Jak ja teraz bardzo, ale to bardzo potrzebuję, żeby był Ktoś. Znasz to? Skasuj, zablokuj, zapomnij. Próbujesz się wyrwać. Nieskończone związki, niewyjaśnione kłótnie. Zapomnieć raz na zawsze. Miło by było. Szkoda, że nie rozumiesz. Myślałam, że też tak masz....A ty nie. Jak przejrzysz na oczy, to zamkniesz te sprawy. Zrozumiesz. tak mówią. No co Ty?! W co ze mną pogrywasz? Myślisz, że to mi poprawi humor? Już lepiej nic nie mów.

 

Taki przyjaciel z Ciebie co? Jesteś jedyną osobą, która w 100% mogę szczerze porozmawiać. Mówiłeś. I co? Zbywasz mnie tym "będzie lepiej". Będzie. To ja wiem. Ale, czy Ty tak nie masz? Czy nie masz momentów.tych momentów? Już lepiej nic nie mów.

 

Przecież, na pewno rozumiesz. Nie dopuszczasz myśli, że też jesteś tak słaby. Taaak. Chciałbyś, żebym podziwiała, czego to Ty nie znosiłeś. A ja mam to gdzieś. Tak szczerze. Ty nie jesteś przyjacielem. Ty jestes zawiedziony. Że odrzuciłam Cię. Nie mogłam. Zrozum. Ktoś, kto udaje, jest NIKIM.

 

Ktoś. Ktoś jest bardzo pożądaną postacią. Ktoś przytuli, pomoże. Pocieszy inaczej, Ktoś będzie w kazdej chwili. Kiedy trzeba szczerze powie "Skarbie". Będzie Kimś niezbędnym. Jak tlen, jak czekolada. Najgorzej, że Kogoś nie ma. Nawet, gdy jest Ktoś...

 

Rozumiesz? Nie? Już lepiej nic nie mów.