N U M E R :
11
grudzień 2006


kontakt

| poprzednie - spis treści - następne |      
Strona - 25 - Rotting Christ...

Rotting Christ - Khronos

Grecja – kolebka cywilizacji, z czym wam się kojarzy? Z filozofią? Z kulturą? Z mitologią? Bo mnie z pewnym wspaniałym zespołem black metalowym… [retrospekcja] Mam ją nareszcie. Rozrywam folijkę, wyjmuję z pudełka srebrny krążek i wkładam do odtwarzacza, wciskam play, do teraz za każdym razem, kiedy to robię robi się dziwnie ciemno i czuję siarkę… [koniec retrospekcji]

Przywitał mnie wtedy Thou Art Blind – chyba najlepszy kawałek na płycie – na mojej ulubionej płycie tego zespołu, trochę sieczkowaty ale za to jaki porywający, od pierwszych chwil wiesz, że ta płyta jest wyjątkowa, przede wszystkim muszę pochwalić wokalistę, bo growl jest świetny, i kogoś odpowiedzialnego za te zajebiste solówki! Nieziemskie!

Album jest siódmym w dorobku Greków, muzyka na nim jest dosyć rytmiczna i bardzo ciężka, nie bardzo jest ją z czym porównać, bo jest to zupełnie inny Black jaki znamy od Skandynawów – riffy są bardziej żywe (brawa dla gitarzystów!), perkusja wolniejsza i ogólnie te utwory jakieś bardziej żwawe (skowyrne? :P) lub totalnie przygnębiające (Aeternus), po prostu przekazują nam jakieś uczucia a nie bezmózgą sieczkę – kawał dobrej roboty.


Na płycie znajduje się dwanaście kawałków, co daje razem prawie godzinę świetnej muzyki, na krążku wyróżniłbym: Thou Art Blind – pokazuje, że nawet niezła sieczka może być przedstawiona w ciekawy sposób.


Aeternus – za klimat, który tworzy i który jest tak gęsty, że aż ciężko oddychać i za to, że jest taka smutna (nie taka smutność jak w gotyku – żałosna i użalająca się, ale prawdziwa i przygnębiająca)

Art Of Sin – Za zmiany tępa i w ogóle za świetną konstrukcje utworu

Lucifer Over London (cover chyba) – za fajny refren :P

Khronos – za wstawki (posłuchacie - zrozumiecie)

Glory Of Sadness – jak wyżej

Fateless – za ciekawy rytm

Na uwagę zasługuje też Raw Of The Serpent utwór powolny i instrumentalny – bardzo ciekawy.

Na koniec kilka słów o okładce: jest ona dosyć prosta – wyjątkowo nawet jak na płytę blackową, ale ma w sobie coś i, muszę przyznać, podoba mi się.

Polecam krążek wszystkim lubiącym dobry Black, ale szukającym w nim pewnych zmian. Na pewno się nie zawiedziecie na tym albumie, gwarantuje!

Ocena:10/10 (Kawał świetnego Black metalu – kupować w ciemno, zwłaszcza, jeśli masz dość równi pochyłej, po której staczają się niektóre zespoły ze starej norweskiej sceny.)

P.S. PISZCIE!!!

Autor:the_corpse oleyek@o2.pl  

    | poprzednie - spis treści - następne |
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)