strona: 59        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Biografie polskich olimpijczyków

Elżbieta Duńska-Krzesińska


St. sierż. sztab. sł. st. WP, rolnik, strzelec (rzutki, skeet), srebrny medalista olimpijski z Atlanty (1996). Jego drugie miejsce i srebrny medal uznano za największą polską niespodziankę w sporcie strzeleckim w historii Igrzysk Olimpijskich.

Lekarz stomatolog, trener, wszechstronna lekkoatletka, rekordzistka świata w skoku w dal (6.35), złota (1956) i srebrna (1960) medalistka olimpijska w tej konkurencji. Do historii przeszła także jako posiadaczka pięknego długiego warkocza, który jednak w karierze sportowej wybitnie jej przeszkadzał.

Urodzona 11 listopada 1934 w Warszawie, absolwentka Gimnazjum i Liceum im. Kazimierza Jagiellończyka w Elblągu, Akademii Medycznej w Gdańsku (1963, lekarz stomatolog) i zaocznych studiów trenerskich WSWF w Poznaniu (1968). Lekkoatletka (170 cm, 62 kg) Spójni Gdańsk (1949-1956), LKS Sopot (1957-1960), SLA Sopot - Spójnia Gdańsk (1961-1963) i Skry Warszawa (1964-1965) specjalizująca się w skoku w dal. 25-krotna reprezentantka Polski w meczach międzypaństwowych 1952-1963 (30 startów, 14 zwycięstw indywidualnych), 2-krotna rekordzistka świata w skoku w dal: 6.35 (20 sierpnia 1956 Budapeszt) i 6.35 (27 listopada 1956 Melbourne), 10-krotna rekordzistka Polski: w biegu na 80 m pł (2), skoku wzwyż (1), skoku w dal (4) i 5-boju (3) i 10-krotna mistrzyni kraju: w skoku w dal (1952-1954 , 1957, 1959, 1962, 1963), w biegu na 80 m pł (1957) i 5-boju (1953, 1962).

Dużym problemem dla tej niezwykle utytułowanej zawodniczki, który rzutował na przebieg jej kariery była... pewna część ciała, a właściwie głowy.
Pani Ela miała bowiem piękny, długi warkocz, z którym związana była niemal od lat dziecięcych i nie chciała się z nim rozstawać na czas zawodniczej kariery. Warkocz zostawiał bowiem swój ślad na piasku, co dość znacznie skracało odległość przy skoku. Nawet sędziowie mieli kłopot z odpowiednim pomiarem skoków naszej zawodniczki, ostatecznie uznając, że warkocz także należy do części ciała. Wszyscy radzili pani Eli, aby warkocza się pozbyła, ale ona postanowiła się nie poddawać, warkocz towarzyszył jej przez wszystkie lata startów, a ona sama wytrwała i przeszła do historii światowej lekkoatletyki jako dziewczyna z warkoczem z nad Wisły.



Swój pierwszy występ na IO zanotowała już w 1952 r. W Helsinkach zajmując 12 miejsce, by już na kolejnej olimpiadzie w Melbourne sięgnąć po złoty medal, będąc już zawodniczką światowej klasy. Występ na igrzyskach w 1956 r. wymagał specyficznego przygotowania. Olimpiada w Australii rozgrywana była bowiem w środku polskiej zimy w grudniu. Krzesińska w tamtym pamiętnym dla nas roku ustanowiła dwa rekordy świata, pierwszy w Budapeszcie w sierpniu, drugi już na olimpiadzie w Melbourne w listopadzie. Sukces "dziewczyny z warkoczem" odbił się szerokim echem w kraju i wśród Polonii na całym świecie. Stała się ona symbolem kontynuacji pięknych tradycji naszej kobiecej lekkoatletyki (Konopacka, Walasiewiczówna, Kwaśniewska). To był też wielki sukces Polki, gdyż osiągnięty został po chorobie i kontuzji w Spale (uderzyła piętą w belkę). Cztery lata później pani Ela znowu otarła się o złoty medal. Na olimpiadzie w Rzymie przegrała minimalnie (10 cm) ze swoja późniejszą przyjaciółką Rosjanką Werą Krepkiną. Obok sukcesów sportowych, wiele osiągnęła także w życiu osobistym: wychowując córkę, broniąc swój dyplom lekarski.

Inne czołowe osiągnięcia złotej medalistki z Melbourne: 2-krotnie brała udział w mistrzostwach Europy, przywożąc dwa medale: brązowy z Berna (1954) gdzie skoczyła na odległość 5.83 i srebrny z Belgradu (1962), który zdobyła z wynikiem 6.22 (zw. T. Szczełkanowa ZSRR - 6.36). Jako studentka startowała 3-krotnie w Akademickich Mistrzostwach Świata (1951, 1954, 1955), gdzie wygrała w Budapeszcie (1954) zarówno skok w dal (6.12) jak i 5-bój (3971 pkt.) oraz 2-krotnie wzięła udział w Uniwersjadzie (1959, 1961), gdzie zdobyła jeden złoty medal w skoku w dal (5.94) w Turynie (1959).

Krzesińska sama przyznawała się do tego, że ma trudny charakter, jest uparta, zadziorna, ale przez to bardzo ambitna, niejednokrotnie używała swojego „ciętego języka”, choćby wobec rywalek. W pierwszej połowie lat osiemdziesiątych Krzesińska wraz z mężem (trener w Wielkiej Brytanii, a potem USA) wyjechała z kraju i zamieszkała w Eugene, studenckim mieście Oregonu, najpiękniejszego stanu USA nad Pacyfikiem. Jest szczęśliwą żoną i babcią. 29 lipca 1989 na mistrzostwach świata weteranów w Eugene zdobyła znów złoty medal i ustanowiła rekord świata w skoku w dal wynikiem 6 metrów. Miała wówczas 55 lat. Zasłużona mistrzyni sportu (1962), odznaczona m. in. Kawalerskim i Oficerskim Krzyżem OOP, najlepszy sportowiec Polski w plebiscycie czytelników "PS" w 1956, autorka książki biograficznej pt. Zamiatanie warkoczem (1994), żona olimpijczyka i trenera Andrzeja Krzesińskiego, ma córkę Elżbietę (inżynier rolnik) i dwoje wnucząt (Andrzej i Elżbieta). Mieszka w USA, ale często bywa w kraju.

Źródło: www.olimpijski.pl


Autor: Marek Mirek

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>