|
Wiadomości
Shakal
Literacki Big Brother
Telefrenia
to powieść o
poszukiwaniu tożsamości, także przeze mnie samego – powiedział
Edward Redliński o swojej książce podczas uroczystości przyznania
jej tytułu Książki Miesiąca 2006 Warszawskiej Premiery Literackiej.
Telefrenia
to satyra na wszechwładzę mediów, powieść o uzależnieniu od filmu,
telewizji, gazet, studium spustoszenia, jakie te uzależnienia czynią w
ludzkich duszach. Tytułowa ‘telefrenia’ to słowo stworzone przez autora
na określenie połączenia schizofrenii z manią uciekania od życia w świat
ruchomych obrazków.
– Z miesiąca na miesiąc natarczywość medialna narasta i staje się coraz
trudniejsza do zniesienia. Ci, którzy w tym na co dzień uczestniczą,
balansują na granicy obłędu. Nie mogą się wyzwolić z tego stanu, bo nie
mają już własnej tożsamości, nie mają tożsamości, bo zatracili ją
podczas oglądania. To błędne koło, którego nie sposób przerwać – mówił
Edward Redliński podczas spotkania w warszawskim Domu Księgarza.
– To właśnie problem poszukiwania tożsamości: indywidualnej i zbiorowej,
jest tematem, który łączy wszystkie moje książki. W
Telefrenii pojawiają się postaci, które zagubiły się we współczesnej
obfitości wzorców. Przeskakując z kanału na kanał nie zbliżają się nawet
do realnego życia. Co z tym zrobić? Nie mam pojęcia. Zwłaszcza że
pisząc powieści sam uczestniczę w wielkim Big Brotherze literackim.
Dawno już przestało tu chodzić o literaturę, lecz o reżyserowane przez
media widowisko, gdzie możliwe jest wykreowanie bestselleru z kiepskiej
książki, czy całkowite przemilczenie niezłej – tłumaczył
Edward Redliński.
Warszawska Premiera Literacka jest nagrodą przyznawaną przez
warszawskich księgarzy najlepszym i najstaranniej wydanym książkom. Z 12
Książek Miesiąca wybierana jest Książka Roku.
Edward Redliński został laureatem tej nagrody już po raz trzeci -
wcześniej tytuł książki miesiąca zdobyły jego powieści Szczuropolacy
i Krfotok.
Ekranizacja książki Kraina fast foodów wkrótce w kinach
Na początku grudnia do
polskich kin trafi ekranizacja książki
Erica
Schlossera
Kraina fast foodów.
Opisuje
ona wpływ restauracji typu fast food na życie nękanego epidemią otyłości
społeczeństwa amerykańskiego. Film, nominowany do Złotej Palmy na
tegorocznym w festiwalu w Cannes, wyreżyserował Richard Linklater.
Fast Food Nation to kolejny po słynnym dokumencie Super Size
Me Morgana Spurlocka obraz przedstawiający ciemne strony odżywiania
się w restauracjach fast food. W obsadzie znaleźli się m.in. Greg
Kinnear, Patricia Arquette i Ethan Hawke.
Głównym bohaterem opowieści jest manager fastfoodowej restauracji.
Okazuje się, że w najlepiej sprzedającym się tam hamburgerze znajduje
się skażone mięso. Kiedy manager zaczyna badać tę sprawę odkrywa ciemne
sprawki przemysłu mięsnego i nieuczciwość korporacji, w której pracuje.
Film Fast Food Nation ma wejść na ekrany polskich kin 1 grudnia.
Nowe tłumaczenie
Biblii
Nowe
tłumaczenie Biblii w środę trafiło do niemieckich księgarń.
Ewangeliccy teologowie, którzy są jego autorami, przestrzegają w
nim zasad współczesnej politycznej poprawności.
– Pomysł na nową Biblię powstał dziesięć lat temu. Podczas
ewangelickich dni Kościoła zauważyliśmy, że wśród zwykłych ludzi
istnieje potrzeba nowej Biblii, uwzględniającej udział kobiet w
pierwszej wspólnocie chrześcijańskiej, a także mniej agresywnej
w swej treści wobec judaizmu – tłumaczy Rainer Kessler, profesor
teologii na Uniwersytecie w Marburgu, który pracował nad nowym
wydaniem Pisma Świętego.
W pracę nad tłumaczeniem zaangażowanych było przez pięć lat 52
teologów, w tym 42 kobiety. Wspierali ich przedstawiciele ponad
300 ugrupowań ewangelickich i katolickich.
Autorom chodziło także o uwzględnienie żydowskich korzeni
chrześcijaństwa.
– Pierwsi chrześcijanie byli Żydami. Chrześcijaństwo było jednym
z ruchów żydowskich. Chcieliśmy o tym przypomnieć – przypomina
Rainer Kessler.
Biblia wywołała oburzenie i nazywana jest świętokradztwem.
Teolodzy i badacze Biblii podkreślają, że trzeba mieć świadomość
kulturowego kontekstu powstawania Biblii. Jednakże pamiętać
należy, że kościół katolicki niechętnie reaguje na wszelkie tego
typu dyskusje, np. kwestia feminizmu niemal zupełnie nie jest
podejmowana w poważnym dialogu.
Zarys dziejów traktora po ukraińsku w
księgarniach
Do
księgarń trafiła książka
Zarys dziejów traktora po ukraińsku
Maryny Lewyckiej.
Co
zrobią dwie zupełnie różne od siebie i wiecznie skłócone
siostry, córki ukraińskich emigrantów, gdy ich ponad
osiemdziesięcioletni owdowiały ojciec, nagle oznajmi im,
że oto znalazł miłość swojego życia? Wychowana w Anglii
Nadia jest przeciwieństwem starszej wiekiem
apodyktycznej Wiery, na której ciążą doświadczenia
komunizmu.
Osiągnięcie porozumienia wydaje się niemożliwe. Do
czasu, gdy w domu pojawi się ponętna, odziana w
minispódniczkę Walentina, która kosztem Nikołaja chce
realizować marzenie o zachodnim stylu życia. Siostry
postanawiają zewrzeć szyki, by pozbyć się jej raz na
zawsze.
Wolność
prasy słabnie
Wojna z
terroryzmem doprowadziła do osłabienia praw
obywatelskich w USA i Rosji, co przejawia się m.in.
ograniczeniem wolności prasy – alarmuje międzynarodowa
organizacja pozarządowa z siedzibą w Paryżu Reporterzy
bez Granic w komentarzu do Wskaźnika Wolności Prasy
2006.
Na liście krajów najbardziej przyjaznych prasie przodują
Finlandia, Islandia, Irlandia i Holandia. Dania, która
zajmowała czołową pozycję w zeszłorocznym raporcie, w
wyniku afery z karykaturami Mahometa przesunęła się na
19. lokatę.
Polska w tegorocznym rankingu, obejmującym okres od 1
września 2005 do września 2006 r., znalazła się – z
uwagi na względne ponowne nasilenie się cenzury – na 58.
miejscu. Tym samym spadła o pięć miejsc w dół w stosunku
do zeszłego roku, kiedy zajmowała 53. miejsce ex
aequo z Mongolią i turecką częścią Cypru.
USA spadły z 44. pozycji na 53., zrównując się z
Botswaną. Chorwacją i Wyspami Tonga. W 2002 r., kiedy
Wskaźnik został opublikowany po raz pierwszy, USA
zajmowały wysokie, 17. miejsce.
– Relacje między mediami a prezydentem George'em W.
Bushem uległy zdecydowanemu pogorszeniu, od kiedy
prezydent zaczął traktować kwestię „bezpieczeństwa
narodowego” jako wystarczające usprawiedliwienie dla
podejrzliwości wobec każdego dziennikarza
kwestionującego wojnę z terroryzmem. Sądy federalne są
nadgorliwe i odmawiają uznania prawa mediów do
nieujawniania źródeł, z których korzystają, co zagraża
również dziennikarzom, którzy nie zajmują się
terroryzmem – podaje RsF.
Także Rosja przesunęła się o dziewięć lokat w dół,
zajmując 147. pozycję na 168 uwzględnionych w raporcie
krajów. 7 października br. zamordowano w Rosji
opozycyjną dziennikarkę Annę Politkowską, krytykującą
politykę Moskwy wobec Czeczenii.
Zdaniem
Reporterów bez Granic, Rosja stopniowo pozbawia media
ostatków wolności.
Związani z prezydentem Władimirem Putinem oligarchowie
wykupują powoli niezależne media, a prawo nie sprzyja
funkcjonowaniu organizacji pozarządowych (NGOs). Kreml
twierdzi, że wprowadzone w tym roku przepisy o
funkcjonowaniu NGOs służą walce z terroryzmem,
szpiegostwem oraz mafią.
Japonia znalazła się na 51. miejscu – o 14 pozycji niżej
niż w zeszłym roku. Jest to rezultat nasilającego się
nacjonalizmu i coraz częstszych ataków radykalnej
prawicy na dziennikarzy.
Sytuacja prasy pogorszyła się także we Francji, gdzie
policja w związku z podejrzeniami o doping w kolarstwie
przeszukiwała mieszkania dziennikarzy. Poskutkowało to
przesunięciem się Francji na miejsce 35.
Ostatnie miejsca w rankingu zajmują te same kraje co w
zeszłym roku: Korea Północna, Turkmenistan i Erytrea;
tam wolna prasa w ogóle nie istnieje. Niewiele lepiej
wypadły Chiny, Birma, Kuba oraz Iran: za niezależność
oraz nadmierną dociekliwość dziennikarzom grozi tam
nawet śmierć.
Wskaźnik Wolności Prasy jest konstruowany na podstawie
odpowiedzi stowarzyszonych z organizacją dziennikarzy na
ankietę uwzględniającą m. in. pytania o nasilenie
cenzury, monopolizację prasy, akty agresji wobec
dziennikarzy oraz próby ich zastraszania, kary nakładane
na prasę, restrykcyjność prawa oraz inne formy nacisku
na prasę.
|
|
Dzień
ONZ pod hasłem Równości Płci
Tegoroczne
obchody dnia ONZ w Polsce odbędą się pod hasłem Równości
płci.
Dzień ONZ obchodzony jest 24 października - w 61.
rocznicę wejścia w życie Karty Narodów Zjednoczonych.
ONZ zwraca uwagę, że na świecie status milionów kobiet
jest gorszy od statusu mężczyzn, zwłaszcza w Afryce i w
Azji. Kobiety są tam często słabiej wykształcone niż
mężczyźni, bardziej dotknięte ubóstwem i narażone na
różne choroby (w tym AIDS).
Według ONZ, około 600 spośród 960 mln niepiśmiennych
osób na świecie to kobiety; 63 mln dziewczynek w ogóle
nie uczęszcza do szkoły podstawowej.
Co roku pół miliona kobiet umiera, a 18 mln dotyka
trwałe inwalidztwo z powodu powikłań, powstałych w
czasie ciąży i porodu. 95 proc. zgonów kobiet z powodu
tych komplikacji ma miejsce w Azji i Afryce.
Z okazji Dnia ONZ w warszawskim kinie Muranów odbędzie
się pokaz filmu dokumentalnego. Film prezentuje historie
pięciu kobiet pochodzących z różnych stron świata.
Pokazowi ma towarzyszyć prezentacja najnowszej
inicjatywy Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP)
dotyczącej równouprawnienia płci.
Sławominer Mrożek i Tankred Dorst odebrali nagrody im.
Lindego
Dramatopisarze
Sławomir Mrożek i Tankred Dorst odebrali tegoroczną
Nagrodę Miast Partnerskich Torunia i Getyngi im. Samuela
Bogumiła Lindego. Wręczenie wyróżnienia odbyło się w
Teatrze Niemieckim w Getyndze.
Nagroda jest przyznawana od 1996 r. twórcom, których
słowo tworzy ideały i wartości, łącząc ludzi,
społeczeństwa i narody we wspólnej rozmowie. Wręczenie
nagrody odbywa się na przemian w Toruniu lub w Getyndze.
– W tym roku laureatami nagrody zostali dwaj wybitni
dramaturdzy obu krajów. Uroczystość odbyła się w
niedzielę, Teatrze Niemieckim w Getyndze – poinformował
Marcin Czyżniewski, rzecznik prezydenta Torunia.
Tankred Dorst odebrał nagrodę osobiście,
Sławomira Mrożka, ze względu na zły stan zdrowia,
reprezentował Daniel Kampa, przedstawiciel
szwajcarskiego wydawnictwa, z którym autor współpracuje.
Laudację na cześć Tankreda Dorsta wygłosił dr Norbert
Abels, szef Opery we Franfurcie n. Menem. O
Sławomirze Mrożku opowiedziała prof. Małgorzata
Sugiera z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
– Wieczorem odbyło się czytanie dramatów laureatów na
scenie i spotkanie z Tankredem Dorstem. Wiadomo już, że
Sławomir Mrożek obiecał przyjechać do Torunia na
tegoroczny Festiwal Książki w listopadzie – dodał
Czyżniewski.
Tankred Dorst to niemiecki dramatopisarz, scenarzysta i
reżyser. Sławę przyniosła mu sztuka o niemieckim
ekspresjoniście zatytułowana Toller oraz tryptyk
poświęcony Lwu Tołstojowi. Był współscenarzystą
takich filmów jak „Długa rozmowa z ptakiem” w reż. K.
Zanussiego i „Szkarłatna litera” W. Wendersa. Przez
wiele lat pełnił funkcję dyrektora artystycznego Bonner
Biennale – najważniejszego festiwalu dramaturgii
współczesnej.
Sławomir Mrożek jest jednym z najczęściej grywanych
w kraju i za granicą polskich dramaturgów, ale to także
znakomity prozaik, autor scenariuszy filmowych i
rysownik. Światową sławę przyniosły mu dramaty,
przede wszystkim
Tango, obrazujące relacje rodzinne stanowiące
miniaturę relacji społecznych – chorych i znamionujących
rozpad. W latach 1963-96
Sławomir Mrożek przebywał na emigracji w Paryżu,
USA, Niemczech i Meksyku. Obecnie mieszka w Krakowie.
Nigdy nie istnieli a zmienili świat
Co
łączy mężczyznę z reklam papierosów Marlboro,
Hamleta i Świętego Mikołaja?
To,
że będąc postaciami fikcyjnymi, wywarli realny i
przemożny wpływ na ludzkość i świat – piszą
autorzy leksykonu 101 najbardziej wpływowych
osób, które nigdy nie istniały, wydanego w
USA.
Autorzy ułożyli listę postaci znanych z mitów,
literatury i reklam, jakie według nich
najsilniej wpłynęły na ludzkie zachowania, a
niekiedy nawet zmieniły bieg historii. Marlboro
Man zajmuje na niej pierwsze miejsce – zdaniem
autorów, przyczynił się do śmierci milionów
palaczy, zmarłych na raka płuc.
Wielki Brat z powieści
George'a Orwella
Rok 1984 zajmuje w tym rankingu drugie
miejsce, a król Artur, uważany niekiedy za
postać historyczną, zamyka pierwszą trójkę.
Święty Mikołaj w ostatnim kwartale każdego roku
przejmuje wpływ nad gospodarką, za co autorzy
przyznali mu czwarte miejsce na liście.
Na dalszych miejscach uplasowali się m.in.
Hamlet, Frankenstein, Romeo i Julia, a także
lalka Barbie, która zdaniem autorów, narzuciła
nam nieosiągalny standard urody.
Nowa książka Sapkowskiego
W listopadzie do księgarń trafi
Lux perpetua
Andrzeja Sapkowskiego.
Reynevan
nadal ma kłopoty, ciągle ktoś dybie na
jego życie bądź przedstawia mu
propozycję nie do odrzucenia.
Prześladują go prozaiczni agenci wywiadu
oraz siły nieczyste, wcale nieukrywające
swej diabelskiej proweniencji. Ale
Reynevan żyje przecież w okrutnych i
niebezpiecznych czasach. Na Śląsku i w
Czechach, gdy przez ziemie te
przetaczały się krucjaty i husyckie
wyprawy odwetowe. Gdy nie znano słowa:
„Litość” i z imieniem Boga na ustach
wyrzynano tysiące niewinnych. Reinmar
wierzy w religijną odnowę, staje po
stronie zwolenników Husa, nawet gdy ci
dokonują niewiarygodnych zbrodni. Cel
uświęca środki. Reynevan chce pomścić
śmierć brata. On, medyk i zielarz,
idealista i bezinteresowny obrońca
chorych i cierpiących, musi wcielić się
w rolę husyckiego szpiega, dywersanta,
zabójcy i bezlitosnego mściciela.
Rozdarty pomiędzy obowiązkiem a głosem
serca, stawia wszystko na jedną kartę,
byle wyrwać ukochaną z rąk wrogów. On i
Jutta to postacie niczym ze
średniowiecznego romansu o Alkasynie i
Nikoletcie.
Rok 2006 - najtragiczniejszy pod
względem liczby zabitych dziennikarzy
W 2006 r.
zabitych zostało już 75 dziennikarzy i
pracowników mediów, co sprawia, że
obecny rok jest najtragiczniejszy od
1997 r., odkąd World Association of
Newspapers prowadzi taką statystykę.
Najwięcej, bo aż 26 dziennikarzy zginęło
w Iraku.
– Dziennikarze w Iraku narażeni są nie
tylko na niebezpieczeństwo wynikające
bezpośrednio z pracy w strefie wojny. Są
oni też porywani i zabijani, ponieważ
podejrzewa się ich, że współpracują z
zachodnimi agencjami prasowymi z powodu
swoich przekonań religijnych czy
politycznych – napisał w komunikacie
prasowym Timothy Balding z paryskiego
oddziału WAN.
– Dziennikarstwo jest dziś zawodem
bardziej niebezpiecznym niż kiedykolwiek
– dodał.
Przypomniał też, że w ciągu przeszłej
dekady zginęło ogółem ponad 500
dziennikarzy.
Oprócz 26 zabójstw dziennikarzy w Iraku
w tym roku odnotowano też: 8 takich
przypadków na Filipinach, 1 w
Afganistanie, 2 w Angoli, 1 w
Bangladeszu, 1 w Brazylii, 2 w Chinach,
4 w Kolumbii, 1 w Kongo, 2 w Ekwadorze,
1 w Gwatemali, 6 w Gujanie, 2 w Indiach,
1 w Indonezji, 2 w Libanie, 1 w Meksyku,
3 w Pakistanie, 1 w Rosji, 1 w Somalii,
5 w Sri Lance, 1 w Sudanie, 1 w
Turkmenistanie i 2 w Wenezueli.
Raport WAN został opublikowany 5
października nie uwzględnia więc
zabójstwa rosyjskiej dziennikarki Anny
Politkowskiej, którą 7 października
zastrzelono w windzie jej domu.
W poprzednich latach zginęło: w 2005 r.
– 58 dziennikarzy, w 2004 r. – 72, w
2003 – 53, w 2002 – 46, w 2001 – 60, w
2000 – 53, w 1999 – 70, w 1998 – 28 i 26
w 1997 r.
|