Nie lekceważ

 

-Elo Ziomuś, jak towarek?

-Jak zawsze mój panie.

-Ty wiesz, czego mi trzeba, ile?

-dwa dyszaki

-Było za15

-Suki węszą

-Dobra. Masz i elo

 

            Muszę z tym przestać. To zżera mnie od środka, wypruwa ze mnie flaki. Nie chcę do Abrahama!

 

-Widzisz tę dupcię?

-Tę z Jędrusimi cucusiami?

-Właśnie tak.

-Znam, Magda 16 lat.

-Podoba mi się.

-Wybacz Ziomuś, ale szanse zerowe

-A to niby czego?

-A bo jesteś zasranym ćpunem.

-I to ma niby przeszkadzać w zapylaniu towarka?

-Ona nie z tych co na seksie robią. To cnotka niewydymka, porządna dziewczyna.

-Ja pier... piękna jest. Może po łopatologicznemu ją dmuchnę?

-Wątpię, żeby Ci się udało...

-Pożyjemy, zobaczymy. Na razie elo.

-narka

 

            Jestem zmęczona życiem. Chcę się wreszcie z kimś związać, chcę kochać i być kochana. Co jest ze mną nie tak? Dlaczego żaden chłopak, nie powie mi Love. To zaczyna być, nużące... Chce miłości

 

            Jakby tu przekonać tą małą do siebie... Jest taka cudna, chyba się w niej bujnąłem. Może się zmienić? Rzucić to cholerstwo i zacząć żyć?

 

-Cześć Magda.

-Cześć, znamy się?

-Nie. Ale bardzo chętnie Cię poznam...

-Miło Mi, skąd wiesz jak się nazywam?

-Bo wiem. Tak z nikąd.

-Aha. A może się przedstawisz?

-Marek.

-Wiesz, muszę już iść.

-Nara...

 

    Parę dni później

 

            Marek i Magda spotkali się jeszcze parę razy. Gadali o różnych rzeczach, głównie o sobie, streszczali sobie całe swoje dotychczasowe życie. Magda nie wiedziała, że Marek jest narkomanem. Nie wiedziała też, że ma HIV`a. I to był haczyk.

 

            Muszę Ci się przyznać do paru rzeczy. Ćpam, jestem narkomanem. Chce się wyleczyć, bo pragnę Cię. Pragnę Cię czuć na sobie, pragnę z Tobą rozmawiać.

 

-Ale, Marek... Nie wiem. Ty byłeś..., jesteś narkomanem! Nie da się tego tak łatwo zrobić. Brzdęknąć nie robię i już. To będzie w Tobie siedzieć przez całe życie! Kochasz mnie?

-Nie wiem. Nie potrafię nazwać tego uczucia ale coś do Ciebie czuję. Zmienię się, zaufaj mi.

-zaufam. Chcę, pragnę miłości. Ale zawód będzie dla mnie bardzo bolesny. Nie zawiedź mnie.

-Dobrze.

 

    Całowali się. Ale nie były to zimne całusy, bez nuty namiętności. To raczej należało nazwać pięknem. Oboje tego chcieli, to nie były doświadczalne eksperymenty z serii zrób mi dobrze.

Wieczorem, zaprosił ją do swojego domu. Przygotował wystawną kolację, taką by mogła zapamiętać ją do końca życia. Gdy zjedli, upust znalazło napięcie seksualne. Kochali się długo, na różne sposoby. To był piękny dzień dla ich obojga. Ale jak we wszystkim, haczyk gdzieś był, tu chodziło o Hiv`a.

 

-Kochanie, muszę Ci coś powiedzieć.

-Tak?

-Mam Hiv`a. Teraz to już można powiedzieć, że mamy go razem.

 

            Oniemiała. Łzy, zaczęły jej spływać po policzkach, a raj nagle zamienił się w piekło. Nie mogła tego pojąć. Nie wierzyła, że mógł Jej to zrobić.

 

-Dlaczego? Powiedz dlaczego.

-Po pierwsze jesteś ładna. Po drugie, w życiu nie przestanę ćpać. A po 3, teraz będziesz uzależniona w pewnym sensie ode mnie.

-Jak mogłeś, męska kurwo? Podoba Ci się moja dupa, wydymałeś mnie, ale dlaczego chcesz, abym była nosicielką jebanego syfa?

-A bo będziesz mi częściej dawała. Nara beibe

 

            Jestem nosicielką HIV`a. Nie wiem jak mogło, do tego dojść. NIGDY nie brałam. Pierwszy raz uprawiałam seks i już się nadziałam. Po kiego?! Teraz mam to w dupie. Siebie, matkę, cały świat. Zacznę ćpać, ostatnie lata życia spędzę w złudzeniu szczęścia.

 

Mija 5 lat. Marek i matka Magdy spotykają się.

 

-Dzień dobry! Jak się ma Magda? Chce z Nią pogadać, przeprosić.

-Magda nie żyje. Od 3 lat jej ciało gnije w trumnie przez Ciebie gnojku!!!

-Ale... Chciałem ją przeprosić. Chciałem zacząć z nią żyć. Skończyłem leczenie w monarze, jestem neofitą. Przestałem z tym syfem.

-Magda przedawkowała. Wzięła morfę. Jeden strzał, trochę za duży i władca Hadesu zabrał mi córkę w mroczną czeluść. Odejdź. Nie chcę Cię znać, precz!!!

 

Wątek prawdziwy. Chłopak (Tu: Marek) żyje dalej wśród Puławskich blokowisk, a Dziewczyna (Tu: Magda), gnije na cmentarzu komunalnym. Kiedy spotka to Ciebie?

 

Kochański

(Hodlum) tel. 507-662-963

statystyka wyrazów   : 3 999

Ilość wierszy             : 103