Dobranoc
Woda delikatnie faluje, pieszcząc twoje nagie ciało. Relaksuje, zmywając brud i zmęczenie całego dnia.
Patrzysz w nieskazitelnie biały sufit i wdychasz sztuczny zapach odświeżacza
powietrza. Mrużysz oczy i uśmiechasz się
niemal niedostrzegalnie. Czujesz się błogo. Czujesz się szczęśliwa. Zmęczenie uchodzi z ciebie falami, zaczynasz czuć się senna.
Ta kąpiel to był dobry pomysł. Zanurzyć się w gorącej wodzie i odprężyć. Wypocząć. Nabierasz trochę wody w usta i pozwalasz jej leniwie wypłynąć.
Zamykasz oczy wzdychajac. Woda z niedokręconego kranu spada do wanny wydajac jednostajny, uspokajający i senny dzwięk:
Kap... kap... kap...
Stajesz się coraz bardziej senna. Jednomiarowe Kap, kap, kap staje się coraz wolniejsze. Zmęczenie, pomimo kąpieli daje jednak o sobie znać.
Kap, kap dochodzi z coraz dalsza. Przebywa długą drogę nim stłumione dotrze do twoich uszu.
Jednak nie poddajesz się sennosci. Jeszcze nie. Pozwalasz, aby dzwięki pieściły twoje uszy. Uspokajajace,
mirowe kapanie i tykanie zegara w kuchni.
Pozwalasz sobie na odprężenie, na relaks. Wdychasz woń odświeżacza powietrza. Twój umysł chce się obudzić z otępienia.
Po policzku spływa jedna łza. Co zrobiłaś? Czy było to konieczne? I tak nie zrozumiesz. Nie potrafisz zrozumieć sama siebie. Odpychasz na bok troski i znów
czujesz ulgę, błogi stan. W tej jednej chwili świat zwolnił. Sekunda stała się minutą a minuta godziną. Senność znów cię ogarnia.
Wzdychasz głęboko. Przez resztki świadomości przedziera się jakieś odczucie. Nie potrafisz go zidentyfikować. Otwierasz oczy nim zaśniesz w wannie.
Dziwne odczucie nabiera siły. Już wiesz co to za odczucie, ale nic nie robisz. I tak jest juz za późno. Ból...
Kap... kap... kap...
Kapiaca woda z kranu. Kap. Po chwili uświadamiasz sobie że to nie woda z kranu. Spoglądasz w dół. Woda przybrała szkarłatną barwę.
Krew z rozciętych nadgarstków leniwie kapie do wanny. Ból, który jeszcze przed chwilą był tak wyraźny, zaczyna zanikać. Świat znów oddala sie od ciebie.
Zawroty głowy. Przyjemne uczucie. Kap... kap. Bierzesz ostatni głęboki oddech. Woń z odświeżacza powietrza jest już niemal nieodczuwalna.
Zamykasz oczy. Czujesz jak odpływasz.
Dobranoc.
ForeverAutumn
foreverautumn@gazeta.pl