Spacer
Ninjin Ex Infernis & Agnes




Stuk... stuk... stuk... miarowe uderzenia stóp o betonową powierzchnię. Czujesz jak idealnie synchronizują się z biciem twojego serca. Dokładnie wiesz gdzie idziesz. Mijasz po raz kolejny w swoim życiu te same twarze, te same miejsca. Droga, po której stąpasz jest prosta. Mógłbyś przejść ją z zamkniętymi oczami gdybyś tylko chciał. Ta powtarzalność zapewnia bezpieczeństwo, nadaje życiu pewien niezmienialny rytm.

Stapiasz się z otoczeniem w jedność. Ty należysz do niego, a ono staje się miejscem dla ciebie. W Twojej głowie istnieje to wasze wzajemne połączenie wyrażone subtelnymi nićmi, które utkały się w wyniku twojego obcowania z tym kawałkiem świata. Jeśli jedna z linii wiążących poluzuje się - druga skraca się i grubieje. W ten sposób utrzymywany jesteś w bezpiecznej równowadze, twoje myśli nie przekraczają "bezpiecznych" granic.

Dlaczego tym razem musiałeś spojrzeć w nieodpowiednie miejsce? Przecież miało byś tak jak zawsze. Nigdy być nie przypuszczał, że ta droga może się rozdzielać, ale gdy dostrzegłeś alternetywę nie mogłeś się powstrzymać. Pierwszy raz się zatrzymałeś. Życie straciło swój rytm.

Stoisz teraz na rozwidleniu dróg. Pierwszy raz w swoim życiu masz wybór. Wystarczy zrobić jeden krok i staniesz się innym człowiekiem. Dlaczego więc się nie ruszasz? Czujesz jak nogi stają ciężkie, zaczynają wyrastać z nich korzenie, które skutecznie cię unieruchamiają. Wbijają się w twój świat niepozwalając ci się ruszyć.

Urwało się któreś z połączeń w twoim umyśle. Zacząłeś czuć większą swobodę ruchu i obezwładnia cię to wrażenie. Podświadomie wychwytujesz nowe możliwości wynikające z odrobiny nabytej wolności i analizujesz je, tym samym silniej wzmagając procesy myślowe urywające cię z kolejnych krępujących nici.

Zaczynasz się zastanawiać. Czy to napewno ty czy to może świat wypuścił pędy, które owineły się w okół twoich nóg? A może to wszystko się ze sobą łączy? Może twoje wątpliwości działają na świat jak feromony? Przyciągają go do ciebie, pozwalają mu cię schwytać.

Zastanawiasz się i jest coraz gorzej. Pędy oplatają cię mocniej. Pną się wyżej przysłaniając twoje ciało. Wątpliwość... wątpliwość... stuk... stuk... stuk... Teraz uderzenia rozlegają się tylko w twojej głowie. Troche inne, bardziej głuche. Odbijają się echem w twoim umyśle. Nadają życiu rytm. To jest jak heroina. Płynie w twoich żyłach wywołując imitację życia. Groźniejszą, bo cały czas jesteś świadomy, a mimo tego nie potrafisz się uwolnić.

Poznajesz nowe oblicze starego otoczenia. Pierwszy raz zauważasz w nim despotyczny element, po raz pierwszy dostrzegasz jak ono uzależnia cię od siebie. Z uzyskanej swobody wewnętrznej wyrosło zniewolenie zewnętrzne w sferze działania. Czy warte było to odstąpienie od codzienności, które wrzuca cię teraz w bezradność? Efektem wolności jest łańcuch zwątpień.

Czasami wystaczy kilka słów, wystarczy znaleźć kogoś kto będzie na ciebie czekał na tej nowej drodze, a to stukanie w twojej głowie ucichnie. Rytm jeszcze raz się załamie. Oderwiesz nogę od podłoża i zrobisz pierwszy od wielu dni krok do przodu. Pociągniesz za sobą drugą nogę i ponownie staniesz się wolny. A może uwolnisz się po raz pierwszy?

Stuk... stuk... stuk... miarowe uderzenia stóp o betonową powierzchnie. Rozglądasz się w około i widzisz nowe twarze, nowe miejsca. Uderzenia po raz kolejny synchronizują się z biciem serca. Tym razem nie tylko twojego. Już wiesz, że nigdy więcej nie chcesz kręcieć się w kółko. Chciałbyś by ta droga już zawsze prowadziła w nieznane... znalazłeś swój rytm.


Ninjin Ex Infernis
Ninjinex@wp.pl
Agnes
Agnes@netmore.pl