Andrzej Pilipiuk - Czarownik Iwanow
Solar
Jakub Wędrowycz jest bez wątpienia jedną z najciekawszych postaci polskiej
fantastyki. 80-latek, egzorcysta-amator, bimbrownik, kłusownik itp. określenia
pasują do niego wprost idealnie. Pierwsza książka (a właściwie zbiór opowiadań)
Pilipiuka na jego temat pt. "Kroniki Jakuba Wędrowycza" z miejsca osiągnęła
sukces, bo co tu nie pisać, była naprawdę dobra i zabawna. Na tyle, że autor
napisał jeszcze trzy książki dotyczące ulubionego egzorcysty Polaków ("Czarownik
Iwanow", "Weźmisz czarno kure...", "Zagadka Kuby Rozpruwacza"). W tej recenzji
zajmiemy się drugą pozycją z Wędrowyczowskiego zbioru.
"Czarownik Iwanow" jak na zbiór opowiadań ma dosyć dziwną budowę. Na początku
książki dostajemy jedno opowiadanie ("Hiena") dotyczące wampirów, rozkopywania
grobów itp. miłych zajęć, następnie pojawia się dziesięcio-rodziałowe (!)
opowiadanie (a właściwie mini-powieść) dotycząca tytułowego Iwanowa (i mająca
taki sam tytuł jak lektura). Książkę zamykają zaś trzy krótkie, sympatyczne
powiastki ("Bestia", "Mięcho", "Kocioł"). Wiadomo oczywiście, że największą
atrakcją tej publikacji jest historia Iwanowa. To co napisał Pilipiuk jest dosyć
dziwne od strony techniczne. Jak na opowiadanie to jest za długie, a jak na
powieść za mało rozbudowane. Myślę, że Pilipiuk dobrze zrobił umieszczając je
razem z kilkoma opowiadaniami. Dzięki temu czytelnik nie ma pod koniec uczucia
niedosytu.
No, ale zostawmy sprawy techniczne i porozmawiajmy o tym jak się te książkę
czyta. A czyta się ją bardzo dobrze. Widać, że Pilipiuk bardzo dobrze się w
takich bimibrowo-ezotyrczno-wiejskim klimacie ;) "Czarownik Iwanow" jest
napisany lekkim piórem i równie lekko się go czyta. Książka wciąga czytelnika
nie daje mu się nudzić czy chociażby ziewnąć. Czyta się ją szybko, mimo iż
czystej akcji wcale nie ma tutaj dużo. Ot, paradoks :D
Należy pamiętać, że "Czarownik Iwanow" to książka humorystyczna, toteż przede
wszystkim ma bawić. Ja osobiście ubawiłem się przy Wędrtowyczu świetnie.
Pilipiuk wkłada w swoje opowiadanie sporo żartów sytuacyjnych, słownych itp.
Można na podstawie tej publikacji ża autorowi bardzo dobrze wychodzą króciutkie
opowiadania oparte na jednym żarcie. Kiedy Pilipiuk bierze się za coś dłuższego
i z bardziej skomplikowaną fabułą ilość żartów zaczyna się kurczyć. Co nie
znaczy, że przestaje być zabawnie.
|
|
|
|
|
Czarownik Iwanow |
|
|
fantastyka humorystyczna |
|
|
|
|
|
 |
|
|
|
Humor prezentowany przez Pilipiuka nie każdemu może przypaść do gustu. W
większośći kręci się wokół alkocholu wsi i tym podobnych klimatów. Mnie
osobiście to bawiło, jednak myślę, że osobom których taki typ humoru nie bawi,
zapewne nie będą tak zadowoleni z przeczytania tej książki jak ja. Dlatego radzę
przed kupnem książki zastanowić się jaki typ humoru preferujemy. To tak gwoli
wyjaśnienia. Ale jeżeli ktoś lubi proze Pilipiuka, interesują go taki klimaty
z jakimi obcuje książka, bądź po prostu ma ochotę na lekką, przyjemną i zabawną
lekturę to niech bierze cokolwiek z Wędrowyczem na okładce. Nie musi być to
koniecznie "Czarownik Iwanow", gdyż nie wyróżnia się on niczym spośród innych
książek tegoż autora o egzorcyście-amatorze. Mimo wszystko warto do niej
zajrzeć.
|