|
Action Mag Książki #15 Tuxedo
Nowy numer AMK właśnie się rozsyła... Może mój modem
to wytrzyma :) Jak zwykle - uwagi, komentarze, opinie - mile widziane :) Od razu
przepraszam za wszystkie błędy, ale to było do przewidzenia - pierwszy raz z
nowym lay'em jest zawsze najgorszy. I szkoda tylko, ze za miesiąc znowu będzie
czyjś pierwszy raz (oby) :)
(Aha - niech nikogo nie zmyli nagłówek maila, w którym wysłałem nowy numer. Po
prostu wykorzystałem starszy list żeby nie wklepywać od nowa adresów. A ze
zapomniałem zmienić tytuł - trudno, skleroza ponoć nie boli ;) )
Shakal
Tytuł maila, przyciągający ;) bo już myślałem, że nowy d-line jest ;)
Co do kącika.. jak na razie miałem jedną uwagę, którą teraz muszę pominąć - nie
potrzebnie dodany art "Demogorgona", gdyż wcześniej Dusq prosił o jego
poprawienie, ale najwyraźniej - może - przesłał Ci w tej wersji w jakiej jest w
kąciku :P (bo ja nie pamiętam bym Ci przesyłał :P)
Tuxedo
Skoro masz uwagę, którą musisz pominąć, to czemu jej
nie pomijasz tylko o niej piszesz? :P Dusq mi nic nie przesyłał - recka leżała
na skrzynce, to wziąłem :) (Leżało jeszcze parę innych i jakoś nikt nie ma
pretensji :P).
Aha - możecie wyłączyć w swoich mozgach funkcje raportowania błędów :P Wysłałem
właśnie kącik do Qn'ika. W ostatniej chwili poprawiłem jeszcze cyferki w spisie
treści - ze tez nikt nie zauważył ;)
Shakal
| Tuxedo napisał: |
| Skoro masz uwagę, którą musisz pominąć,
to czemu jej nie pomijasz tylko o niej piszesz? :P |
Bo pozwoliłeś wytykać błędy, ale nie napisałeś do której można je wysyłać
(dopiero teraz, o czym już wiem) :P
Tuxedo
Tym razem musiałem przeczytać wszystkie (no, prawie :P) recenzje, niektóre
poprawić, wiec i mam o czym mówić :)
Shakal - recenzja nie polega na streszczaniu ksiązki. Przede wszystkim staramy
się napisać parę slow o stylu autora, o tym, czy książkę fajnie się czyta. Celem
recenzji jest zachęcenie lub zniechęcenie czytelnika do przeczytania danej
lektury. I Ty to mniej-wiecej rozumiesz, co widać po zakończeniach tekstów.
Niestety wcześniej juz tak różowo nie jest, a obszerne fragmenty "streszczeniowe"
mogą skutecznie znudzić. Jeśli mógłbym cos doradzić, to po prostu czytanie
profesjonalnych, albo chociaż półprofesjonalnych (:P) recek. Np. Esensje
polecam, niekoniecznie moje teksty ;P (Chociaż akurat ta rada odnosi sie do
wszystkich, dobrych wzorców nigdy mało :) )
miekki - dobrze się czytało, gorzej z tym, ze co zdanie to emotka :) Ale juz
wole takie teksty, które zapadają w pamięć i kusza niebanalnym stylem niż
odbębnienie paru zdań o fabule i wyrażenie swojej opinii jednym zdaniem.
moralny - recka mi się podobała, ale nie wiem, dlaczego :) Może powodem jest to,
ze (prawdopodobnie:P) debiutant w AMK ma juz wyrobione pióro i nie koncentruje
się jedynie na książce (vide wstęp recenzji).
HODLUM - zgadzam się z opinia Pewnej Korektorki (:P), ze recenzja wygląda, jakby
ja pisał ktoś inny. No ale dobrze - przyjmijmy, ze to HODLUM :P Autor zarzuca
Shlizerowi "przedmiotowe" potraktowanie ksiązki, jako uzasadnienie podając, ze
na jedno opowiadanie przypadło ledwie 200 znaków. Tu się musze wtrącić:
recenzując jakikolwiek zbiór opowiadań recenzent NIE MA OBOWIĄZKU dokładnie
opisywać każdego. Ba - jest to nawet niewskazane! Tak samo jak rozbijanie owego
zbiorku na kilka recenzji. Jak wspomniałem wyżej, od recenzji oczekuje tego, ze
mnie zachęci albo odwiedzie od zakupu/wypożyczenia danej ksiązki. A tu trochę
taka sztuka dla sztuki. "Problem" z recenzowaniem opowiadań jest do rozwiązania,
wystarczy poświęcić osobny akapit na opisanie WYBRANYCH wątków, ale opisanie nie
w sposób streszczający. Chodzi tylko o to, by czytelnika zainteresować (lub
nie). Zaś co do samego stylu pisania, to patrz pierwsze zdanie :) Czyli dobrze
jest :)
Shakal
Staram się, nie zawsze wychodzi, ale próbuje :)
Jednak dzięki za radę.. :)
HODLUM
Tux od rad nie skroni :).
Ale uznałem, że te opowiadania zasługują na więcej niż akapicik, i postanowiłem
każde opowiadanie zrecenzować pojedynczo. Dusq nie protestował...
Tuxedo
Nie stroni, od tego jest (a właściwie był :)). Wiec Ci
jeszcze odpowiem, póki mam jaki-taki dostęp do netu :)
Primo: TY uznałeś, ze zasługują. Co tylko potwierdza moj poprzednie stwierdzenie
- "sztuka dla sztuki". Zapominasz, ze recenzujesz jakąś książkę nie po to, by
zapełnić nowy numer AMK (tzn. tez, ale w mniejszym stopniu to sie liczy :)), ale
po to, by przekazać czytelnikowi swoja opinie o książce. Chyba zdajesz sobie
sprawę, ze nie sposób kupować lub nie poszczególne opowiadania z danego zbiorku?
Twoim głównym zadaniem było zatem wyrażenie swojej opinii o tych opowiadaniach
jako całości, z czego jako recenzent sie nie wywiązałeś, wprowadzając tylko
niepotrzebne zamieszanie.
Co o protestów, których nie było, to powiem tak: kąciki tematyczne w AM raczej
nie narzekają na mnogość tekstów, naczelni biorą, co jest. Gdyby nagle postawić
przed piszącymi poprzeczkę na naprawdę przyzwoitym poziomie, to obawiam sie, ze
większość kątów zaświeciłaby pustkami. Ale to nie jest takie złe, bo gdzieś
ludzie musza poprawiać swój warsztat, uczyć sie nowych rzeczy. I to, co pisze w
tym temacie, nie jest po to, by kogoś skrytykować, dołożyć mu. Jeśli komuś moje
rady pomogą - to ok. Zawsze możesz je ignorować, ale nie przyjmuj postawy "ja
wiem swoje, tra la la" :)
Dusqmad
Może mi ktoś wysłać numer na dusqmad[at]filmowo.net?
Prosiłbym także o podsyłanie kolejnych jeśli nie stanowi to problemu ;)
Shakal
Wyśle, wyśle.. zapomniałem wysłać w ostatnim mailu i jak
wrócę do domu to się poprawie ;)
HODLUM
Kurna, znowu mnie Tux źle zrozumiałeś... Nie miałem na
myśli zapełniania kącika. Chciałem jedynie o każdym opowiadaniu napisać coś
oddzielnego, jak już pisałem - myślę, że parę wyrazów na jedno, tak fajne
opowiadanie to bezczeszczenie rzeczy pięknych...
Ale jak chcesz, to mogę już nie pisać recek do poszczególnych opowiadań tylko
napisać ostateczną recenzję.
Tuxedo
Nie wiem, co miałeś na myśli, ale wyszło zapełnianie :)
Napisałem to juz wcześniej - "sztuka dla sztuki", bierzemy jakąś
książkę i
zamiast ja przeczytać, zrecenzować i dać spokój to rozdrabniamy ja na części
pierwsze, siląc sie na oddzielne teksty. A to jest niepotrzebne, bo - co tez juz
wyżej Napisałem - nikt pojedynczych opowiadań z jednego zbioru nie jest w stanie
kupić. Dlatego sie nie wywiązałeś, bo Twoim głównym zadaniem jest odpowiedzieć
na pytanie "warto kupić?". Tymczasem Ty odpowiedz serwujesz na zasadzie
telenoweli - "dziś to opowiadanie, podobało mi sie, ale za miesiąc będzie inne -
czy również mi sie spodoba? Czy będzie wystarczająco dobre? Czy czymś nowym
zaskoczy? O tym dowiemy sie w następnym numerze AMKsiazek :]" Rozumiesz, o co mi
chodzi? Nie żadne bezczeszczenie bo my nie robimy esejów o dziełach wzioslych i
wyniosłych, tylko RECENZJE :)
I tu nie chodzi o moje widzimisie. Po prostu uważam tak, jak Napisałem. Gdybym
zastartował z taka "serialowa" recenzja do jakiegoś poważniejszego zinu, na bank
bym sie nie dostał. A w końcu AMK to taki "przedsionek sławy", prawda? :P
Zrobisz, jak zechcesz, ja tylko wyraziłem swoja opinie :)
HODLUM
Chyba masz rację... Poprosiłbym jeszcze o opinię innych
użytkowników, redaktorów i dopiero zobaczę, czy kontynuować recki pojedynczych
opowiadań czy po prostu napisać reckę całego zbioru...
|
|
Dusqmad
Udany numer. Co prawda pochrzaniło się trochę z
kodowaniem, ale to debiut Tuxa, więc i tak ta sprawa nie umniejsza to temu, że
spisał się very good . Szkoda, że to tylko jeden miesiąc, mógłby być dobry w tej
profesji ;)
Ciekawy pomysł na lifting działu Forum Offilne - tego typu wersja zajmuje, co
prawda, więcej miejsca, ale nawet bez połączenia z siecią można poczuć klimat
forum.
Bardzo dobry dział Varia, w pozostałe działy się nie zagłębiałem, ale jeśli
natknę się na coś wyróżniającego się to pochwalę.
Aha – uwaga do przyszłego naczelnego. Prosiłbym nie podpisywać czegoś co
napisałem „AM Ksiązki” skoro nie jestem już częścią magazynu. Regulamin i tekst
o współpracy mogą pozostać stare, ale niech czytelnik ma świadomość kto jest
tego autorem.
W sprawie, o której mowa w poprzednich postach popieram Tuxedo.
HODLUM
"Prosiłbym nie podpisywać czegoś co napisałem „AM
Ksiązki” skoro nie jestem już częścią magazynu" - Jak dla mnie to się zawsze
Będziesz kojarzył z AM#K.
Solar
Racja Hodlum powinien być jakiś wpis w redakcji typu
"Były redaktor naczelny" czy coś takiego. A odnośnie twoich recek, Wojtek: W
sumie po części zgadzam się z Tux'em, ale recki czyta się całkiem przyjemnie.
Więc rób dalej co uważasz :) A numer ogólnie dobry ;)
HODLUM
:). Zastosuje się do rad reszty ekipy. już tylko jeden
tekst będzie z zapachu szkła.
Solar
A tak w ogóle to czemu nie jesteś już w redakcji tylko we
współpracownikach? Może Shakal cię przyjmie bo teraz to chyba tylko ja jestem
redaktorem ;)
HODLUM
Czasu nie było normy wyrabiać i tyle :)
Shakal, obok tematu "o numerach amk" jest link do pobrania amk#13.
Uaktualnisz
to :)?
Solar
No to znajdź trochę czasu :)
HODLUM
Postaram się, ale nie będzie to łatwe:)
Tuxedo
Dusq trochę nie rozumiem Twoich zastrzeżeń odnośnie
podpisu na stronach 3 i4. Regulamin pozostał w dotychczasowej formie i widnieje
pod nim Twoja ksywka. Zaś co do tekstów w Stopce to sa one dość krótkie, można
je w każdej chwili przeredagować, ale właściwie po co? Zachęcają one do pisania,
dlatego pozwoliłem sobie umieścić pod nimi adres kącika. Regulamin - ok, nic nie
zmieniałem. A Jeśli chodzi o te kilka zdań w stopce to mogę napisać to samo "po
swojemu" i wysłać Shakalowi, a niech tam będzie adres kącika - ale czy to ma
jakiś sens?
Zaś co do "liftingu" FO to musze przyznać, ze po prostu nie miałem w sobie
dość siły, żeby to wklejać w HTML. Po kilku pierwszych przekleństwach po prostu
wykorzystałem Opere i polecenie "zapisz z obrazkami". Faktycznie - sporo to
zajmuje, ale jeżeli zapisuje sie w jednym folderze, to grafika (avaty, lay) jest
jedna dla kilku nawet tematów. Napisałem Maćkowi, ze w razie czego można po
prostu wywalić folder Forum i problem z głowy :)
Hodluma nie ma w redakcji, bo w stopce do 14 go nie było. A ja miałem być tylko
kontynuatorem :)
Shakal
Co do redaktorowania, jeśli Hodlum chcesz nim być wyślij
na adres kącika (lub po prostu tutaj na PW) liścik miłosny, że chcesz nim być.
Wszystko tak, jak trzeba zrobić w Regulaminie. Przyznaje, że redaktorów mamy
mało, i trzeba coś z tym zrobić. :)
Co do linku - czekam na odpowiedź ze Storytellers, by móc uaktualnić :) Lecz
niedługo pragnę zrobić archiwum w którym będzie można pobrać wszystkie numery,
potrzebuje tylko serwera i archiwalnych numerów :P
Co do podpisywania się przez Dusq'a, mogę spełnić to życzenie, jednak wbrew Twej
woli musiałbym Cię dopisać do stopki redakcyjnej (jeszcze nie wiem jako kto:P) a
to dlatego, bo - mimo iż krótko jestem w AMK - jakoś Cię polubiłem i pomimo
Twego odejścia mam sentyment do tego co zrobiłeś, dlatego ciężko mi by było tak
po prostu o Tobie zapomnieć. :P
Poza tym kto by tam spoglądał (rzecz jasna - prócz Ciebie ;)) na to, gdzie jest
kto podpisany :P
Tuxedo
Ja bym wołał, żeby HODLUM oprócz liściku miłosnego
jeszcze przysłał kilka recenzji - WTEDY będzie wszystko prawie i sprawiedliwie
:)
Shakal
Czyli jak wspomniałem wyżej - niech zrobi tak jak jest w
Regulaminie ;) no.. może tylko zapomniałem dodać o tych recenzjach ;)
Fauske
Lol, obserwując powyższą dyskusje, czuję się prawie
jakbym chciała tu walnąć chamskiego offtopa ;). Ostatni numer AMK wydaje mi się
całkiem udany, że tak powiem, brawa dla Tux'a ;).
Ej, naprawdę uważam, że jest ciekawy (być może dlatego, że to pierwszy nr od
bardzo dawna, który przeczytałam niemalże cały). Po recenzjach widać, jak styl
poniektórych writerów wyewoluował :>. A Jeśli o starych wyjadaczy chodzi, to
nieźle spisał się mister prowadzący (cytaty z tej japońskiej książki mnie
rozwaliły), no i oczywiście mój ulubiony grafo... ehem, tekściarz - miekki :).
Rzuciłam okiem nawet na varię, i aż mnie poraziło od nadmiaru agresji
skondensowanej w "De gustibus..." autorstwa cary ;). Ten tekst skojarzył mi się
z klimatem "Syzyfowych prac", nawiasem mówiąc.. mojej znienawidzonej
książki.
Tzn, cara potraktowała czytelników linijką po łapach. "Mickiewicz ci się nie
podoba? Giń durniu! Masz coś do Żeromskiego? Zaraz ci zapodam to słynne rżnięcie
przez spodnie.." Lol, sory. Skojarzenie takie ;].
Poza tym, zaintrygował mnie tekst Boginki ">>Manichejski<< punkt widzenia". Tak,
poczułam sie obrażona. Ale nie przez to, że autorka wyjaśnia pojęcie manicheizmu
(które pierwszy raz na oczy zobaczyłam), lecz dlatego, iz ta sama autorka jest
przekonana, że taki statystyczny czytelnika AMK jak ja, doskonale się w tym
manicheizmie orientuje. A prawda jest taka, że ni cholery nic na ten temat nie
wie i mu smutno. Tzn. mnie ;). Ale art bardzo fajny.
Kątem oka zauważyłam też "M jak Miłosz" deriala i przyznam, że czytałam ów tekst
z niejakim zadowoleniem, bo nic nowego się z niego nie dowiedziałam - bynajmniej
nie jest to zarzut do deriala (właściwie to dobrze, że napisał ten tekst).
Raczej do nauczyciela muzyki z gimnazjum, który miał w zwyczaju snuć opowieści
dziwnej treści na swoich lekcjach. Jednym z jego ulubionych tematów było właśnie
plwanie na poetyckie marionetki komunizmu (vide M. i Sz.) i hymny pochwalne na
cześć nonkonformistów (vide H.). Dzięki temu nawet gdybym lubiła poezję, nie
mogłabym jej obiektywnie ocenić w przypadku M., Sz. i H. Na szczęście nie lubię
;). |