strona: 64        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Gameholic

Euro Club Manager 2006 (PC)


Po degradacji Championship Managera do trzeciej ligi na rynku growym zaczęło dziać się źle, jeśli chodzi o menedżery. Owszem, jest dwóch liderów (Football Manager 2006, FIFA Manager 06), tyle, że są to produkty, którym do ideału brakuje sporo. FM 2006 z każdą nową wersją ma coraz więcej błędów, natomiast FIFA Manager 06 jest grą, która podąża inną (moim zdaniem - złą) drogą aniżeli FM 2006.

Szkoda jednak CeeMa, gdyż ostatnia pierwszoligowa część (mam na myśli - ofkoz - 03/04) była świetną grą i gdyby wszystko potoczyło się lepiej, dziś nie mielibyśmy żadnego Football Managera, lecz najlepszą grę menedżerską na rynku - Championship Manager 06/07. A tak - mamy CeeMa, tyle, że tworzonego przez innych ludzi. A gra jest - co tu kryć - gniotem.

Recenzowany przeze mnie Euro Club Manager 2006 sytuacji nie poprawi, choć nikt nie mówił, że miałoby być inaczej. Zresztą, nowy produkt za 19 zł ma nawet prawo być przeciętny. Postanowiłem sprawdzić, co reprezentuje sobą ECM 2006. Zawsze przecież można się miło zaskoczyć...

Tylko, że jak ja mam się miło zaskoczyć, skoro pierwszą wadę gry dostrzegłem już przy jej rozpakowaniu? :) To skandal, żeby do produktu nie była dołączona żadna instrukcja! No cóż... lekko mnie to zdziwiło, bo do takiego czegoś raczej nie jestem przyzwyczajony. Dobrze przynajmniej, że instalacja przebiegła bez problemów.

Przejdźmy wreszcie do samej gry. Do wyboru mamy trzy tryby. Pierwszy z nich to "Kariera", gdzie naszą przygodę z futbolem zaczynamy od wielkiego zera. Po wybraniu tego trybu zawsze dostajemy propozycję pracy z paru klubów (wszystkie te zespoły grają w niższych ligach i najczęściej mamy za zadanie utrzymać go w lidze lub zająć bezpieczne miejsce). Jest to więc rozwiązanie dla raczej zaawansowanych graczy. Następny tryb to "Za darmo". Tutaj wybieramy sobie drużynę, którą będziemy prowadzić długi okres (nie dostajemy żadnej pensji, ofert itd.). Trzeci rodzaj gry to "Drużyna losowo", gdzie komputer wybiera nam automatycznie drużynę do prowadzenia. Innych trybów nie ma, więc co za tym idzie, o multiplayerze możecie zapomnieć.






Do wyboru mamy kluby z takich lig, jak: Anglia, Hiszpania, Holandia, Francja, Niemcy, Włochy, Grecja i... Polska. Lig łącznie jest 15 (najwięcej Anglia - 3 ligi, choć jak na menedżera to i tak jest niewiele). Dziwi brak ligi portugalskiej, belgijskiej, szkockiej przy obecności greckiej i... polskiej. :) Choć tu akurat jest plus - miło, że autorzy zaserwowali nam naszą "sprzedajną" (i to nie tylko pierwszą, jest też druga).

Ale to nie ligi są tutaj najważniejsze. Moją uwagę zwrócił katastrofalny interfejs! Nawet nie wiecie, ile trzeba się namęczyć, by znaleźć właściwe okienko. Śmiem stwierdzić, że nawet w Liga Polska Manager 2005 ten element był lepszy. A trzeba być naprawdę zdolnym, by wyprzedziła nas LPM - uwierzcie mi! No cóż... teoretycznie kierowany dla początkujących ECM 2006 sprawi im bardzo dużo trudności. Zaawansowanych zaś wprowadzi w zdenerwowanie i chęć wyłączenia gry.

Interfejs to nie jedyny kiepski punkt tej gry. Choćby sposób przedstawiania meczów. W ECM 2006 mamy do czynienia z czymś nowym (przynajmniej ja czegoś takiego wcześniej nie widziałem).




Mianowicie, mecz przedstawiony jest w tzw. "chmurkach", które pokazują nam co się w chwili obecnej na boisku dzieje. Dla mnie pomysł jak najbardziej chybiony. Raz, że trudno coś konkretnego z tych dymków wywnioskować. Dwa, że naokrągło się powtarzają. Trzy, że są denerwujące. Są też komentarze, lecz niedopracowane.






O realiźmie nie ma co pisać, bo jak to zwykle bywa w grach niskobudżetowych - ten praktycznie nie istnieje. Ale cóż... wygląda na to, że nie tylko w naszej lidze padają "dziwne wyniki". Brakuje także porządnego rynku transferowego, bo to, co tutaj mamy można przemilczeć. Grafika jest niezła... ale co z tego? Nie gram w menedżery dla grafiki, więc nawet nie będę zaliczał tego do plusów gry. To samo tyczy się muzyki i dźwięków.

Opcje menedżerkie dostępne w grze to generalnie standard. Można decydować o wielu rzeczach, zmieniać - tylko pytanie - po co? Prowadzenie zespołu jest nudne, nie przynosi frajdy. Na dodatek ową drużynę prowadzimy używając bardzo skopanego inferfejsu, o czym mówiłem wcześniej. Poza tym - gra nie ustrzegła się od tzw. "bugów".

Generalnie, mógłbym o tej grze jeszcze coś napisać, lecz moim zdaniem nie ma to sensu. Wystarczy, że stwierdzę, iż gra jest słaba. Nie ma w ogóle grywalności, nie wciąga. Po krótkim obcowaniu z Euro Club Manager 2006 - masz ochotę wyłączyć. O dłuższej grze nie ma mowy, bowiem zanudzilibyśmy się na śmierć. Pod względem poziomu - gra bardzo przypomina ligę polską...

Dlatego też nie warto jej kupować, pomimo swojej niskiej ceny. Jeśli naprawdę macie ochotę poprowadzić klub - poszukajcie w tanich zestawach gier jakiegoś starszego Championship Managera. Tego w ogóle nie warto ruszać! Dwoma słowami: nie polecam.

OCENA: 3-


Plusy:
+ cena
+ muzyka ;)

Minusy:
- interfejs
- grywalność
- realizm
- sposób przedstawiania meczu
- potwornie nudne




Autor: Marcin "Bedzio" Bednarek

www.gameholic.net >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>