(opowieść wigilijna)
…i mieszkało między nami – dzieci potrafią szczerze cieszyć się z każdego
prezentu – potrafią też szczerze powiedzieć jeśli im się nie podoba – dorosły jeśli
już to potrafi się cieszyć z jednego prezentu (z gotówki – już on sam kupi co
uzna za stosowne) – a nie podoba mu się prawie zawsze – prawie zawsze podnosi
ręce do góry – prawie zawsze wyzywa – prawie zawsze ma własne zdanie – prawie
nigdy nie kupuje prezentów – prawie nigdy się nie uśmiecha – prawie nigdy się
nie wzrusza – niepotrzebne skreślić (prawie robi wielką różnicę)
piosenka pijaków którym za chwilę ktoś poderżnie
gardła: – siedzimy wśród nocnej
ciszy zagłębieni w najnowszej powieści amerykańskiego skandalisty – mizerna
cicha jest nasza wiedza na temat przeszłych pokoleń – hej kolęda kolęda
śpiewa banda tych którzy przybieżeli nie wiadomo skąd i po co – i nie wiadomo
zupełnie dlaczego ta panna jest taka kurwa śliczna – moc zamiast truchleć wlewa
się kolejnymi kielichami do ciała i krwi – przyjdź duchu ja pragnę
mother do you think they’ll… – pamiętasz tamtą bitwę na śnieżki (on wygrał ale
śmialiście się obaj) – potem na stół wjechał wielki pieczony indyk z taką
chrupiącą skórką – wieczorem siedząc na poduszkach rozłożonych na zimnej
podłodze gapiliście się w pierwszy telewizor – nikt nie myślał o tym że na
końcu osiedla albo tuż za rogiem czai się ktoś kto może nie czeka na wasze
miłosierdzie – przy kominku w którym płonie jedno cienkie polano bawi się
swoimi zasługami – orkiestra z cicha na trzy czwarte rżnie…
ach śpij bo nocą… – możesz mi powiedzieć uwierz nic się nie stanie –
wiem że on umrze wszyscy kiedyś umrzemy – on może umrzeć w tym roku biedaczek –
czy mogę mu jakoś pomóc – zapewnić mu stałą opiekę – włożyć uśmiech na jego
twarzyczkę – sprawić żeby jego rodzice mieli co do garnka włożyć – nie możesz
mu pomóc – ale on może pomóc tobie – włożyć uśmiech na twoją mordę – nawet
jeśli nie będziesz miał co do garnka włożyć – taka jest decyzja Partii
po cichu – po wielkiemu cichu – to się stało tak nagle – nawet nie zdążyłeś
pomyśleć że za kilka chwil zobaczysz siebie w trumnie – może niezbyt
precyzyjnie się wyraziłem: twoje ciało oczywiście – bo duszy przecież nie ma i
nigdy nie było – nic nie mówisz ale prawdopodobnie zaczynasz w nią wierzyć choć
sam nie tak dawno mówiłeś że jej nie ma – (krzywoprzysięstwo – za to się idzie
do piekła) – jesień to czy lato wiosna albo zima
…służba tu długo trwa bez urlopu i bez diet – dlaczego siedzimy po ciemku możesz mi to wyjaśnić
– pewnie znowu ten stary cap zaczytał się w jakiej dawno zapomnianej książce – niech
ktoś idzie to sprawdzić – i włączyć awaryjne oświetlenie – Boże z kim ja muszę
pracować – Szefie chyba trzeba mu darować tym razem mówi że to jakaś odyseja
ludzkości – nawet ciekawa rzecz: potopy mesjasze języki ognia – a właśnie może
wydłużyć – nic nie może przecież wiecznie trwać
podejdź ach podejdź trzeba napędu dla koła – przepraszam bardzo dzisiaj jest jakieś święto –
to pan nie wie: właśnie obchodzimy Boże Narodzenie – ach Boże Narodzenie – a
właściwie kto panu powiedział że istnieje coś takiego jak święto – nikt nie
ma bohaterów ocaleli niegodni