdy pierwsza myśl to "huynja" a druga "papierosaaa!"? Sadzam cztery litery przed kompem, odpalam notatnika i łapię się na myśli, że wszystko już było. Nawet to, że wszystko już było, już było. Parę dni temu ukradłem z knajpy klapę od sracza. Nie wiem czemu to zrobiłem, byłem nieco wlany, a ona stała sobie z tyłu za klopem, odkręcona... No to wziąłem i w drodze do domu grałem z kumplem w ringo. Ot, pijacka zabawa, bardziej przystająca studenciakowi niż mnie, magistrowi prawa, doktorowi nudy i profesorowi marudy. Chcę skończyć jak Syd Barrett. Przecież o to w życiu chodzi, nie? Aby zabezpieczyć sobie przyszłość. Ze schizofrenią miałbym ją generalnie zabezpieczoną. Mógłbym mieszać flaki z olejem i byłoby mi dobrze. Wszystko by było, potem by było drugi raz, a mnie by to wcale nie frustrowało, ani odrobinę. (No, może tyle co Liroya, który przez jakiś czas miał nie mówić "kurwa", a gdy w końcu powiedział, zdziwiony mówił kolejne "kurwa", a potem następne, które było wyrazem zdziwienia, że powiedział "kurwa".) Tyle razy skakałem juz z balkonu. Mieszkam na parterze i nawet się porządnie zabić nie mogę. Nastepnym razem skoczę przez zamknięte okno. W narzekaniu chodzi o to, że wyłuszczasz problem jaki masz, a potem stwierdzasz że masz ten problem, bo go nie chcesz względnie nie umiesz rozwiązać. Cała energia idzie nie na problem, a na folgowanie jakiemuś rodzajowi bezsilności, która przeszkadza ci się z nim uporać, czy to na lenia, czy to na wygodę, czy na twoją wolę, która jest tak silna że robi z tobą ch chce. Pławię się w tej bezsiłce. A potem robię z tego arty do AM i jest to koniec moich działań i narzekań. Zbiegają się w jednym punkcie. Najfajniej to powiedzieć komuś, że jest się dupkiem i czekać na gratulacje. Mam deprechę i dzielę się nią ze wszystkimi. Jestem Mesjaszem deprechy!! Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy. Czasami jestem tak wkurwiony, że samo mi się odwraca na pozytywy. A czasami dostaję nagłego zastrzyku energii i kupuję jacht na Allegro. Ale co komu po jachcie, jak się mieszka tysiące kilometrów od najbliższego ciepłego morza? Czasami idę na spacer, z naiwną myślą że może coś się zmieniło. Okazuje się że pies, który leżał na ulicy naprzeciwko plebanii się zmienił. Wiecie co to jest, to powyżej? Nie wiecie. Powiem wam: to recenzja najnowszej płyty Iron Maiden. "A matter of life and death". Przeczytajcie jeszcze raz, uważnie. Donald
|
14 miesięcy pracy nad kącikiem, 12 numerów muzyki, tak w skrócie bilans kącika. Tak dokładnie nie mylicie się kącika w tym numerze obchodzi swoje pierwsze urodziny. Pierwsze i na pewno nie ostatnie. W takich momentach zawsze zbiera mi się na refleksje, jako ze jestem osobą dość sentymentalna i lubię powspominać od czasu do czasu i tym razem nie będzie inaczej. Trochę powspominam. :) Pamiętam dokładnie jak składałem pierwszy numer nowej muzyki. Zastanawiałem dobrych kilka dni jak ma wyglądać kącik pod względem nie tylko wizualnym, ale także merytorycznym oraz technicznym. W głowie miałem tylko jedno słówko „refresh”. Moim zamysłem było zmienić i odświeżyć ten kącik pod każdym względem. Decyzję o tym, czy udało mi się to zrobić przez dwanaście numerów pozostawiam już Wam. Z chęcią poczytam opinie od Was na temat tego jak postrzegacie kącik po przez pryzmat każdego numeru jak i dorobku pracy. Te opinie z pewnością zainspirują do pracy nad dwunastoma kolejnymi numerami. Adres znacie ammuzyka@gmail.com. :) Numer ten może Wam się wydawać nieco ubogi pod względem tekstów i reszty. Zapewniam, że mogło ich być 2 razy więcej. Recenzji, czy felietonów dostaję mnóstwo i każdy tekst, jeżeli jest dobry pojawia się w Muzyce. Jednak ten numer dla mnie jest specjalnym, więc „wpuściłem” na łamy tylko najlepsze teksty, jakie dostałem. Osobiście uważam, że każdy z tych tekstów powinien zostać wyszczególniony, dlatego nie przywiązywałem zbytej wagi do tego jak powinny być wyróżnione na stronie głównej. :) Od tego numeru zmienia się też nieco forma kącika. Masa osób narzeka, że niektóre działy są przeze mnie wyszczególniane, mają więcej tekstów etc. Tak nie jest. Każdy dział wyglądał tak jak wy pisaliście, jeżeli w danym miesiącu było mniej felietonów, a więcej recenzji jazzowych nie oznaczało nic innego jak to, że Iskendarianowi odbiło I napisał o wiele więcej niż musiał. :P Za to go uwielbiam, potrafi mnie zaskoczyć nie tylko pod względem jakości, ale i ilości tekstów. Jest to pierwsza osoba, której, chciałbym głęboko podziękować za wkład włożony w tworzenie kącika. Był i jest ze mną od samego początku i mam nadzieje, że będzie do samego końca. (świata oczywiście:) Urimourn - bez niego kącik nie wyglądał by tak jak wygląda teraz. Ten człowiek wykazał się niebywale dużym talentem graficznym, oraz wielką dozą wytrzymałości. Powiem szczerze miał ze mną ciężko. :P Nie dość, że przedstawiłem mu malutki zarys tego, co tak naprawdę chciałbym mieć w wyglądzie, to jeszcze potem czepiałem się każdego szczegółu. :P Człowiek ten nie dość, że się nie denerwował w ogóle, to jeszcze spełnił moje zachcianki w perfekcyjny sposób. Dzięki wielkie Urimourn, wiszę Ci skrzynkę Heinekena. :) Chciałbym podziękować również, wszystkim osób, które stale lub okazyjnie piszą do kącika, a które są wymienione w pod-dziale „redakcja” bez nich również kącika by nie było. Współpraca z Wami to cos szczególnego i zapamiętam to na bardzo długo. :) Poznałem masę świetnych ludzi, dzięki temu kącikowi, poznałem Was. :) I mam nadzieję, że poznam o wiele więcej.
Camilo
| ||||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej
formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | |||||||