|
Gameholic
Microsoft Flight Simulator X (PC, X360)
Seria Flight Simulator, wychodząca spod ręki programistów zatrudnionych przez gigantów z Redmond to wręcz legenda. Od ponad dwudziestu lat gra nieprzerwanie przyciąga wszystkich fanów latania cywilnymi maszynami; zarówno tego wirtualnego jak i prawdziwego. Oczywiście nie brakuje też nowych graczy, którzy próbują swych sił za kokpitem samolotu. Na nową cześć MFS musieliśmy czekać długo. Ostatnia część oznaczona liczbą 2004 swą premierę miała w roku 2003. Czy mimo wszystko należy - w związku z tak długą przerwą - spodziewać się rewolucji? Zdecydowanie tak!
Twórcy upatrują ogromny sukces najnowszej części serii w optymalizacji gry pod kątem nowego systemu operacyjnego spod znaku Microsoftu. MFS X ma być jedną z pierwszych gier wykorzystujących zalety najnowszego dzieła ekipy Billa - Windows Vista. Jednak, na szczęście dla wielu graczy tytuł ten bez problemu będzie działać również na Windows XP. Autorzy ciągle jednak powtarzają, że dopiero na najnowszej wersji "okienek" ich dzieło pokaże pazurki. Pozostaje mieć nadzieję, że właśnie tak będzie.
Oglądając zrzuty ekranu pochodzące z gry nie można oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z zupełnie nową jakością. Zrezygnowano z wysłużonego engine'u i zastąpiono go silnikiem wykorzystującym możliwości najnowszych kart graficznych, a także potencjał interfejsu DirectX dziesiątej generacji. Doskonale widać to na przykładzie modeli samolotów, które są szczegółowo oddane i bogate w szczegóły. Świetnie mają również wyglądać efekty atmosferyczne, które mają wyglądać jeszcze bardziej realistycznie niż wcześniej.

Bardzo pozytywne wrażenie robią krajobrazy, które, nawet gdy maszyna znajduje się bardzo blisko ziemi, prezentują się bardzo dobrze. Zauważalny jest znaczny wzrost szczegółowości. Możemy zobaczyć stada latających ptaków, pływające w morzu delfiny czy sznury samochodów na ulicach metropolii. Zgodnie z duchem czasu zrezygnowano z kokpitów wykonanych w 2D. Zastąpiono je w pełni interaktywnymi panelami kokpitu w 3D.

Naturalnie oszałamiająca oprawa wizualna to nie wszystko. Podstawą rozgrywki są samoloty. Tych zapowiedziano 24. Tradycyjnie mamy sporą różnorodność. Do wyboru mamy przeróżne maszyny, zaczynając od lekkiej i małej Cessenny, poprzez helikoptery, małe samoloty akrobacyjne po hydrokopter Grumman G-21 Goose i odrzutowce pasażerskie Boening 787 oraz Airbus A321. Dostępne będą również nieobecne do tej pory w serii Maule M7-260C Orion oraz AirCreation 582SL Ultralight. Fani latających maszyn na pewno nie będą się czuć zaniedbani.
|
|
Liczba lotnisk po raz kolejny została zwiększona. W najnowszej edycji MFS będziemy mogli zobaczyć ponad 24000 lotnisk. Nie zabraknie też naszych rodzinnych portów lotniczych, których liczba oscylować będzie w okolicach liczby 40. W dalszym ciągu niektóre lotniska są dalekie od oryginału czy też są wręcz bliźniaczą kopią innych. Jednak nie można wymagać od autorów, aby wiernie odtworzyli te kilkanaście tysięcy obiektów. Zwłaszcza, że większe lotniska są dokładnie odwzorowane, a nadmienić trzeba, że takowych jest tylko pozornie niewiele. Dodatkowo w znanych miastach pojawiają się charakterystyczne dla danego rejonu obiekty. Dzięki temu zobaczymy Wieżę Eiffela w Paryżu, słynną operę w Sydney, piramidy w Gizie, nie wspominając już o Wielkim Murze Chińskim czy wielu innych tego typu obiektach. Miło, że programiści pomyśleli o takich smaczkach.

Powyższe aspekty docenić możemy w czasie "luźnego", niczym nieskrępowanego latania, a także w czasie wykonywania misji. Zadań, jakim przyjdzie nam spróbować sprostać, ma być ponad 55. Mają one sprawdzić umiejętności gracza w różnych sytuacjach i na różnych poziomach zaawansowania. Ważnym jest to, że zadania będą zróżnicowane. Nie będą to wyłącznie loty z punktu A do punktu B. Lwia część misji to loty pasażerskie czy stricte akrobatyczne, złożone z różnych mniejszych zadań.
Jak zwykle w przypadku serii MFS proces latania będzie nierozerwalnie połączony ze starannie odwzorowanym sprzętem GPS oraz zaawansowanym system komunikacji. Chcieliście kiedykolwiek poprosić wieżę o pozwolenie na lądowanie? Teraz macie ku temu szansę. :)

Jak można wyczytać z wywiadów z członkami zespołu odpowiedzialnego za produkcję, starają się oni nową częścią serii nie tylko zadowolić starych wyjadaczy, ale także przyciągnąć zupełnie nowych graczy. Właśnie w związku z tym dość głośno było pośród społeczności związanej z symulatorami lotu o zamyśle Microsoftu, aby zmniejszyć wymagania, jakie gra ma stawiać przed graczem. Ja jestem mimo wszystko o to spokojny. Pośrednio ułatwienia te łączyć mają się z możliwością grania padem i planami późniejszego wydania gry również na konsoli Xbox 360. Wnioskując ze słów autorów spodziewać się można ułatwień w kwestii sterowania, co jest tylko i wyłącznie zaletą tej gry.
Gra wydana będzie tylko w wersji DVD, co nie powinno dziwić, jeżeli popatrzy się z punktu widzenia złożoności i szczegółowości zapowiadanej produkcji. Póki co data premiery w Polsce pozostaje nieznana, a premiera światowa niedługo, bo już w wakacje tego roku. Z czystym sumieniem powiedzieć mogę, iż jest na co czekać. Microsoft Flight Simulator X powinien tchnąć powiew świeżości w nieco leniwie rozwijającą się serię.
Prognoza: świetna
Premiera: wakacje 2006
Autor: Adam "Elpie" Stopa
www.gameholic.net >>
| |