Humaniści vs ściśli.

Często słyszę, że humanista to taki człek, któremu nie chciało uczyć się matematyki, a z kolei umysły ścisłe nie potrzebują troszczyć się o takie głupstwo jak ortografia. Ci, którzy należą do drugiej grupy, niech natychmiast przejdą do następnego tekstu. Dla tych pierwszych jest jeszcze nadzieja.;) W niniejszym tekściku chciałam zastanowić się, z czego biorą się takie idiotyczne opinie i zaprotestować przeciwko nim.

Jestem w liceum, w klasie o profilu humanistycznym. Zastanawiałam się nad biol-chemem, no ale wyszło inaczej, może to źle, a może wcale nie. Na razie nie mam pojęcia, co mogłabym robić w przyszłości. Ale nie o tym miało być. Tak to już jakoś jest, że w pojęciu innych uczniów bycie humanem (taka popularna nazwa licealisty na tym profilu) jest samo w sobie wystarczającym powodem do drwin. Ok, zwykle nieszkodliwych, ale miłe toto nie jest.

To właśnie z liceum biorą się takie opinie, że human jest upośledzony pod względem umiejętności liczenia, logicznego myślenia i spraw technicznych. No tak, na ten profil idą głównie dziewczyny (które rzeczywiście rzadziej pasjonują się matmą i mają do niej mniejsze zdolności), które w dodatku są przekonane, że ani fizyka, ani chemia nigdy im się w życiu nie przydadzą. Po części trzeba im przyznać rację, ale z drugiej strony to istna głupota. Nie ma sensu ślęczeć nad zadaniami, które człowieka nie interesują, nie będzie tego zdawał na maturze, o dalszym kształceniu się nie wspominając. Ale kompletne olanie sobie przedmiotów ścisłych zaowocuje w przyszłości powstaniem rzeszy ignorantów nie mających pojęcia o otaczającym świecie.

Internetowy słownik Kopalińskiego podaje:
Humanista - znawca kultury antycznej, gr. i rz.; znawca nauk humanistycznych, zajmujących się kulturą, językiem, lit., sztuką, historią itp.; uczony epoki odrodzenia (XIV-XV w.); przedstawiciel humanizmu, fil., lit. i art. prądu umysłowego epoki odrodzenia a. postawy intelektualnej i moralnej, nawiązującej do dziedzictwa odrodzenia, wyrażającej się troską o potrzeby, szczęście, godność, swobodny rozwój człowieka.
Humanizm - łac. humanitas 'człowieczeństwo; ludzkość' od humanus 'ludzki'

Wikipedia dodaje:
Humanizm koncentruje uwagę na sprawach ludzkich, godności człowieka, jego wolności, propaguje rozwój fizyczny, psychiczny i intelektualny oraz harmonijne współżycie w społeczeństwie, podkreśla możliwości ludzkiego rozumu, oraz wartość wiedzy o świecie i możliwość jej zdobycia i rozwoju. Zatem humanista ceni wszelkie osiągnięcia innych ludzi ( takie jak muzyka, malarstwo, matematyka, technika) i nie ogranicza się do znajomości tylko pewnych wycinków wiedzy jak sztuka czy literatura.

Humanisto! Co z tego, że nauczysz się pisać analizę i interpretację wiersza, poznasz kilka kierunków filozoficznych, liźniesz nieco języka obcego i dowiesz się, ilu architektów projektowało Bazylikę św. Piotra w Rzymie? Bez fizyki nie będziesz znał podstawowych praw rządzących przyrodą, bez geografii nie umiejscowisz dobrze Bangladeszu ani nawet Torunia, bez chemii nie będziesz wiedział, że nie wolno pić Domestosa (żeby napisać reckę do Lodówy :)), nieznajomość anatomii i procesów biologicznych może zakończyć się źle. A matematyka... Matematyka Królową Nauk Jest i znać ją choć trochę po prostu wypada.

"Humanistą był Humboldt, był Goethe. Student kierunków 'humanistycznych', który żałośnie definiuje humanizm jako negację umiejętności całkowania, humanistą nie jest." J. Weiner

Dobrze! Teraz druga część programu.:) Te wszystkie umysły ścisłe, które gdzieś mają poprawną pisownię, szeroko rozumianą kulturę, historię i lekcje polskiego, powinny się nazywać umysłami ciasnymi. To, co napisałam o humanistach, tyczy się także was, tyle że niejako w drugą stronę. Nikt nie będzie wymagał od informatyka, żeby zbudzony o północy bez zająknięcia wyrecytował czym różnią się poglądy filozoficzne Platona i Arystotelesa. Co nie znaczy, że nie warto zainteresować się, co też ci panowie wydumali. Przeczytać kilka lektur to też nie grzech. Zwłaszcza, że kanon jest tak zbudowany, ze każdy może znaleźć w nim coś dla siebie. I - litości! - mówcie ludziska po polsku, nie po polskiemu.

"Człowiekiem jestem i nic, co ludzkie, nie jest mi obce" - ta sentencja Terencjusza jest chyba dobrze znana każdemu AMagowcowi.

Bycie humanistą to nie jest pójście na łatwiznę. Czy myślicie, że student filologii rosyjskiej albo filozofii ma łatwiej niż ten na ekonomii, czy medycynie? Nie, tylko, ze jego nauka trochę na czym innym polega. Właśnie dlatego powstał ten podział, budzący tyle kontrowersji, na nauki humanistyczne, biologiczne, techniczne itd.

Mogłabym jeszcze długo o tym pisać, bo to temat-rzeka. Do napisania tego tekstu natchnęła mnie m.in. gorąca dyskusja rozgorzała niedawno na pewnym forum. Ludzie, którzy się tam wypowiadali, sprawili, że musiałam zastanowić się nad tym tematem, a także zrewidować własne postępowanie. I za to im dziękuję. :*

MushroomSamba
mushroomsamba@o2.pl

A w tle: B.B. King oraz Aretha Franklin.
Taka ciekawostka: Humań to miasto na Ukrainie; dureń humański - chytrus udający głupca.