12
styczeń 2007


kontakt

Strona - 07 - Artrosis...

Artrosis - Con Trust

Od momentu wydania poprzedniej płyty Artrosis, Melange, upłynęły już ponad cztery lata. Okres ten przyniósł w życiu zespołu wiele zmian: nowi muzycy w składzie grupy, inny niż do tej pory wydawca oraz – jak zapowiadano przed premierą nowego krążka – porzucenie dotychczasowych gotycko–elektronicznych klimatów na rzecz grania bardziej rockowego. Pogłoski te związane były z faktem zasilenia szeregów zespołu przez dwóch muzyków łódzkiego Sacriversum, basisty Remo i gitarzysty MacKozera. Przyznam, że – mimo licznych wypowiedzi muzyków na temat nowego repertuaru – nie potrafiłam sobie wyobrazić takiego wydania Sztuki Róż. Pomogło mi w tym dopiero obejrzenie wrześniowego koncertu, podczas którego zaprezentowano kilka utworów pochodzących z następcy Melange. Dzięki temu miałam już pewne wyobrażenie na temat premierowego materiału i tylko dlatego słuchając po raz pierwszy płyty Con Trust nie zaskoczyła mnie nie całkiem typowa dla zespołu dynamiczność, niekiedy wręcz drapieżność ponad 45–minutowej dawki muzyki.

Album otwiera jedna z bardziej energetycznych kompozycji, zatytułowana Tym Dla Mnie Jest. Stworzona na potrzeby wydawnictwa jako pierwsza, jest efektem tęsknoty Medeah za sprawami związanymi z funkcjonowaniem zespołu. Już pierwsze dźwięki utworu zwiastują szykującą się potężną dawkę energii, poprzedzoną jednak dość spokojną, lecz nie pozbawioną rockowego potencjału zwrotką. Pełnia mocy pojawia się dopiero w refrenie – potężny wokal doskonale współbrzmi z ciężkimi partiami gitar i wykorzystaną po raz pierwszy w historii zespołu żywą perkusją, a linia basu uwypuklona jest jak nigdy przedtem. Odbyło się to – co prawda – kosztem słyszalności klawiszy, lecz one z kolei odgrywają istotną rolę w wolniejszych kompozycjach. Przykładem jest W Półśnie, następujące po chwytliwym Nie Chcę Nigdy Czuć Jak Ty, nawiązującym do historii człowieka, który bezpowrotnie utracił natchnienie twórcze. Utwór W Półśnie przedstawia natomiast dzieje niespełnionej miłości – refleksyjnej tematyce towarzyszą spokojne partie instrumentów i liryczny wokal Medeah.

Tematykę uczuć podejmuje również kolejna kompozycja, Był Jak Diament, w której ponownie pojawia się rockowe zacięcie. Na szczególną uwagę zasługują tu doskonale wyeksponowane partie basu i klawiszy oraz zastosowany kilkakrotnie efekt dźwiękowy, którego wykonanie przypisuję MacKozerowi i jego strunom, a przypominający... technikę scratchingu.


Ostatnim utworem, którego warstwa liryczna odnosi się do duchowego aspektu miłości, jest następujący po Był Jak Diament – Cały Obcy Mi. Kilkakrotnej zmianie nastroju samej muzyki – od umiarkowanych w kontekście dynamiki zwrotek do zdecydowanie ostrzejszego przejścia między refrenami – towarzyszy opowieść o toksycznym związku dwóch niepołączonych miłością osób. Jeszcze bardziej zróżnicowana pod względem tempa i żywiołowości jest kompozycja Nie Oceniaj, opisująca zakulisowe poczynania niektórych muzyków rockowych, przystających na seksualne propozycje swych wielbicielek – i wielbicieli, bo tekst dotyczy również kobiet. Na pierwszy plan wysuwa się gitara, co sprawia, że utwór świetnie sprawdza się podczas występów na żywo. Podobnie dużym potencjałem koncertowym cechuje się kompozycja Tak Było, Jest i Będzie, o zbliżonej do Nie Oceniaj tematyce.

Pole do popisu oddano tu Migdałowi, którego partia klawiszy obecna jest w niemal całym utworze, a na dalszy plan usuwa się dopiero w kolejnej, tytułowej kompozycji. O charakterze Con Trust decyduje szybki motyw perkusji, który zawdzięczamy Lombardo, przewijającemu się przez niemal cały utwór świergoczącemu efektowi dźwiękowemu i deklamacji Medeah, która wylicza przeciwstawne wobec siebie pojęcia. Miłość – nienawiść/Zdrada – wierność/Odwaga – trwoga/Cnota – nikczemność – namiastki tych uczuć można doszukać się także w składającym się z dwóch części Wiesz Tylko Ty i On, odtwarzającym dramat dziewczynki, która zgwałcona przez przyjaciela rodziny popełniła samobójstwo. Po raz kolejny zasadnicza funkcja przypadła w udziale sześciu strunom MacKozera, które – w połączeniu z niepokojącą partią klawiszy – stanowią doskonałe tło dla oscylującego na granicy krzyku wokalu Medeah.

Płyta z pewnością rozczaruje niektórych dotychczasowych fanów Artrosis, ceniących zespół za klimatyczne, gotyckie dokonania spod znaku W Imię Nocy czy Pośród Kwiatów i Cieni. Nowa, rockowa odsłona wprowadziła natomiast do muzyki ich twórców powiew świeżości. Materiał zawarty na Con Trust jest niezwykle spójny; cechę tę podkreśla szata graficzna wydawnictwa, nawiązująca do tytułu krążka: umieszczona po prawej stronie okładki fotografia dziecka wtopiona jest w różnobarwne tło, a całość – utrzymana w zdecydowanej, ostrej kolorystyce. Wszystkie te szczegóły, w połączeniu z naprawdę udaną zawartością muzyczną wydawnictwa, przemawiają na korzyść formacji. Tak było? To prawda – ale dopiero od niedawna. Jest? I chwała muzykom za to. Będzie? Już nie mogę się doczekać!

Autor: Łukasz Nowak  

   
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)