|
Z DYSTANSU
Dookoła bramki (#17)
Dziwny świat...
„Dziwny jest ten świat...” - tak w kwietniu 2005 roku zaczynałem premierowy tekst cyklu „Dookoła bramki”. I dzisiaj znów jestem zmuszony zacząć słowami piosenki Czesława Niemena. A cała przewrotność tego przypomnienia polega na tym, że wszystko zmieniło się o 180 stopni. A do czego pije? A no do organizacji przez Polskę i Ukrainę Mistrzostw Europy 2012.
W tym odległym w czasie artykule padały różne sformułowania, które dzisiaj budzą me zdziwienie i śmiech. Ale oczywiście wcale nie zmienia to faktu, że były i są one jak najbardziej aktualne. Bo na przykład stadionów jak nie było tak nie ma. A mało tego. Ostatnio odwołano zakończony już przetarg na modernizację Stadionu Śląskiego, bo ktoś poniewczasie zauważył, że wszystkie projekty przekroczyły środki finansowe jakimi dysponował Stadion. Przy rozstrzyganiu przetargu jakoś tego nie zauważono. Cóż - tak też bywa. Można by powiedzieć - nie ma co się stresować, w końcu po pierwsze stadion z Chorzowa jest tylko na liście rezerwowych, a po drugie jest jeszcze dużo czasu. Pierwszy argument obalam od razu. Stadion jest zgłoszony w raporcie, więc zbudowany być musi! A drugi argument ?? Obalam jeszcze szybciej. Otóż lwia część pieniędzy jakie zostały przeznaczone na inwestycje pochodzą z funduszy europejskich. Szkopuł w tym, że termin ich wykorzystania mija w 2008 roku. Więc zwycięzca nowego przetargu będzie musiał nadgonić stracony czas, bo jeśli tego nie zrobi modernizacje stadionu ze względu na brak funduszy trzeba będzie odłożyć w czasie.
|
|
Każdy wielki sukces rodzi się w olbrzymich bólach. Ten również. Tak! Bo paradoksalnie nasz sukces jest coraz bliżej. I to jest właśnie cała przewrotność. Wcześniej słowa o chęci organizacji turnieju wywoływały uśmiech. Był to uśmiech politowania, teraz jest to uśmiech wiary, że to rzeczywiście może się udać! I każdy powoli zaczyna zdawać sobie z tego sprawę. Jedynym przykrym elementem tego całego wywodu jest fakt, że umacnianie się naszej pozycji w walce o organizacje finałów Euro za sześć lat odbywa się nie dzięki naszemu rozwojowi, walce o ten cel. A jedynie poprzez kompromitacje i kolejne wielkie błędy konkurencji. Afera korupcyjna, jaka wstrząsnęła ostatnimi czasy włoskim futbolem odebrała im praktycznie szanse na organizacje tej imprezy. W połączeniu z pewnością siebie, a co za tym idzie brakiem zaangażowania, trudno wierzyć, by władze UEFA zdecydowały się w takim momencie na zorganizowanie najważniejszej europejskiej imprezy na Półwyspie Apenińskim. I nawet fakt, ze Włosi są mistrzami świata w piłce nożnej, oraz w wykorzystywaniu swojej mocnej pozycji i znajomości nie zmienia ogólnego obrazu, że Italii przyznanie praw do organizacji turnieju się nie należy!
Cud - tak w grudniu 2005 roku ocenialiśmy wybranie polsko-ukraińskiej oferty do ścisłego finału. Należy pamiętać, że wówczas z walki o możliwość organizacji turnieju odpadli aktualni mistrzowie Starego Kontynentu - Grecy. Możemy mieć nadzieje, że również w grudniu 2006 roku będziemy mogli mówić o cudzie. To właśnie wówczas zapadnie ostateczna decyzja, gdzie odbędą się finały ME 2012. Wydaje się, że na placu boju pozostały dwie kandydatury - polsko-ukraińska i chorwacko-węgierska. Która zwycięży? Trudno dzisiaj jeszcze wyrokować. Nie ma jednak wątpliwości, że im bliżej będziemy ostatecznego rozstrzygnięcia tym gorętsza będzie atmosfera. Należy również pamiętać, że znani z kombinowania Włosi na pewno będą chcieli jeszcze cos w tej walce ugrać. Czy im się uda? Przekonamy się za kilka miesięcy.
Autor: Marek Iwaniszyn
Skomentuj na forum
>>
| |