N U M E R :
11
grudzień 2006


kontakt

| poprzednie - spis treści - następne |      
Strona - 23 - Satyricon...

Satyricon - Now, Diabolical

Satyricon to zespół w moim odczuciu wyjątkowy, wraz z każdym albumem jego muzyka zmienia się i dla wielu pogrąża się, a dla jeszcze większej grupy dąży do perfekcji.

No właśnie, Satyr wraz z Frostem przeszli już długą drogę. Najpierw był czysty black metal (uparci szufladkują jako medieval black metal), który doszedł do perfekcji na Nemesis Divina. I nie pasował mi, nie przemawiał do mnie tak jak powinien. Satyricon ciągnął ewolucję dalej, przechodząc przez Volcano (genialne Fuel For Hatred) aż do opisywanej tu płyty. Zanim przejdziemy do samego albumu, warto zwrócić uwagę na to jak obecnie kształtuje się black metal.


Mamy zespoły, które ciągle grają czysty black metal, popularną linią jest extreme black metal z rodzaju Dimmu Borgir czy pseudo gotycko-metalowe granie Kredek, są też wspaniałę indywidualności które ciągną gatunek w jeszcze inną stronę, takie jak Summoning czy właśnie... Satyricon. Proszę tylko nie uważać, że wrzuciłem Summoning i Satyricon do jednego worka - to całkowicie odmienne zespoły, których jedyną cechą wspólną jest granie ogólnie rozumianego black metalu. Po co ten podział? Nie będę ukrywał jak gardzę zespołami pokroju Dimmu, nie chodzi o bycie true i tego typu pierdoły, tu chodzi o muzykę, a na tym polu także leżą.

A Satyricon będąc stosunkowo popularny gra naprawdę ciekawą mieszankę muzyczną. Na Now, Diabolical mamy black metal zmieszany rozsądnie z trash i heavy. Żadnego klawiszowego przymulania. Mamy tutaj zabójcze riffy, kawałki, które wchodzą w pamięć. To co wyprawia Frost na perkusji nie wymaga chyba dodatkowego opisu - perfekcja. Piękną rzeczą jest to, że ten album nie staje się szybko nudny. Każdy utwór jest tutaj świetny, ma własną linię melodyczną, nie brzmi jak wszystkie pozostałe. Nie będę ukrywał - ta płyta świetnie wpada w ucho - i to imponuje. Tak samo jak to co wyszło z tego misz-maszu gatunkowego. Mamy bowiem growl w postaci wokalu, muzyka zaś to black metal z elementami innych gatunków co o dziwo dodaje jej oryginalności.


Naprawdę ciężko mi znaleźć zespół, który grałby coś podobnego do Satyricona. Przed stwierdzeniem wprost "Tak powinien wyglądać black metal XXI wieku" zatrzymuje mnie jedno. Brak tutaj takiej muzycznej wściekłości, znanej chociażby z Fuel For Hatred. Utwory sa wolniejsze, spokojniejsze - nie zrozumcie mnie źle, to nie jest wada, po prostu szukałem tutaj odpowiednika Fuel For Hatred - i nie znalazłem. Inna sprawa, że na Volcano on się wyraźnie wybijał ponad inne, tutaj mamy niesamowicie równy wysoki poziom wszystkich kawałków.

Dodam jeszcze, że powstały dwa teledyski do tego materiału. K.I.N.G oraz The Pentagram Burns - obydwa mi się podobają, nie ma niby nic w nich nadzwyczajnego, ale fajnie się to ogląda, z jednej strony ze względu na panienki, z drugiej na zespół. No i te miny które stroi Satyr - rozbrajają :) Przy oglądaniu K.I.N.G.a proponuję zwrócić baczną uwagę na to co Frost robi w tle. Materiał video porządny, nie musi się każdemu podobać, ale warto go obejrzeć. Podsumuwując - jaka jest cała płyta? Now, Diabolical to kawał oryginalnego black metalowego grania na bardzo wysokim poziomie, bez wybijających się kawałków, który przynajmniej mnie się bardzo spodobał.

I jest to jeden z powodów dla których jutro lecę do Empiku (nikczemna kryptoreklama :P) dać album do podpisania Satyrowi i Frostowi. Na samym koncercie niestety już nie będę :( To tyle z mojego smęcenia.

Ocena: 8/10

Autor:elzabbul  

    | poprzednie - spis treści - następne |
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)