Wstępniak



Cześć!

AMag powstał z wakacyjnego letargu — i numer październikowy, który był składany w sierpniu, a czytany przez Was jest prawdopodobnie we wrześniu, jest już znacznie "obficiejszy" od poprzedniego. Ja zaś po raz kolejny dostałem swoją porcję "kopa", otrzymywaną rokrocznie na Ogólnopolskim Zjeździe Action Maga. Ten w obszernej jak zwykle relacji został nazwany "Wish you were here", choć moim skromnym zdaniem bardziej adekwatnym słowem byłaby "PielgrzAMka". Dlaczego? Przeczytajcie relację — choć pewnie się domyślacie po okładce, co się (nomen omen) święci.

Donald, jak to Donald, narzeka. Tym razem biadał nad swym losem, że selekcję robić był zmuszony na ciężkim kacu (vide wstępniak "Muzyki"), bo nieopatrznie przedłużyłem specjalnie dla niego deadline, żeby mógł iść imprezować. A u marudnego na trzeźwo mojego kolegi po aktywnie alkoholowo spędzonej nocy nastroje się intensyfikują, pula główna nieco na tym ucierpiała — a konkretnie autorzy mniej więcej połowy tekstów, które nie przeszły przez selekcję. Bez obaw jednak — tak naprawdę Donald nie stał się większym upierdliwcem niż zwykle, a bez odrzuconych również jest sporo do czytania.

Poza tym w tym miesiącu wreszcie dopisały kąciki, które dzielni naczelni złożyli pomimo morderczego terminu deadline'u (za który raz jeszcze przepraszam). Ogólnie mam wrażenie, że AM nieco zakwitł i oby to nie był tylko skutek mojego pozytywnego nastawienia do życia i jedmu pochodnych. Jedynie pustkę zastać można w dziale listów, gdyż z nimi jest zawsze ten sam kłopot — gdzie się kończy korespondencja prywatna, a zaczyna ta, którą można zamieścić? Po raz kolejny apeluję, że jeśli wyrażacie chęć, bym umieścił maila na łamach: zaznaczcie to. (Przy okazji jednak mogę polecić tekst Remiqa "Tylko nie »Action«". Rzadko w AM pojawiają się równie autotematyczne artykuły, ale ten zamieściliśmy z nadzieją, że wzbudzi jakąś dyskusję: co sądzicie o tezie autora?)

Dziękuję też za wszystkie życzenia wakacyjne, choć z żalem odnotowuję brak kartek z wakacji. Nie zapominajcie o biednym AMagu, który nigdy nie ma urlopu, gdy sami wyjeżdżacie do dalekich krajów! ;)

Na koniec nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wszystkim przyjemnej lektury i chęci do wspierania AM swoją twórczością. Do przeczytania za miesiąc!


Qn`ik
Qnik@poczta.fm


 
© 2000 — 2005 Rozpowszechniane przez Action Mag (Magazyn czytelników czasopisma CD-Action)
Kontakt: Qnik@poczta.fm  :: Regulamin AM ::  Internet:  www.actionmag.plwww.actionmag.net
® Wszystkie prawa zastrzeżone przez Action Mag!   ::  ® Oprawa graficzna:  Gordon Freeman