N U M E R :
10
listopad 2006


kontakt

| poprzednie - spis treści - następne |      
Strona - 16 - Krótko o...

Krótko o...

Tool - 10000 Days

Nagrywając w 2001 roku "Lateralusa" Tool postawił sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Tak wysoko, że nowa płyta, na którą musieliśmy czekać pięć lat, na pewno nie jest lepsza od poprzedniczki. Nie oznacza to jednak, że jest też gorsza... Moim zdaniem "10000 Days" stoi na podobnym poziomie, co "Lateralus". Nie ma niestety takiej świeżości, jak poprzedni album, jednak mimo tego broni się samą muzyką. Już od pierwszych dźwięków rozpoczynającego album utworu "Vicarious" czujemy niesamowitą energię, jaką dysponuje Tool. Singlowy kawałek jest przedsmakiem tego, co czeka nas dalej.

A czeka nas naprawdę dużo! Równie przebojowe "Jambi" czy "The Pot" wymieniają się z utworami stonowanymi (dwuczęściowe "Wings for Marie"), maksymalnie psychodelicznymi ("Rosetta Stoned" poprzedzone przez świetne "Lost Keys") i wstawkami, które mimo tego, iż nieco odbiegają od głównego motywu, są świetnymi przerywnikami i dopełenieniami albumu ("Lipan Conjuring" czy pięciominutowy zestaw szumów i trzasków - "Viginti Tres"). "10000 Days" nie jest płytą, której możemy posłuchać, żeby się rozerwać. Aby naprawdę zrozumieć i polubić ten album trzeba się w niego głęboko wsłuchać. Ta muzyka nie jest prosta - to coś dla naprawdę wymagających słuchaczy. I takim właśnie osobom gorąco polecam tę płytę.

Strachy na Lachy - Piła Tango

Kolejny, drugi już album formacji Krzysztofa "Grabaża" Grabowskiego nie odbiega w formule od poprzednika. Mieszanka reggae, ska i kilku innych stylów ma przede wszystkim bawić i czyni to bardzo dobrze. Już pierwszy utwór - "Strachy na Lachy" porywa nas do tańca i zabawy. Dalej mamy piękne miłosne wyznanie w postaci "Dzień dobry kocham cię" - utworu singlowego. Warto zwrócić uwagę na świeży, niebanalny tekst Grabaża ("Dzień dobry kocham cię/Już posmarowałem tobą chleb"). Po tym utworze... skaczemy dalej! "Jedna taka szansa na 100", "Niecodzienny szczon" i "Czarny chleb i czarna kawa" to kolejna dawka niesamowitej energii, przy której ciężko jest usiedzieć w miejscu!

Gdy jesteśmy już jednak zmęczeni skakaniem i krzyczeniem, czas na coś spokojniejszego. Dla odmiany możemy wsłuchać się w piękny tekst spokojnego "Moralnego salta", posłuchać coveru grupy Perfect - "Co się stało z Magdą K?", czy popaść w zadumę przy "Liście do Che". Po tych wrażeniach warto ponucić refren utworu tytułowego - "Piła Tango", oraz odpocząć przy dwóch kończących płytę, a przy tym najdłuższych utworach albumu - "Zimne dziady listopady" oraz "Na pogrzeb króla" z gościnnym udziałem Zbyszka Zamachowskiego. Co dalej? Pozostaje wcisnąć repeat i zacząć zabawę od nowa! Polecam!


System Of A Down - Hypnotize

System Of A Down decydując się na wydanie albumu dwupłytowego, z półroczną przerwą pomiędzy kolejnymi płytami, postąpił podobnie jak kilka lat temu przy okazji wydania "Toxicity" i kilka miesięcy później "Steal This Album!". Z tą różnicą, że wtedy "Steal This Album!" zapełniły odrzuty z sesji "Toxicity", a "Mezmerize" oraz "Hypnotize" powstały w tym samym czasie, jako jednolity album. I to widać (słychać) - "Hypnotize" trzyma formę poprzednika. Albumu nie można niestety (podbnie jak "Mezmerize") porównać do "Toxicity", lecz mimo tego jest to świetna płyta. Wyraźnie czuć tutaj gniew i złość, jaką panowie z System Of A Down chcą przekazać swą muzyką.

Większą częśc płyty zapełniają arcyszybkie i ostre utwory, zwolnienia tempa są zaś reprezentowanie przez "Hypnotize", świetną balladę "Lonely Day" która jest wokalnym i gitarowym popisem Darona Malakiana, oraz kończące, nawiązujące do intra "Mezmerize" - "Soldier Side". Poza tymi wyjątkami płyta to jedna wielka eksplozja, której jedyną wadą jest długość - niecałe 40 min. mija bardzo szybko, lecz pamiętajmy, że to wydawnictwo dwupłytowe (za które niestety musimy też zapłacić podwójnie...).

Autor: Koklet koklet007@wp.pl 

    | poprzednie - spis treści - następne |
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)