Dziewięć minut i piętnaście sekund 2
piszę te słowa ok 30minut po wysłaniu pierwszego
| Skończyłem kolejny kawałek ciasta.
Odłożyłem widelczyk, wstałem. Spokojnie podszedłem do okna. Dzieci wracają
ze szkoły - cała gromada... Chmurka na szybie tworzona przez mój oddech
stawała się coraz większa. Pozostawiłem na przezroczystej powierzchni
odcisk dłoni. Serce zaczęło bić szybciej... Otworzyłem drzwi do łazienki.
Złapałem suszarkę... Tak, rodzice zawsze powtarzają żeby nie suszyć włosów
kiedy stoi w wannie. Sprawdziłem czy kabel jest wystarczająco długi.
Odkręciłem wodę. Zimną - po co marnować gaz... Wanna bardzo powoli się
napełniała. Poszedłem do mojego pokoju, spojrzałem przez okno... Nic,
normalka... Dlaczego moje serce tak głośno bije? Nie mogłem oddychać...
Łapałem coraz więcej powietrza. Zasłoniłem okna. W oddali nadal było
słychać odgłos napełniającej się wanny. Nic innego... Do połowy pełna....
Do połowy pusta... Musi się udać. Wpełzłem do wanny. W jednej ręce
trzymałem suszarkę do włosów. Prąd... Przypomniał mi się film "Zielona
mila"... Nie myślałem o niczym innym... Winny, jestem winny... Włączyłem
suszarkę i zanurzyłem głowę w wodzie. 1,2,3 i
upuściłem. Tak. Zapytasz: jakim cudem czytam teraz ten tekst skoro autor jest martwy? Stuk. Urządzenie uderzyło w dno. Ciemność. Umieram? Czarna tapeta pokrywa się błękitnymi liniami. Udało mi się... Staram się znieść ból. Ból? Cholera... Umarłem?! Pomyślałem o filmach w których bohater zadaje to samo pytanie. Wyrwałem głowę spod wody - na dnie leżała suszarka... Powinna działać - zawiodła mnie! Wyciągnąłem wtyczkę z gniazdka i wyjąłem korek z wanny. Woda zaczęła spływać. Wytarłem ciało i wyjąłem suszarkę... Opuściło mnie już uczucie przygnębienia, chęć zniszczenia wszystkiego, zacząłem znowu żyć... Chyba. Teraz znowu siedzę przed komputerem... Myślicie że napisałem te słowa bo temat samobójstwa stał się ostatnio modny? Napisałem to spontanicznie, dla was... Zrobiłem -dla siebie... Dla wszystkich... teraz zmienię wszystko. Może zmienię teraz swoje życie... Z uśmiechem na ustach myślę teraz że "już raz umarłem". Mam następną szansę. Człowiek uczy się na błędach - popełniłem przed chwilą jeden... Teraz myślę że nie popełnię już żadnego...
ps: wysuszyłem suszarkę i jest sprawna |