Styczeń 2007      


|:  RECENZJA  :|

Roger Zelazny  - Dziewięciu książąt Amberu
Adam "Iselor" Wojciechowski

Literatura fantasy tak jak każda inna posiada kanon. Kanon, czyli najlepsze powieści, takie, które znać trzeba. Kto ich nie zna, ten nie powinien wypowiadać się za bardzo nt. danego typu literatury.

Jeśli na okładce widzę nazwisko Zelazny to mogę kupować książkę w ciemno. Tak było w przypadku "Pana Światła". A stało się to za sprawą Kronik Amberu, dziesięciotomowego cyklu będącego jednym z największych arcydzieł fantasy.

Corwin - prawowity następca tronu królestwa Amber budzi się w szpitalu na Ziemi. Nie pamięta nic - kim jest, co tu robi, kto jest jego wrogiem a kto przyjacielem, a już zwłaszcza czym jest Amber. Wkrótce jednak wszystkiego się powoli dowiaduje. Najstarszy z dziewięciu braci, książąt Amberu, Corwin musi stawić czoło braciom, z których każdy chce objąć tron. Siostrzyczki, których też jest niemało, również trzymają różne strony. Zawiązują się spiski i przymierza, rzecz jasna niezwykle kruche, bo nikt nikomu nie ufa.

A czym jest Amber? To prawdziwy świat. Rzeczywisty, prawdziwy, od którego pochodzą wszystkie inne światy - cienie, także Ziemia. Książęta Amberu posiadają zdolność do podróżowania między nimi a także tworzenia nowych.

Książka napisana jest świetnie. Akcja wciąga niesamowicie, opisy robią świetne wrażenie, a zmieniająca się panorama światów i wydarzeń sprawią że książka zostanie przez was "połknięta".

Do jakiego gatunku należy ją zaliczyć? Gdzieś zagranicą cykl przez jedno z wydawnictw został wydany jako science - fiction. Nie bezpodstawnie. Wymiary alternatywne oraz to że część (spora zresztą) akcji rozgrywa się na Ziemi (a także innych planach) daje słuszne argumenty tym, którzy uważają książkę za science - fiction. Ale sam Amber to kraina rodem z typowej książki fantasy: wojownicy z mieczami, magia, obce rasy i potwory stworzone z czystej ciemności. To domena fantasy. Ja osobiście uważam że książka należy do mało rozpowszechnionego nurtu science - fantasy, łączącego elementy z dwóch nurtów fantastyki. Ma to swoje dobre strony. Zarówno miłośnicy fantasy jak i science - fiction mogą po nią sięgnąć. Sam Zelazny to pisarz dość uniwersalny. Pisał równie dużo w obu gatunkach.

  Nine princes in Amber
  Fantasy
 

 


"Dziewięciu książąt..." jest pierwszym tomem cyklu i jedynym, który recenzuje. Pozostałe albo są tak samo dobre albo (w co trudno uwierzyć) lepsze. Nie widzę więc sensu recenzowania następnych tomów, bo ci którzy przeczytają tom pierwszy natychmiast zaczną szukać następnych. Szukajcie w księgarniach, EMPIKach, itd. - nie powinniście mieć większych problemów z jej zdobyciem, podobnie jak z następnymi tomami. Jeśli chcesz być uznawany za znawcę fantasy - kupuj w ciemno!

© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!