|
Sporty motorowe
Wywiad z Christianem Hefenbrockiem
Christian Hefenbrock w tym sezonie z różnym skutkiem reprezentuję barwy Złomrexu Włókniarza Częstochowa. Poniżej przedstawiamy obszerny wywiad z młodym Niemcem przeprowadzony po zakończeniu spotkania z Marmą Polskie Folie Rzeszów, w którym „Hefe” wywalczył trzy punkty. W wywiadzie Christian opowiada o atmosferze w częstochowskim zespole, startami w Szwecji, a także angielskimi wojażami w barwach Wolverhampton Wolves. Zapraszamy do lektury.
Christian, jak oceniasz dzisiejsze spotkanie oraz swój występ?
- Sądzę, że było to bardzo ciężkie spotkanie. Rzeszów jest bardzo silnym i wymagającym rywalem. Wszyscy spełnili swoje zadanie i pojechali dobrze, szczególnie Sławomir Drabik. Każdy punkt był ważny i na szczęście nie zawiódł mnie sprzęt. Pojechałem najlepiej jak potrafiłem.
Do rundy play-off przystępujecie z drugiej pozycji. Jak zatem oceniasz szansę swojej drużyny na wywalczenie pierwszej lokaty w tegorocznym sezonie żużlowej Ekstraligi?
- Nie wiem. Czasami wszystko zależy od dyspozycji w danym dniu i naszej wzajemnej współpracy. Jeśli będziemy się wspierać, jechać jako zespół, to na pewno się uda.
Początkowo Twoje starty w naszym kraju pozostawiały sporo do życzenia, jednak od pewnego czasu idzie Ci naprawdę dobrze. Jak zatem oceniasz swoje występy w Polsce?
- Na początku, był to dla mnie szok. Liga polska jest jedną z najlepszych w Europie. Musiałem jeździć bardzo dużo i dobrze. Teraz wiem, jak wymagająca jest liga, jak wiele potrzeba pracy i treningu, żeby zdobyć punkt. Koledzy mnie wspierają, mam dobrego agenta, bardzo dobrego dla mnie. Ciężko pracuje i staram się spełniać oczekiwania w stosunku do drużyny.
Jak się czujesz w częstochowskim zespole? Co możesz powiedzieć na temat atmosfery w ekipie?
- Czuje się dobrze. Jestem właściwie pewny, że częstochowska drużyna jest jedną z najlepszych w Polsce i jeśli nie wygramy ligi, to wciąż będziemy świetnym zespołem.
Jak myślisz, jak wyglądać będzie Twoja przyszłość w naszym kraju? Chciałbyś pozostać w Częstochowie?
- Jeśli tylko władze klubu będą chciały i dadzą mi szansę, będę szczęśliwy i powiem tak.
Teraz przejdźmy może do startów w Anglii. Ostatnio nie idzie Ci tam najlepiej. Po niedawnych rewelacyjnych występach troszeczkę spuściłeś z tonu. Co jest tego przyczyną?
- Przyczyną tego jest fakt, że najpierw byłem rezerwowym (pod numerem 7), a co za tym idzie miałem troszeczkę łatwiejszy rozkład biegów. Kiedy zostałem zawodnikiem podstawowym, stanęły przede mną trudniejsze wyzwania. Ostatnio zdobyłem sześć punktów (w meczu z Reading, dop.red), co bardzo usatysfakcjonowało zarówno mnie, jak i cały zespół.
Podczas tego sezonu poznałeś już wiele torów. Zatem, który przypadł Ci najbardziej do gustu, a na jakim nie lubisz startować?
- Trudne pytanie. Tor w Częstochowie jest w porządku. To dobry tor. Lubię na nim jeździć i trenować. Dobre są także tory w Tarnowie, Bydgoszczy i Toruniu. Którego nie lubię? Trzeba jeździć na każdym torze, nie da się ich wybierać. Nie przypadł mi do gustu tor w Rzeszowie. Nie odpowiada mi on.
|
|
W tym sezonie zakwalifikowałeś się do Finału Indywidualnych Mistrzostw Europy oraz Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów, więc chyba ze swoich indywidualnych występów możesz być zadowolony…
- Bardzo się z tego cieszę. W zeszłym roku miałem okazję jeździć tylko w tych drugich. Teraz mam szansę do wystartowania również w Finale Indywidualnych Mistrzostw Europy i zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby wypaść w nim jak najlepiej. Mam nadzieję, że częstochowscy kibice będą mi kibicować. Jestem teraz naprawdę zadowolony ze swoich osiągnięć.
W tym roku stosunkowo mało startowałeś w swoim kraju, bo zaledwie w trzech turniejach. Co zatem możesz powiedzieć o swoich startach w Niemczech i jak oceniasz poziom Bundesligi, który chyba z biegiem czasu zwiększa się?
- Myślę, że faktycznie musimy pozmieniać pewne rzeczy. Nie jeździłem tam dużo, gdyż system rozgrywek w Niemczech jest inny niż ten w Polsce. Zawodnicy, którzy chcą szlifować swoje umiejętności muszą wyjeżdżać np. do Polski, czy Anglii. Chciałbym, aby w Niemczech odbywało się więcej spotkań, ale wcześniej musi się zmienić organizacja ligi, na taką jaka jest w Polsce.
W tym roku dość priorytetowo traktujesz także starty w Szwecji w barwach Luxo Stars Malilla. Startujesz tam całkiem przyzwoicie, a twój zespół plasuje się w czołówce Elitserien…
- Wszystko jest tam dobrze zorganizowane i jestem zadowolony, że startuje właśnie tam. Mam nadzieję, że zostanę w Luxo Stars na kolejny sezon.
Powiedz mi szczerze Christian, czy podczas sezonu znajdujesz choć chwilkę wolnego czasu dla siebie? Startujesz w tym roku aż w czterech ligach. To chyba bardzo męczące…
- Jeżdżenie i treningi pochłaniają mi większość czasu. Startuję niekiedy w 13 spotkaniach w 13 dni i to tego bardzo ciężkich. Podróżowanie, latanie są bardzo męczące. Teraz mam może dwa, czy trzy dni w tygodniu, w których mogę trochę odpocząć.
Jak zapatrujesz się na rywalizację w cyklu Grand Prix? Wiem, że zapewne trzymasz kciuki za Grega Hancocka, jednak Jason Crump jest już chyba poza zasięgiem rywali…
- Wszyscy startujący zawodnicy jeżdżą bardzo dobrze i zasługują na zwycięstwo. Póki, co wszystko wskazuje na Jasona Crumpa, ale sercem jestem za Gregiem Hancockiem.
”Hefe”, teraz chciałbym porozmawiać na temat młodzieżowców w zespole z Częstochowy. Czy któryś z nich, mam tu na myśli Marcina Piekarskiego, Damiana Romańczuka i Mateusza Szczepaniaka, mają szansę na zaistnienie na żużlowych torach?
- Myślę, że wszyscy mają. Pracują, uczą się, mają szansę, aby jeździć jak zawodowcy. Muszą się solidnie przygotowywać. Na razie Mateusz jest czołowym juniorem, lubię go i życzę mu jak najlepiej.
Od początku tego sezonu ruszył Twój oficjalny serwis internetowy- www.hefenbrock.zuzelend.com . Czy jesteś zadowolony z tej strony? Co w ogóle o niej sądzisz?
- Wygląda naprawdę świetnie, ale nie mogę niestety jej czytać, bo jest po polsku. Mam nadzieję, że wkrótce będą mógł ją przeczytać po angielsku. Jestem bardzo szczęśliwy, na pewno wszyscy chętnie odwiedzają tę stronę. Znajduje się tam wiele informacji oraz moich wyników. Ludzie z Niemiec i Anglii mówią mi, że to naprawdę świetna strona!
I na koniec, czego mogę ci życzyć na ostatnią część tegorocznego sezonu?
- Czego życzyć? Dobrej, równej jazdy i zwycięstwa w polskiej lidze. A dla mnie osobiście przede wszystkim zdrowia i powrotu do Częstochowy w następnym sezonie.
Dziękuje serdecznie Christian za to długą rozmowę.
- Dziękuje bardzo.
Autor: Adrian Heluszka
Skomentuj
na forum >>
| |