strona: 53        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Tenis ziemny

Diamenty polskiego tenisa


Kolejny międzynarodowy turniej tenisowy rozgrywany w naszym kraju - Orange Prokom Open dobiegł końca. Gdyby nie postawa Michała Przysiężnego, wnioski nie byłyby optymistyczne. Przysiężny uratował jednak honor polskiego tenisa, kiedy po poddanym przez Argentyńczyka Corię meczu, wygrał z Vankiem. Następnie niestety pokonał go Calleri.

Najwyżej sklasyfikowany w rankingu ATP Polak- Łukasz Kubot na korcie nie wykazał chęci walki, a swoją porażkę zrzucił na organizatorów i … przejedzenie. Te dwie postawy prezentują zupełnie różne strony polskiego tenisa. Jak to jest naprawdę? Czy mamy zawodników, którzy będą w stanie powtórzyć sukcesy Wojciecha Fibaka? Co jakiś czas słyszymy wiadomości o sukcesach Marcina Matkowskiego i Mariusza Fyrstenberga w deblu, Marty Domachowskiej w turniejach WTA, ale gdyby zapytać zwykłego przechodnia na ulicy o polskich tenisistów, z pewnością padłoby tylko jedno nazwisko - Fibak. Problem w tym, że pan Wojtek karierę zakończył już jakiś czas temu, a ciągle nie pojawili się jego godni następcy. Tenis nie cieszy się w Polsce zbyt dużą popularnością, wciąż uważany jest za sport drogi, na który pozwolić mogą sobie tylko nieliczni. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy zdolnych, młodych tenisistów, którzy w przyszłości mogą walczyć o najwyższe trofea na światowych kortach.

Jakiś czas temu w mediach zaczęło pojawiać się nazwisko Agnieszki Radwańskiej. Ta utalentowana siedemnastolatka ma na swoim koncie zwycięstwo w Wimbledonie Juniorek w 2005 roku oraz zwycięstwo bez straty seta w French Open Juniorek rok później. Agnieszka dzięki dzikiej karcie wystąpiła w tym roku w swoim pierwszym turnieju z cyklu WTA - w warszawskim J&S Cup, gdzie doszła aż do ćwierćfinału, w którym przegrała z Rosjanką Jeleną Dementiewą sklasyfikowaną na 9 miejscu rankingu WTA, podczas gdy Radwańska sama zajmowała w nim 302 pozycję.



Organizatorzy Wimbledonu docenili talent Polki i zaprosili ją do turnieju głównego, gdzie przegrała dopiero w 1/8 finału z Belgijką Kim Clijsters, turniejową dwójką, co dało jej awans z 217. na 127. pozycję w rankingu WTA. Z Polek wyżej sklasyfikowana jest tylko Marta Domachowska.

Agnieszka ma o rok młodszą siostrę Urszulę, która idzie w jej ślady i odnosi pierwsze poważne sukcesy w tenisie. W pierwszej rundzie turnieju WTA w Stambule, w maju bieżącego roku, pokonała Włoszkę Marię Elenę Camerin, 53. zawodniczkę rankingu WTA. Siostry Radwańskie razem grają w deblu, przez co obydwie często nazywane są nowymi siostrami Williams. W ich cieniu pozostają 18-letnie Magdalena Kiszczyńska, zwyciężczyni Olecko Cup w 2003 roku i Anna Korzeniak, zwyciężczyni turniejów ITF w Buchen (2006), Castel Gandolfo (2005) i Rzymie (2005) oraz cztery lata starsza Joanna Sakowicz w rankingu WTA sklasyfikowana na miejscu 198.

Zdecydowanie gorzej wypadają polscy tenisiści. Pomijając Kubota i Przysiężnego oraz grających głównie w deblu Matkowskiego i Fyrstenberga, można wspomnieć tylko osiemnastolatków - Grzegorza Panfila i Błażeja Koniusza oraz Dawida Olejniczka. Wszyscy wydają się być na dobrej drodze, ale jednak to jeszcze nie jest to, na co czekamy. Podsumowując, śmiało można powiedzieć, że w Polsce nie brakuje uzdolnionych tenisistów, tylko jednym brakuje nieco doświadczenia i wprawy, innym wiary w siebie, chęci walki, czy sponsorów. Nie mamy tej wielkiej światowej gwiazdy, która pociągnęłaby za sobą całą resztę. A przecież te nasze „diamenty’ wystarczy tylko ładnie oszlifować, a będą z nich prawdziwe skarby, gwiazdy święcące swoim własnym światłem, wskazujące drogę reszcie.


Autor: Ewa Olejnik

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>