strona: 56        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Kolarstwo szosowe

Tour de France w cieniu skandalu


Tour de France, największy wyścig kolarski świata przeszedł już nieraz do historii. Ostatnio głównie za sprawą Lance'a Armstronga, który kilka razy pod rząd wygrał "Wielką Pętle" w ostatnich latach. Tegoroczny Tour przejdzie również do historii, jednak ze względu na zupełnie inne powody. Po raz pierwszy w blisko 100 letniej historii wyścigu zdarzyło się, aby zwycięzca klasyfikacji generalnej został przyłapany na dopingu.

"Sztuka" ta udała się Amerykaninowi, Floydowi Landisowi, któremu najprawdopodobniej odbierze się tytuł zwycięzcy tegorocznego Tour de France. U kolarza wykryto podwyższony (prawie 10-krotnie) poziom testosteronu. Odpowiedniego badania dokonano po jednym z górskich etapów, na którym to Amerykanin pojechał wręcz fantastycznie likwidując stratę do najgroźniejszych rywali, którą "zdobył" etap wcześniej. Wtedy to telewidzowie na całym świecie mogli zobaczyć kolarza, który odstaje od najlepszych! Co więcej, wręcz niesamowicie męczy się w potyczce z górskimi przełęczami. Dzień później oglądaliśmy zupełnie innego zawodnika, swoistego "Armstronga" tegorocznej TdF. Ale kłopoty "Wielkiej Pętli" rozpoczęły się jeszcze przed startem wyścigu, kiedy to wykluczono ze startu kilku znanych kolarzy. Powód? Wielka afera dopingowa, która po raz kolejny wstrząsneła światem kolarstwa.

| Tour de France był w tym roku "wyjątkowy" |
źródło: AFP




Z wyścigu wycofano m.in Ullricha i Ivana Basso, czyli zawodników, którzy mieli walczyć o zwycięstwo w tym roku. Zresztą to z założenia miał być niesamowity wyścig, pierwszy raz od kilku lat bez Lance'a Armstronga, który dominował od 1999 roku. Dyskwalifikacja kilku znanych kolarzy spowodowała, że rywalizacja o fotel lidera była jeszcze bardziej ciekawa. Niestety, tematem przewodnim nie była jednak rywalizacja o zwycięstwo, a doping i wszystko co z tym tematem związane.

Wydaje się więc, że ciemne chmury nad kolarstwem pojawiły się po raz kolejny. Podobna sytuacja była już kilka lat temu, kiedy to wykryto "brudną grę" działaczay Festiny, którzy "koksowali" swoich kolarzy. Tym razem cała afera zakręciła się wokół hiszpańskiej grupy "Liberty Seguros", w wyniku czego sponsor wycofał się z opłacania drużyny kolarskiej.

Wydarzenia ostatnich dni, jak i miesięcy mogą wskazywać coraz poważniej na fakt, że kolarstwo nie jest sportem czystym i sprawiedliwym. Wystarczy przypomnież, że triumfator hiszpańskiej Vuelty z września 2005 roku (Roberto Herras) również został przyłapany na dopingu. Z całą pewnością trzeba mieć mocne zdrowie poparte odpowiednimi odżywkami, aby ścigać się na najwyższym poziomie. Czasami jak widać potrzebne są dodatkowe środki, uważane powszechnie za wspomagające, poprawiające przepływ krwi, wydolność czy wytrzymałość. Czy zatem jest możliwe ścigać się "czysto"? Bez dopingu? Pewnie i można, ale wyniki wtedy diametralnie różnią się od tych, uzyskiwanych przez światową czołówkę. Wydawałoby się, że stwierdzenie, iż biorą wszyscy, a wygrywają i tak najlepsi byłoby stwierdzeniem najbliższym prawdy. Jednak pojawia się małe "ale".. Skoro biorą wszyscy, czemu wyłapywani są tylko niektórzy? Odpowiedź znają chyba tylko ludzie powiązani z federacją kolarską UCI. Skoro bowiem w wielką aferę dopingową wmieszanych jest blisko 200 kolarzy, to czemu o ich "rzekomym" dopingu dowiadujemy się dzięki interwencji policji, a nie dzięki interwencji odpowiednich służb antydopingowych?

Jeszcze przez długi czas doping będzie w kolarstwie tematem numer 1. Chciałbym wierzyć, że kolarze nie biorą, ale po wywiadzie z Armstrongiem, w którym ten przyznał się do zażywania środków dopingowych aby wrócić do wysokiej formy po chorobie nowotworowej nie za bardzo już wierzę w "czystość" kolarza. Pozostaje więc wsiąść na rower i pokonać kilka najbliższych "górek" lub upatrzoną trasę - tak z pewnością, że dokonaliśmy tego dzięki własnym umiejetnością.


Autor: Paweł Talbierz

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>