Przejdź do spisu treści...

Ogór "W miejskich podziemiach" - komentarz

   Horror można ogólnie zdefiniować jako opowiadanie grozy, mające wzbudzić w człowieku strach, połączony często z uczuciem obrzydzenia. Autorzy tego typu utworów literackich często sięgają do legend, mitologii i wierzeń ludzkich.
Podobnie jest w komentowany opowiadaniu, które na swój sposób przedstawia stworzenie świata przez Boga. Wizja ta tłumaczy sens całego utworu, gdyż czytając jego początek można mieć wrażenie, że celem autora było okazanie czystego obłędu ludzkiego i trafienie do księgi Guinnessa ze względu na ilość uśmierconych osób.
Trzeba przyznać, że przedstawiona wizja stworzenia świata jest bardzo oryginalna, co stanowi jedną z głównych zalet opowiadania. Najtrudniej jest bowiem wymyślić coś nowego, czym można zainteresować inne osoby. Dobry pomysł stanowi zarodek utworu.
Warto na moment zatrzymać się przy pomyśle z autobusem. Patrząc na totalną rzeź, jaka się w nim odbyła, nachodzi mnie refleksja odnośnie prawdopodobieństwa znalezienia się w tym autobusie tylko i wyłącznie ludzi grzesznych oraz dzieci cierpiących za grzechy dorosłych. Traktując ten obraz jako metaforę, dostrzegalna jest pesymistyczna ocena społeczeństwa, gdzie każdy ma coś na sumieniu.
Autor korzysta również z często poruszanej konstrukcji, a mianowicie tajemnic skrywanych w miejskich podziemiach, o których wiedzą tylko nieliczne osoby. Połączył to ze wskazaną powyżej parafrazą biblijnego opisu stworzenia świata i dołączył elementy życia codziennego. Połączenie to należy uznać za udane. Za to należą się szczególne oklaski, gdyż świadczy to o sprawnym władaniu mieczem, jakim jest warsztat literacki.
Z kolei lektura zakończenia nasuwa refleksje odnośnie charakteru tego, co człowiekowi sprawia rozkosz Jednakże treści ukryte w opowiadaniu powinien każdy odnajdywać indywidualnie. Pracy może być sporo, ponieważ w komentowanym opowiadaniu nie brakuje tego typu myśli.
Tyle o treści, czas przejść do formy, czyli tego, co młodego autora boli najbardziej. Można bowiem mieć przypięty do pasa miecz i sprawnie nim wymachiwać, lecz musi on być wykonany z dobrej stali oraz starannie wykończony i zadbany.

I. Głównym grzechem opowiadania, podobnie jak "Niezapominajki", są nazbyt detaliczne opisy. Podkreślam jednak, że są różne style pisania i ja w sposób subiektywny będę optował za tym, który do mnie przemawia. Styl ten można scharakteryzować bardzo krótko: impuls - wyobrażenie. Przedstawiane zdarzenia powinny odbywać się w wyobraźni czytelnika, do której trzeba dotrzeć. Moim zdaniem, nie służą temu długie i szczegółowe opisy, ponieważ czytelnik skupia się wówczas na zrozumieniu samego opisu, nie zaś odtworzeniu jego w swojej wyobraźni. Godzi to również w akcję opowiadania.
Jako przykład zdania, poprawnego stylistycznie, w którym dominuje funkcja opisowa nad tą odpowiedzialną za klimat opowiadania można podać:
"Turlając się w dół wzniesienia krzyknął dwa razy, wyrażając w ten sposób dezaprobatę oraz strach."
Po pierwsze zdanie to powinno zostać rozbite na dwa krótsze. Po drugie, nie pasuje słowo "dezaprobata", ponieważ brzmi ono zbyt poważnie i ma charakter oficjalny.
II. Niektóre opisy i zwroty nie pasują do całości, stosowane są nieco na siłę, bądź też brzmią dziwnie np.:
1. "ostrze ześlizgnęło się po czaszce, rozcinając ją tylko" - ślizgające się ostrze może co najwyżej naciąć czaszkę, było lepiej napisać o głowie ofiary, gdyż patrząc na człowieka widzimy jego głowę, jako pewną całość a nie czaszkę. Osobiście większych dreszczy doznaje, gdy wyobrażam sobie ostrze ześlizgujące się po głowie ofiary, rozcinające skórę, spod której wycieka brunatna ciecz.
2. "odór prochu" - odór kojarzy mi się z rozkładającym się ciałem lub wonią ludzkich odchodów, zaś proch z jego gryzącym bądź duszącym zapachem;
3. "w ich głowach, bądź klatkach piersiowych, pojawiały się dymiące dziury" - może się czepiam, jednak dymiąca dziura brzmi nienaturalnie;
4. "W powietrze tryskały strugi płynnej czerwieni, fragmenty skóry czy nawet w pewnym momencie kawałek odstrzelonego ucha" - moim zdaniem za dużo jest tutaj epitetów, ponieważ w strzelaninie można zauważyć strugi krwi a nawet kawałek odstrzelonego ucha, jednak jakoś nie mogę sobie wyobrazić fragmentów skóry. Ostre zakończenie łuski nie rozszarpuje ciała, lecz przebija je na wylot.
5. krwawa mielonka;
6. "Ona sama dołączyła do ludzkiego dywanu na podłodze" - jeżeli już to do dywanu ciał ludzkich, lub złożonego z ciał ludzkich, chociaż słowo dywan nie brzmi w tym miejscu najlepiej ..
7. "Ich mózgi - razem z krwią - ujrzały, co znajduję się poza organizmem" - nazbyt daleko posunięta metafora.
8. Ból towarzyszący przebiciu skóry - oraz reszty tkanek - trwał tylko chwilę, a zaraz po nim pojawiło się uczucie wiatru wymieszanego z deszczem obmywające mózg.
III. Osobiście nie lubię, gdy narrator odbiega od aktualnego opisu i wybiega w przyszłość. Moim zdaniem, autor powinien ograniczyć do minimum bezpośrednie tłumaczenia swoich intencji. To czytelnik ma się domyślać, co autor miał na myśli. A oto przykład:
"Oddalał się od znanego mu świata spalin, samochodów, seksu za pieniądze i skorumpowanych polityków, jednocześnie żegnając się na nieokreślony czas - a może na zawsze - ze słońcem."
Uwaga ta dotyczy również tłumaczenia autora odnośnie dwóch zakończeń opowiadania. Od tego są czytelnicy, ewentualnie konferencje prasowe z udziałem autorem lub autobiografie.

Polecam opowiadanie, ponieważ jest ambitne, z ciekawym pomysłem. Autor swoimi opisami dociera do ludzkich emocji, jak chociażby ukazując ogłuszone dzieci, które budzą się po nadzianiu na hak. Ten obraz w sposób szczególny mnie poruszył, może dlatego, że jestem ojcem 4 - miesięcznej, cudownej córeczki. Jednakże, drobiazgowość opisów sprawia, że trzeba skupić się nad czytanym tekstem.

Ustka, dnia 25 czerwca 2006 roku


Piotr Piątak [ ppiatak@wp.pl ]

Storytellers 2oo6. Wszelkie prawa zastrzeżone. Oprawa graficzna: aNomaLy


Online Napisz do nas! Ankieta - pomóż nam stworzyć jeszcze lepszy magazyn! Regulamin dla writerów

Spis treści
W górę

Spis treści