|
Z DYSTANSU
Spod skoczni (#2)
Lato w pełni, a skoczkowie nie próżnują. Właśnie rozpoczął się cykl Letniego Grand Prix, oprócz tego od ładnych kilku tygodni trwają zawody Pucharu Kontynentalnego. Zawodnicy przygotowują się do sezonu zimowego skacząc na igielicie, zmierzając się nie tylko ze swoimi słabościami, ale również pogodą (deszcz lub upalne temperatury).
:: Kobiety, a skoki narciarskie
W światku skoczków jest to temat nieco drażniący. Co człowiek, to inne zdanie na temat, czy kobiety powinny skakać na nartach. Niektórzy uważają, że jest to dyscyplina stricte męska, do której dziewczyny wstęp powinny mieć zabroniony. Poniekąd nawet mogę się z tym zgodzić, gdyż kobieta "przyobleczona" w kombinezon skoczka narciarskiego traci swoje walory kobiecości. Wprawdzie powinna liczyć się pasja, a nie wygląd to jednak pewien niedosyt zostaje. Poza tym nie od dziś wiadomo, że trening skoczka narciarskiego do najlżejszych nie należy, więc przy okazji (z zupełną i prawdziwą szczerością) żal mi jest płci pięknej, która - z własnej woli - musi narażać ciało swe piękne na fizyczne katusze. Dziewczęta mają jednak gdzieś słowa panów, na dwóch deskach skaczą z różnymi rerzultatami. Powstał nawet Puchar Kontynentalny kobiet, w którym to zawodniczki rywalizują ze sobą na skoczniach świata. Przeglądając kalendarz tegorocznego pucharu natknąłem się na znane obiekty w Sapporo, Bischofshofen, Calgary czy Salt Lake City. Przy okazji dowiedziałem się o istnieniu tajemniczych ośrodków w Zao, Vaaler czy chociażby Meinerzhagen. Panie rywalizują najczęściej na obiektach o punkcie konstrukcyjnym K90, czyli na skoczniach średnich. W Polsce zdanie na ten temat jest podzielone, chociaż przeważają raczej głosy negatywne, w których to prym wiodą przede wszystkim opinie Apoloniusza Tajnera czy Adama Małysza. W Polsce możemy się pochwalić.. dwiema zawodniczkami. Joanna Gawron ma w chwili obecnej 13 lat, a Gabriela Bunda 12. Być może dziewczyny wytrwają w ciężkich treningach, i za parę lat usłyszymy o nich (chcąc, nie chcąc wydaje mi się, że skoki kobiet i tak będą się dalej rozwijać). Najbardziej znaną skoczkinią jest w tej chwili Daniela Irashko reprezentująca barwy Austrii.
:: Puchar Kontynentalny
Przez ostatni miesiąc rozegrano cztery konkursy zaliczane do klasyfikacji generalnej PK. W każdym wystąpili Polacy, jednak wyniki osiągnięte przez skoczków kadry B nie napawają optymizmem. 22 i 23 lipca zawodnicy wystartowali na obiekcie w Villach, gdzie rywalizowali na skoczni o punkcie konstrukcyjnym K90. Podczas pierwszego konkursu, do serii finałowej awansowała trójka Polaków, z czego najlepiej zaprezentował się Tomasz Pochwała zajmując 12 miejsce (87m/85.5m). Dwie lokaty niże uplasował się Wojtek Skupień (84m/88m), zaś Wojciech Tajner zajął miejsce 20 (82.5m/86.5m). Nazwiska niczym z konkursu Pucharu Świata sprzed czterech lat ;-). Wielka szkoda, że punktów nie zdobyli młodzi zawodnicy, którzy po słabych skokach zajęli miejsca w piątej 10-ce (Łukasz Rutkowski - 48, Dawid Kowal - 47; Wojtek Tajner - 44). Konkurs wygrał doskonale znany ze skkoczni Austriak, Wolfgang Loitzl.
|
|
W drugim dniu zawodów zaskoczył Wojtek Skupień, który lądując na 90 i 91 metrze zajął 6 miejsce! 14 miejsce zajął Łukasz Rutkowski (87m/87.5m), zaś pozostali Polacy nie awansowali do serii finałowej (Wojtek Tajner - 32, Tomek Pochwała - 36, Tonio Tajner - 40, Dawid Kowal - 42). Zawody wygrał Gregor Schlierenzauer przed Wolfgangiem Loitzlem i Stefanem Thurnbichlerem. Następne konkursy odbyły się na dużej skoczni w Oberstdorfie, znanej przede wszystkim z corocznej inauguracji Turnieju Czterech Skoczni. Na obiekcie K120 wszystkie swoje niedoskonałości obnażyli Polacy. W pierwszym dniu jedynym (sic!) naszym zawodnikiem, który awansował do serii punktowanej był Wojciech Skupień, zajmując 24 miejsce (120m/117.5m). Pozostała piątka naszych skoczków spisała się wprost fatalnie (Urbański - 32, T.Tajner - 45, W.Tajner - 52, T.Pochwała - 54, Łukasz Rutkowski - 59). Rywalizację wygrał Antoni Hajek, przed Martinem Schmitem, który tym występem sprawił wiele radości swoim fan(k)om. W niedzielę forma Polaków była równie fatalna. Do 30-ki awansował Pochwała, zajmujac miejsce 25 (118m/111.5m). Konkursy wygrał Martin Schmitt przed Antoninem Hajkiem. Letnie zawody cyklu PK zakończą konkursy w norweskim Lillehammer, o których szerzej opowiem w przyszłym wydaniu "Spod skoczni"
Analizując wyniki poszczególnych konkursów można dojść do wniosku, że forma polskich skoczków jest daleka od dobrej. Można wprawdzie cieszyć się z pojedynczych dobrych występów, ale to i tak nic w porównaniu z dominacją Polaków w Pucharze Kontynentalnym, jaka miała miejsce dwa lata temu (Mateja), i w zeszłym roku (Bachleda, później Skupień). Na szczęście skoki narciarskie do dyscyplina zimowa, a lato jest tylko i wyłącznie po to, aby prawidłowo przygotować się do sezonu głównego. Szkoda jednak, że tego lata Polacy są tłem dla rywalizacji skoczków w Pucharze Kontynentalnym. Ponadto skład startujący w PK nie jest zbyt przyszłościowy. Jedynie Łukasz Rutkowski jest zawodnikiem z którym możemy wiązać przyszłość. Pytanie, co tu robią: Skupień, Pochwała, Tajnerowie? Czy nie lepiej postawić na młodych skoczków, którzy będą zbierać doświadczenie? Być może tą drogą pójdą trenerzy zimą, a na razie dają szansę starszym zawodnikom - młodym tym samym dając możliwość nadrobienia zaległości treningowych spowodowanych późniejszym startem z przygotowaniami do sezonu (szkoła).
:: Letnie Grand Prix
Szerzej o LGP przeczytacie w relacjach, które pojawiły się w tym numerze magazynu. Cieszy mnie dobra forma Adama Małysza, który w każdym z konkursów plasuje się w czołówce. Oprócz tego nasz najlepszy zawodnik poprawił zdecydowanie sylwetkę w locie, która przypomina tą z najlepszych lat, kiedy osiągał tyle zwycięstw i sukcesów. Już wkrótce Letnie Grand Prix w Zakopanem, podczas którego Adam jak i reszta Polaków z całą pewnością powalczy o jak najlepsze miejsce! Relacja oczywiście w @-Sport!
Autor: Paweł Talbierz
Skomentuj na forum
>>
| |